Reklama

Publikujemy zablokowany tekst Jana Rokity: „PiS staje się organizacją dywersyjną”

Przemysław Czarnek, wykorzystując przydzieloną mu przez Jarosława Kaczyńskiego pozycję kandydata na premiera, próbuje przeciągnąć PiS do grona nienawidzących Zachodu sprzymierzeńców „osi zła” – przestrzega Jan Rokita.
Jan Rokita

Jan Rokita

Foto: materiały prasowe

Poniższy tekst został napisany do tygodnika „Sieci”, ale wobec odmowy publikacji autor zakończył swoją trzynastoletnią współpracę z tą redakcją.

Prezes PiS Jarosław Kaczyński oskarżył wyznaczonego przez siebie kandydata na premiera Przemysława Czarnka o działalność godzącą w „polską rację stanu i polskie bezpieczeństwo”. W ustach byłego wicepremiera, odpowiedzialnego za bezpieczeństwo państwa, jest to być może najcięższe oskarżenie polityczne, jakie w ogóle daje się sformułować. Tym bardziej że Kaczyński to polityk, który z pilnowania interesu i suwerenności państwa uczynił sedno swojej misji, często zarzucając brak respektu dla tych wartości swym politycznym wrogom, choćby Donaldowi Tuskowi. Tym razem jednak rzecz jest odmienna i precedensowa. W polskiej polityce nie było dotąd przypadku, aby przywódca partyjny, który sam wylansował swego współpracownika jako lidera i kandydata na szefa rządu, raptem cztery miesiące później zarzucił mu publicznie rzecz tak karygodną, jak rozminięcie się z racją stanu i bezpieczeństwem państwa polskiego. Ten casus jako rzecz niezwykła odnotowany zostanie w podręcznikach polskiej historii politycznej naszego czasu.

Pozostało jeszcze 90% artykułu

Czytaj dalej bez ograniczeń – kup dostęp w ofercie specjalnej

Teraz miesięczna subskrypcja już od 9,90 zł (zamiast od 19 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL
  • Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama