Uchwała (podjęta przez sędziów: Marcina Łochowskiego, Ewę Stefańską i Marcina Trzebiatowskiego) dotyczy fundamentów funkcjonowania szpitalnictwa publicznego w Polsce, a dokładnie pytania, czy zadłużone szpitale publiczne mogą korzystać z narzędzi prawa restrukturyzacyjnego przewidzianych dla przedsiębiorców.

Czytaj więcej

Karolina Kolary: Pacjenci do restrukturyzacji?

Sąd rejonowy dopuścił restrukturyzację, ale sąd okręgowy miał wątpliwości

O rozstrzygnięcie tej kwestii do Sądu Najwyższego wystąpił Sąd Okręgowy w Rzeszowie. Kwestia ta wynikła w sprawie o zatwierdzenie układu Samodzielnego Publicznego Zespołu Opieki Zdrowotnej, a dokładniej – wniosku dwóch spółek, wierzycieli tego SPZOZ, które zaskarżyły postanowienie zapadłe w sekcji ds. upadłościowych i restrukturyzacyjnych sądu rejonowego, kwestionując jego obwieszczenia dotyczące procedury zatwierdzania układu tego SPZOZ z wierzycielami. Spółki twierdziły m.in., że w wyniku zatwierdzenia układu mogą zostać pokrzywdzone z powodu ograniczeń w stosowaniu egzekucji ich niezapłaconych należności, a wyłączenie z układu największych wierzycieli wskazuje na iluzoryczność tej restrukturyzacji. Przede wszystkim zarzuciły, że tego rodzaju podmioty nie mają w ogóle zdolności restrukturyzacyjnej, czyli nie mogą korzystać z tej procedury tak jak przedsiębiorcy.

Czytaj więcej

Trwa dzika restrukturyzacja publicznych szpitali

Sąd rejonowy uznał, że SPZOZ mógł się restrukturyzować

SR orzekł, że SPZOZ ma zdolność restrukturyzacyjną, a te dwie spółki nie wykazały, że ów układ prowadzi do ich pokrzywdzenia.

Rozpatrując wspólnie oba zażalenia, sąd okręgowy (sędziowie: Anna Harmata, Andrzej Borucki i Beata Hass-Kloc) powziął w tej kwestii wątpliwości, które zawarł w pytaniu prawnym do SN: – Czy SPZOZ ma zdolność restrukturyzacyjną?

W ocenie SO porównanie regulacji zawartej w prawie upadłościowym i restrukturyzacyjnym może prowadzić do wniosku, że zamiarem ustawodawcy nie było wyłączenie SPZOZ spod regulacji restrukturyzacyjnej. Nie jest możliwa upadłość SPZOZ, bo prawo upadłościowe wyłącza takie podmioty z tej procedury.

Z drugiej strony pojawia się stanowisko, że skoro na podstawie prawa upadłościowego nie można ogłosić upadłości SPZOZ, to brak podstaw dla realizacji celu restrukturyzacji, tj. uniknięcia ogłoszenia upadłości dłużnika przez zawarcie układu z wierzycielami (redukcja długów, odroczenie spłat itp.) lub działania sanacyjne przy zabezpieczeniu słusznych praw wierzycieli. Ale i na to jest kontrargument. Np. mec. Piotr Zimmerman, komentator tego prawa, wskazuje, że podmioty niemające zdolności upadłościowej mogą zmierzać do uregulowania swoich długów względem wierzycieli w postępowaniu restrukturyzacyjnym.

Dobrze, że szpitale nie mogą się restrukturyzować

– Uchwałę Sądu Najwyższego należy przyjąć z aprobatą. Niewątpliwie jest ona niezwykle ważna dla całego systemu ochrony zdrowia, a przede wszystkim dla pacjentów. Uznanie zdolności restrukturyzacyjnej SPZOZ rodziłoby po stronie dostawców obawy o realizację zawartych umów i odzyskanie pełnej kwoty należności, a to z kolei oznaczałoby dla SPZOZ zagrożenie ciągłości dostaw, zaś dla pacjentów – zagrożenie ciągłości leczenia, co pokazał już przykład szpitala w Skarżysku-Kamiennej. Ucierpieć mogliby również ci pacjenci, którzy mają wobec szpitali roszczenia odszkodowawcze; ich „zrestrukturyzowanie” oznaczałoby poważne naruszenie interesów osób poszkodowanych – ocenia radca prawny Karolina Kolary z kancelarii Budzowska Fiutowski i Partnerzy.

Wyłączenie szpitali z restrukturyzacji nie poprawi ich sytuacji

– Wyłączenie możliwości restrukturyzacji SPZOZ oznacza pozostawienie ich w permanentnym kryzysie finansowym, który najczęściej jest następnie pokrywany ze środków publicznych przez samorządy albo Skarb Państwa. Brak dostępu do postępowań restrukturyzacyjnych będzie oznaczał dalsze uzależnienie tych podmiotów od wsparcia samorządów powiatowych, kolejnych pożyczek, programów oddłużeniowych albo reorganizacji wymuszanych sytuacją ekonomiczną – uważa adwokat Rafał Kowalczyk. – Może to również prowadzić do ograniczania działalności części oddziałów, wstrzymywania inwestycji czy pogłębiania problemów z regulowaniem zobowiązań wobec dostawców i personelu medycznego. Postępowania restrukturyzacyjne mogłyby zaś stanowić narzędzie uporządkowania zobowiązań, ochrony bieżącej działalności szpitali oraz zwiększenia kontroli nad procesem oddłużania – podsumowuje Rafał Kowalczyk.

Sygnatura akt: III CZP 41/25

Czytaj więcej:

Administracja Jest sposób na oddłużenie szpitali

Pro