Wiele osób musiało przejść na część etatu, do tego musiały się zgodzić na niższe wynagrodzenie. Ale to nie koniec „strat". Konsekwencją jest mniejsza liczba dni urlopu wypoczynkowego, a także niższe wynagrodzenie urlopowe oraz mniejszy ekwiwalent za urlop w razie rozwiązania umowy. Dodatkowo specustawa ogranicza możliwość decydowania przez pracowników o odłożeniu terminu urlopu na później – pozwala pracodawcy przymusowo wysłać podwładnego na zaległe wakacje w wymiarze do 30 dni.

Czytaj w poradniku:

Urlop w dobie pandemii: najważniejsze pytania i odpowiedzi

Sezon wakacyjny w pełni. W związku z pandemią koronawirusa, pojawia się wiele pytań dotyczących urlopów. "Rzeczpospolita" odpowiedziała na najważniejsze z nich.

W dobie wirusa pracodawca może wysłać na przymusowy urlop

Ogłoszony stan epidemii pozwala pracodawcy wysyłać pracowników na zaległe urlopy w wymiarze do 30 dni. Odmowa nie wchodzi w grę.

Obniżenie wymiaru czasu pracy to mniej urlopu i ekwiwalentu

Obniżenie wymiaru czasu pracy na podstawie specustawy oznacza nie tylko niższą pensję, ale też krótszy urlop i niższe świadczenia za czas wypoczynku.

Wirus zabrał dopłaty na wakacje

Autopromocja
Wyjątkowa okazja

Roczny dostęp do treści rp.pl za pół ceny

KUP TERAZ

W czasie epidemii pracodawcy mogą wstrzymać wypłatę świadczeń urlopowych oraz tzw. wczasów pod gruszą.