– Bardzo niepokojąca informacja, że Stany Zjednoczone wstrzymują wysłanie do Polski czterech tysięcy żołnierzy – powiedział w czwartek rano poseł PiS Paweł Jabłoński, były wiceminister spraw zagranicznych. – Okazuje się, że słowa Donalda Tuska jednak wywierają pewien efekt, tylko że to nie jest efekt dobry dla Polski – skomentował.

Polityk Prawa i Sprawiedliwości na antenie Programu Trzeciego Polskiego Radia odniósł się do doniesień „Stars & Stripes” o tym, że Stany Zjednoczone wstrzymują wysłanie do Europy blisko czterech tysięcy żołnierzy 2. Pancernej Brygadowej Grupy Bojowej z 1. Dywizji Kawalerii USA.

Czytaj więcej

„Żołnierzy USA nie będzie w Polsce mniej”. Szef MON dementuje doniesienia

„Stars & Stripes”: Stany Zjednoczone wstrzymują wysłanie 4 tys. żołnierzy do Europy, w tym do Polski

Finansowany przez Departament Obrony USA dziennik pisał, że żołnierze ci mieli rozpocząć dziewięciomiesięczną służbę na flance wschodniej NATO, w tym w Polsce. Według tekstu, przerzucenie żołnierzy do Europy zostało wstrzymane, choć w bazie Fort Hood w Teksasie odbyła się już uroczystość zwinięcia sztandarów jednostki, a część jej sprzętu została wysłana na Stary Kontynent.

W środę przed północą minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz napisał w mediach społecznościowych, że sprawa nie dotyczy Polski i „wiąże się z zapowiadaną wcześniej zmianą obecności części sił zbrojnych USA w Europie”. Na konferencji prasowej w Sejmie w czwartek szef MON mówił, że liczba żołnierzy amerykańskich w Polsce „nie zmniejsza się”. – Reorganizacja, którą prowadzi administracja amerykańska, Pentagon i wojska amerykańskie stacjonujące w Europie, te zmiany mogą wpływać na rodzaj wojsk czy miejsce dyslokacji w Europie, ale te zmiany nie dotyczą zmniejszenia kontyngentu amerykańskiego w Polsce – zapewniał.

Czytaj więcej

„Fatalny błąd”. Poseł PiS krytykuje Tuska za słowa o „podbieraniu” żołnierzy

Paweł Jabłoński komentuje doniesienia o wojskach USA. „Wygląda to bardzo niepokojąco”

Paweł Jabłoński udzielił wywiadu Trójce jeszcze przed konferencją ministra obrony. Przyznał, że Kosiniak-Kamysz zaprzeczał doniesieniom w sprawie wstrzymania wysłania żołnierzy USA do Europy, ale zaznaczył, że informację podają źródła amerykańskie. – Mam nadzieję, że to się zmieni, ale wygląda to bardzo niepokojąco. Myślę, że ta antyamerykańska polityka Donalda Tuska niestety przynosi dla Polski bardzo zły efekt – podkreślił.

Poseł PiS wyraził nadzieję, że rotacja amerykańskich żołnierzy została tylko opóźniona i że ostatecznie do niej dojdzie. – Jeżeli mamy taką sytuację, że premier polskiego rządu najpierw bez sensu zupełnie atakuje w „Financial Times” Stany Zjednoczone, podaje w wątpliwość ich gotowość do wypełnienia zobowiązań natowskich, następnie mówi, że jak Amerykanie chcą zabrać żołnierzy z Niemiec, to my absolutnie tych żołnierzy nie chcemy, to w czyim to jest interesie, przepraszam? – pytał, komentując głośne wypowiedzi Donalda Tuska.

Czytaj więcej

USA wstrzymują wysłanie żołnierzy do Europy. Gen. Roman Polko: To nie kluczowy problem

Co Donald Tusk mówił o USA w NATO i wojskach amerykańskich

W drugiej połowie kwietnia premier w wywiadzie dla „Financial Times” oświadczył w kontekście zagrożenia atakiem Rosji na jedno z państw NATO, że jest to perspektywa „krótkoterminowa, liczona raczej w miesiącach, niż latach”. Z kolei na początku maja w rozmowie z dziennikarzami szef polskiego rządu był pytany o sprawę redukcji amerykańskiej obecności wojskowej w Europie. – Pojawiały się w przestrzeni publicznej zapowiedzi czy groźby wycofania wojsk amerykańskich z Niemiec, z Włoch, z Hiszpanii. Chyba nie powinniśmy jako państwo podbierać – oświadczył. – Nie pozwolę na to, żeby Polska była w jakikolwiek sposób wykorzystywana do łamania solidarności czy współpracy na poziomie europejskim – deklarował.

– Nie chodzi o podbieranie – skomentował w czwartek w Trójce Paweł Jabłoński. – Jeśli Amerykanie chcieliby przebazować żołnierzy z Niemiec do Polski, to byłoby to korzystne dla bezpieczeństwa i Polski, i Europy – ocenił.

Poseł PiS Paweł Jabłoński

Poseł PiS Paweł Jabłoński

Foto: Fotorzepa, Jakub Czermiński

Poseł PiS: Donald Tusk ma obowiązki polskie

Na uwagę, że premierowi chodziło o obudzenie Europy, poseł odparł, że „obudzić to się Tusk powinien”. – Dlatego że on cały czas myśli w takim paradygmacie, co powie jego przyjaciel w Paryżu Emmanuel Macron, prezydent Francji z fatalnym notowaniami, co powie kanclerz Merz w Niemczech, z nieco lepszymi notowaniami, ale też spadającymi. Przepraszam, czyim premierem jest Donald Tusk, Niemiec, Brukseli, Paryża? Nie, jest premierem Polski, ma obowiązki polskie. To nie jest tak, że on ma dbać o bezpieczeństwo Niemców w bazie Ramstein, tylko o bezpieczeństwo Polski – dodał.

– Dobrze byłoby, żeby żołnierze amerykańscy byli i w Polsce, i w Niemczech, ale jak mamy wybierać, to ja wolę, żeby byli w Polsce, a w Niemczech – to już jest sprawa Niemców – zaznaczył w wywiadzie były wiceszef MSZ.

Wojska USA w Europie

Wojska USA w Europie

Foto: Infografika PAP

Sprawa Zbigniewa Ziobry a stosunki Polski z USA. Paweł Jabłoński: Amerykanie nie mieli wyjścia

W rozmowie z radiową Trójką Paweł Jabłoński był też pytany, czy sprawa Zbigniewa Ziobry wpłynie na stosunki polsko-amerykańskie. Były minister sprawiedliwości, który po uzyskaniu azylu przebywał na Węgrzech, po zmianie władzy w tym kraju przeniósł się do Stanów Zjednoczonych. – Obawiam się, że ten antyamerykański rząd i koalicja – bo to nie tylko Tusk, ale też pan Czarzasty, marszałek Sejmu, który wprost powiedział, że będziemy musieli zrewidować pewne wspólne decyzje, które podejmujemy z Amerykanami – oni bardzo o tym marzą, oni chcieliby pomóc tym państwom europejskim, które chcą się pozbyć Amerykanów z Europy, czyli głównie Francji, w mniejszym stopniu Niemcom, chcieliby im pomóc w tym i to (sprawę Ziobry – red.) wykorzystać jako pretekst – skomentował.

Poseł przekonywał, że Ziobro wjechał na teren USA zgodnie z procedurą, ponieważ posiadał tzw. dokument genewski, a polska prokuratura „nie zadbała” o międzynarodowe środki ścigania. – Więc Amerykanie nawet nie mieli specjalnie wyjścia – podkreślił.

Czytaj więcej

Drony obaliły łotewski rząd. Premier podaje się do dymisji

– I teraz rząd Polski ma mieć pretensje do Amerykanów i jeszcze powodować, że Amerykanie będą jakoś ograniczać relacje z nami? To jest niebezpieczne dla państwa – mówił w Polskim Radiu Jabłoński. – To może wyrzućmy żołnierzy amerykańskich z Polski? Tusk i Czarzasty pewnie chętnie by to zrobili. Jak słyszę, Donald Tusk nie chce podbierać Niemcom żołnierzy amerykańskich, to może za chwilę się okaże, że odeślemy żołnierzy amerykańskich – stwierdził.