Przewóz auta do naprawy bez licencji łamie prawo

Niezarobkowy przewóz drogowy w przypadku przejazdu pojazdu załadowanego ma miejsce wówczas, gdy rzeczy przewożone zostały przez przedsiębiorcę naprawione. Nie obejmuje zaś rzeczy dopiero przewożonych do naprawy.

Publikacja: 12.12.2014 02:00

Przewóz auta do naprawy bez licencji łamie prawo

Foto: Fotorzepa, Marcin Łobaczewski

Spór w sprawie dotyczył kary pieniężnej nałożonej na przedsiębiorcę przez organy celne. Jego kłopoty zaczęły się, kiedy to na terenie terminala promów morskich przeprowadzono kontrolę samochodu ciężarowego wraz z przyczepą ciężarową. Przewożono nim dwa auta.  Kierujący i jednocześnie właściciel zespołu pojazdów do kontroli okazał: dowód osobisty, dowody rejestracyjne zespołu pojazdów, dowody rejestracyjne (duński i amerykański) przewożonych aut. Wynikało z nich, że przewożone auta zostały zarejestrowane na osoby zagraniczne.

Naruszenie prawa

Kontrolerzy uznali, że przedsiębiorca naruszył prawo, tj. wykonywał międzynarodowy transport drogowy rzeczy bez wymaganej licencji. Urzędnicy zwrócili uwagę na dane Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej (CEIDG). Wynikało z nich, że przeważającą działalnością gospodarczą przedsiębiorcy jest produkcja nadwozi do pojazdów silnikowych, przyczep i naczep, a dodatkowo konserwacja i naprawa pojazdów samochodowych z wyłączeniem motocykli.

Jeśli przewóz odbywa się z przekroczeniem granicy Polski, to należy go uznać za międzynarodowy transport drogowy

Mężczyzna bronił się, że zespołem pojazdów będącym jego własnością przewoził z Danii do swojego warsztatu samochody w celu naprawy i renowacji. Przewożone samochody nie były jego własnością.  Sporny transport realizowany przez niego był przewozem niehandlowym rzeczy niestanowiących przedmiotu wymiany towarowej o charakterze ekwiwalentnym. Jego zdaniem był więc przewozem niezarobkowym, tj. na potrzeby własne. Zatem nie wykonywał międzynarodowego transportu drogowego bez wymaganej licencji.

Nie na potrzeby własne

Nic to nie pomogło. Naczelnik urzędu celnego nałożył na przedsiębiorcę karę 8 tys. zł za wykonywanie transportu bez wymaganej licencji. Podstawą decyzji był załącznik  nr 3 do ustawy o transporcie drogowym. Organ odwoławczy podtrzymał to rozstrzygnięcie. W jego ocenie w dniu kontroli ukarany wykonywał transport drogowy. Przewozu tego nie można było uznać za niezarobkowy przewóz drogowy – przewóz na potrzeby własne. Nie została bowiem spełniona jedna z przesłanek warunkujących wykonywanie tego rodzaju przewozu wymieniona w art. 4 pkt 4 lit. c) ustawy o transporcie drogowym. Organ zauważył, że zgodnie z tym przepisem przewożony towar musi być naprawiony przez przedsiębiorcę, a nie przewożony w celu jego naprawy.

Był międzynarodowy

W spornej sprawie samochody były przewożone dopiero do naprawy. Dodatkowo nie były własnością przedsiębiorcy. Nie były przez niego sprzedane, kupione, wynajęte, wydzierżawione, wyprodukowane, wydobyte, przetworzone lub naprawione. Ponadto celem przejazdu nie był przewóz osób lub rzeczy z lub do przedsiębiorstwa ukaranego na jego własne potrzeby czy przewóz pracowników i ich rodzin. A skoro przewóz odbywał się z przekroczeniem granicy Polski, to należało go uznać za międzynarodowy transport drogowy.

Biznesmen zaskarżył decyzję o karze, ale przegrał. Najpierw jego skargę oddalił Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szczecinie. Potwierdził, że przewóz wykonywany przez skarżącego nie spełniał jednego z warunków przewozu na potrzeby własne. A skoro tak, to powinien posiadać licencję na wykonywanie międzynarodowego transportu drogowego. Jej brak skutkował zaś nałożeniem kary pieniężnej.

Stanowisko niekorzystne dla przedsiębiorcy ostatecznie potwierdził Naczelny Sąd Administracyjny. Odwołał się do  literalnego brzmienia art. 4 pkt 4 lit. c) ustawy o transporcie drogowym. Wynika z niego, że niezarobkowy przewóz drogowy w przypadku przejazdu pojazdu załadowanego ma miejsce wówczas, gdy rzeczy przewożone zostały przez przedsiębiorcę naprawione. Taką interpretację przyjęły organy i oceniający ich rozstrzygnięcia sąd I instancji. A NSA nie dopatrzył się błędu w takiej interpretacji.

Ścisła interpretacja

W ocenie sędziów art. 4 pkt 4 lit. c) ustawy o transporcie drogowym jest przepisem szczególnym przewidującym wyjątek od obowiązku posiadania licencji. Tym samym musi być interpretowany ściśle, a nie rozszerzająco. Z jego treści jednoznacznie wynika, że przewóz w celu dokonania naprawy rzeczy należącej do innej osoby nie mieści się w granicach działalności pomocniczej. O takiej działalności można mówić bowiem tylko wówczas, gdy przewóz dotyczy rzeczy już naprawionych, a nie dopiero przewożonych do naprawy. Stanowisko to znajduje też potwierdzenie w regulacjach unijnych.

Wyrok NSA z 15 października 2014 r., II GSK 1328/13.

Sądy i trybunały
Sędzia Piebiak może stracić immunitet. Oskarża go były lider KOD
Materiał Promocyjny
Tajniki oszczędnościowych obligacji skarbowych. Możliwości na różne potrzeby
Konsumenci
Frankowicze mają nowy sposób na banki. Donoszą do prokuratury
Podatki
Ryczałtowcy chcą dzielić biznes, by obniżyć składkę zdrowotną
Praca, Emerytury i renty
Będzie dodatkowa waloryzacja emerytur i rent. Rząd odsłania karty
Materiał Promocyjny
Naukowa Fundacja Polpharmy ogłasza start XXIII edycji Konkursu o Grant Fundacji
Nieruchomości
Mieszkania społeczne. Koniec wyodrębniania na własność