Oglądam telewizyjną reklamę banku. Wszystko kolorowe i bezproblemowe, tylko brać kredyty na wymarzone wycieczki i samochody, zakładać konta i zamawiać karty kredytowe i bankowe. To mój bank, do którego trafiłem przez przypadek. Miałem konto w innym, ale właściciel zrezygnował z takich klientów jak ja i przekazał ich temu.
Każdy przekazany nowemu bankowi klient musi się nieco natrudzić w internecie, by dostać się do swoich pieniędzy. Rozumiem. Bezpieczeństwo to podstawa, nie tylko w tym biznesie. Nieco się natrudziłem, a potem zajrzałem w różne zakładki strony internetowej mojego nowego banku.