Dobrze pamiętam z czasów, gdy sama chodziłam jeszcze do szkoły, że wakacje często są przedstawiane jako nagroda: dwa miesiące beztroski po dziesięciu miesiącach obowiązków. I rzeczywiście, gdy ma się kilkanaście lat, mieszczą się w nich przecież pierwsze wyjazdy bez rodziców, festiwale, na które zbierało się kieszonkowe przez pół roku, nowe znajomości i poczucie, że wreszcie można decydować o sobie samym.
Znacznie rzadziej mówimy o drugiej stronie tej swobody, czyli o tym, że nastolatek, któremu o trzeciej nad ranem rozładowuje się telefon w nieznanym mieście albo którego znajomy chce wsiąść pijany za kierownicę, najczęściej nie czuje, że ma dorosłą zaufaną osobę, na której wsparcie może liczyć. Dla dorosłych takie sytuacje są anegdotami opowiadanymi po latach przy stole, ale dla młodej osoby, która właśnie się w nich znalazła, bywają najtrudniejszą chwilą w całym roku.
Dla wielu dzieci i nastolatków, to właśnie wakacje są najtrudniejszym okresem w roku
Na dwa wakacyjne miesiące dzieci i młodzież tracą często swoją codzienną sieć wsparcia ze szkoły – zarówno dorosłych: pedagoga, nauczycieli, psychologów szkolnych, jak i rówieśników. Oczywiście, często utrzymują relację z koleżankami i kolegami z klasy oraz mogą liczyć na swoich rodziców. Jednak wraz z upragnioną w czerwcu swobodą może pojawić się cisza i osamotnienie – w momencie, w którym coś idzie nie tak. Problem polega na tym, że kryzysy nie biorą wolnego razem z uczniami i uczennicami.
Przygotowując Plan Awaryjny, w zespole projektu Młode Głowy czytałyśmy raporty o niebezpieczeństwach, które mogą czyhać na młode osoby w okresie wakacyjnym. Te dane są naprawdę przytłaczające. Nie chciałabym straszyć i zasypywać Czytelników statystykami o próbach odebrania sobie życia, zaginięciach czy inicjacjach alkoholowych. Zamiast tego, wolę skupić się na tym, jak dotrzeć do młodych ludzi. O jednej danej jednak wspomnę – ponad 80 proc. młodych osób nie wie, co zrobić w kłopotliwej sytuacji. Wierzę, że to można zmieniać.
Plan Awaryjny nie uczy dzieci, że świat jest bezpieczny – bo nie jest. Uczy je, że mają prawo szukać pomocy, wiedzą, gdzie jej szukać i jak stawiać granice bez utraty relacji z rówieśnikami. To różnica między dzieckiem, które w kryzysowej chwili stoi sparaliżowane, bo "nie można przyznać się rodzicom”, a dzieckiem, które wie, że może po prostu zadzwonić. Bo to właśnie o ten telefon chodzi.
Lato nie jest pauzą od ryzyka
Łatwo machnąć na to ręką jak na czarne scenariusze dorosłych, którzy zapomnieli już, jak wygląda lato, gdy ma się naście lat. Dane Komendy Głównej Policji sprawiają, że trudno jednak traktować ten obraz z dystansem. Każdego lata w polskich jeziorach, rzekach i morzu tonie prawie dwieście osób, czyli niemal codziennie ktoś nie wraca z kąpieli, a co piąta z tych ofiar jest pod wpływem alkoholu. W wakacje rośnie również liczba wypadków drogowych, a policja zatrzymuje dziennie setki nietrzeźwych kierujących. Trudno w tych liczbach dostrzec sezon odpoczynku od zagrożeń.
W nagłych przypadkach
Gdzie szukać pomocy?
Jeśli Ty lub ktoś z Twoich bliskich znajduje się w kryzysie psychicznym, nie jesteś sam/a. Możesz skorzystać z bezpłatnej i anonimowej pomocy.
Więcej informacji o Pierwszej Pomocy dla Zdrowia Psychicznego znajdziesz na helppp.pl
* Centrum Wsparcia dla Osób w Kryzysie Psychicznym – 800 70 2222 (całodobowo)
* Telefon Zaufania dla Dzieci i Młodzieży – 116 111
* Telefon Zaufania dla Dorosłych – 116 123
* W sytuacji zagrożenia życia – numer alarmowy 112
Oczywiście nie chodzi wyłącznie o utonięcia i wypadki, ale często są to wyzwania, których nie da się rozpoznać od razu. Rozpowszechnione przekonanie każe nam wiązać kryzysy psychiczne z ciemną, przygnębiającą zimą, tymczasem badania nad sezonowością samobójstw, prowadzone w Europie już od XIX wieku i potwierdzane przez polskie analizy, od dawna wskazują na szczyt przypadający na późną wiosnę i początek lata. Wakacje nie przynoszą więc spodziewanej ulgi, a zbiegają się z okresem, w którym dostęp do wsparcia stworzonego wokół szkoły jest najmniejszy.
Niewidocznym, a bardzo dużym zagrożeniem dla młodych jest samotność. Dane o zjawisku osamotnienia (które jest strukturalne i masowe) to kolejne liczby, które nie są optymistyczne, ale powinny wybrzmieć. Najczęściej wskazywaną liczbą bliskich osób, z którymi można porozmawiać o problemach, są zaledwie 1–2 osoby. Aż 80 proc. młodych deklaruje, że utrzymuje najważniejsze relacje w tak wąskim kręgu, co czyni ich system wsparcia niezwykle kruchym. 26,5 proc. młodych w trudnych sytuacjach nie szuka wsparcia u nikogo, co nasila ich izolację i utrudnia wyjście z kryzysów.
Czytaj więcej
Niemal co ósmy nastolatek spełnia kryteria problemowego używania Internetu, a kilkanaście procent młodych ludzi jest krok od diagnozy. Dzieci coraz...
Systemu nie da się załatać z dnia na dzień
Nie jest tak, że brakuje nam wiedzy, dokąd kierować tych, którym dzieje się źle. Brakuje przede wszystkim możliwości, by zrobić to wystarczająco wydajnie. W całej Polsce pracuje niespełna sześciuset psychiatrów dziecięcych, co oznacza jednego specjalistę na ponad dwanaście tysięcy nieletnich, a w części powiatów nie ma nawet jednego psychiatry. Na pierwszą wizytę czeka się miesiącami, a niekiedy latami.
Rzeczniczka Praw Dziecka Monika Horna-Cieślak stwierdziła wprost, że w tej sytuacji młodzi „ratują się telefonem zaufania”, bo systemu zwyczajnie nie wystarcza dla wszystkich, którzy tego potrzebują. Dofinansowanie ochrony zdrowia psychicznego dzieci jest potrzebne, mówiąc bez ogródek, na wczoraj, ale nawet największy zastrzyk pieniędzy nie zszyje tej dziury w kilka miesięcy. Tym ważniejsze staje się to, czego efektów nie widać natychmiast, a co realnie zmniejsza liczbę sytuacji wymagających interwencji: profilaktyka.
zdrowie psychiczne
Co to jest Plan Awaryjny?
Plan Awaryjny to bezpłatny materiał edukacyjny dla szkół podstawowych i ponadpodstawowych, który pomaga młodym ludziom przygotować się na trudne sytaucje i radzić sobie, jeśli już się w nich znajdą. Powstał on w ramach w projektu "Młode Głowy. Otwarcie o zdrowiu psychicznym" przygotowanego przez Fundację Unaweza we współpracy z Canva Education.
Z raportu „Młode Głowy. Otwarcie o zdrowiu psychicznym” wynika, że ponad 80 proc. biorących udział w badaniu młodych osób przyznaje, że w trudnej sytuacji zwyczajnie nie wie, co robić. Co trzecie dziecko deklaruje brak chęci do życia, a co dziesiąte uważa, że nie ma ani jednej osoby, która w pełni je akceptuje. Powtarza się przy tym ten sam zestaw doświadczeń: samotność, niska samoocena i brak poczucia sprawczości. Latem każdy z tych czynników łatwo może się pogłębić, ponieważ znika codzienna rutyna i znajome otoczenie, a przybywa presji rówieśniczej oraz pierwszych „dorosłych” decyzji podejmowanych bez asekuracji.
Najważniejsza lekcja przed wakacjami?
W 45 minut nie dofinansujemy NFZ, nie wykształcimy setek kolejnych specjalistów z zakresu psychiatrii, nie załatamy wszystkich problemów. Jednak w trakcie jednej godziny lekcyjnej jesteśmy w stanie wyposażyć młode osoby w podstawowe narzędzia (i przekonania) zanim zadzwoni ostatni dzwonek przed wakacjami.
Czytaj więcej
Ministerstwo Edukacji Narodowej przedstawiło priorytety polityki oświatowej na rok szkolny 2026/2027. W centrum działań znajdzie się wdrażanie refo...
Bezpłatny scenariusz zajęć pod nazwą Plan Awaryjny, w trzech wersjach dostosowanych do wieku, od klas czwartych, po szkoły ponadpodstawowe, jest już dostępny do pobrania i przeprowadzania przez nauczycieli. Nie opiera się on na teorii, lecz na sytuacjach, które młodzi ludzie dobrze znają: gdy kolega chce prowadzić samochód po alkoholu, gdy ktoś znika podczas koncertu albo gdy bliska osoba przeżywa kryzys, a my nie wiemy, jak zareagować. Uczeń ćwiczy rozpoznawanie ryzyka, podejmowanie decyzji pod presją oraz – co najistotniejsze – sięganie po pomoc.
Justyna Żukowska-Gołębiewska, psycholożka, ekspertka projektu „Młode Głowy” i autorka materiałów edukacyjnych, tłumaczy, że plan nie uczy dzieci, że świat jest bezpieczny, bo nie jest, lecz tego, że mają prawo szukać pomocy, dowiadują się, gdzie jej szukać, i umiejętności postawienia granic bez utraty relacji z rówieśnikami.
Nie mam złudzeń, że jedna lekcja naprawi to, czego nie naprawiły lata systemowych zaniedbań. Potrafi ona jednak zostać z młodą osobą na całe wakacje i zadziałać dokładnie w tej chwili, w której rozładowuje się telefon, znajomy chce zrobić coś niebezpiecznego, a w pobliżu nie ma żadnego dorosłego.
Czytaj więcej
Rosnące problemy psychiczne dzieci sprawiły, że nauczyciele stali się pierwszą linią wsparcia. Dziś jednak coraz częściej sami znajdują się w kryzy...
Drodzy rodzice, dajcie znać swoim młodym głowom, że nawet najtrudniejsze sytuacje są nie bez wyjścia, i faktycznie bądźcie wsparciem, którego Wasze dzieci mogą potrzebować. Do nauczycielek i nauczycieli, którzy czytają to pod koniec roku szkolnego, mam więc jedną prośbę: zanim wypuścicie uczniów na lato, dajcie im ten plan. Nie po to, by ich straszyć, ale dlatego, że zasługują, by wiedzieć, co zrobić, gdy świat akurat okaże się trudniejszy, niż im obiecywaliśmy.
Świat w końcu często zmienia się małymi krokami i działaniami, które niekoniecznie wydają się „odkrywcze”, ale zsumowane potrafią wymusić naprawdę wielkie zmiany.
biogram
Wiktoria Jędroszkowiak
Działaczka społeczna, publicystka, współtworzy projekt „Młode Głowy. Otwarcie o zdrowiu psychicznym”