Pracodawcy mają coraz mniej czasu na wprowadzenie zasad pracy zdalnej

Za spóźnienie się we wprowadzaniu niektórych obowiązków w pracy na odległość grozi nawet 30 tys. zł grzywny.

Publikacja: 13.06.2022 19:27

Pracodawcy mają coraz mniej czasu na wprowadzenie zasad pracy zdalnej

Foto: Adobe Stock

22 czerwca odbędzie się pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy – Kodeks pracy oraz niektórych innych ustaw. Przewiduje on możliwość prowadzenia prewencyjnych kontroli pracowników na obecność alkoholu lub środków działających podobnie oraz wprowadzenie regulacji pracy zdalnej jako rozwiązania stałego.

Bardzo mało czasu

Problemem okazuje się brak przepisów przejściowych i wyjątkowo krótkie jak na takie zmiany vacatio legis. Poprzednia wersja projektu przewidywała, że nowe przepisy zaczną obowiązywać po upływie trzech miesięcy od odwołania stanu epidemii, niezależnie od wprowadzenia stanu zagrożenia epidemicznego. Już wtedy pracodawcy apelowali o więcej czasu na przygotowanie się do zmian. Tymczasem najnowszy projekt nowelizacji przewiduje tylko dwa tygodnie na wdrożenie tych zmian w zakładach pracy.

Co trzeba będzie wykonać w ciągu 14 dni? Ponieważ z upływem tego okresu przestaną obowiązywać covidowe regulacje pracy zdalnej, pracodawca będzie musiał przejść na zasady wprowadzone do kodeksu pracy. Te w części są mocno sformalizowane jako pozostałość po regulacjach telepracy. Największą przeszkodą jest konieczność wdrożenia do firmowego porządku zasad rozliczania pracy zdalnej. Dwutygodniowy termin jest nierealny w firmach, w których działają związki zawodowe. Rozmowy mogą trwać nawet 30 dni. I z pewnością nie będą łatwe, bo trzeba będzie ustalić m.in. zasady kontroli wykonywania pracy zdalnej, jej rozliczania oraz przestrzegania przepisów bhp. Trzeba też określić procedury ochrony danych osobowych, zasady instalacji, inwentaryzacji, konserwacji, aktualizacji oprogramowania i serwisu powierzonych pracownikowi narzędzi pracy.

Czytaj więcej

Marek Kobylański: Czy praca zdalna nas rozpiła

Dopiero jeśli w tym terminie nie uda się dogadać ze związkami zawodowymi, pracodawca będzie mógł samodzielnie ustalić zasady pracy zdalnej w regulaminie i przejść do spełnienia kolejnych warunków. A tych nie będzie mało. Chodzi o ustalenie konkretnej wysokości ekwiwalentu czy ryczałtu należnego poszczególnym pracownikom, przeprowadzenie nowej oceny ryzyka zawodowego i odebranie od pracowników oświadczeń dotyczących bhp na ich domowych stanowiskach pracy.

Pracodawca będzie też mógł ustalić zasady pracy zdalnej w poleceniu jej wykonywania, zawierania porozumienia czy wprowadzania regulaminu. To rozwiązanie można jednak traktować jako awaryjne, szczególnie w większych firmach, gdzie zasady wykonywania pracy zdalnej powinny zostać uregulowane systemowo. Ponadto jest ono czasowe – obowiązuje w okresie stanu nadzwyczajnego, stanu epidemii/zagrożenia epidemicznego i trzy miesiące po ich odwołaniu, a także gdy działanie siły wyższej spowodowało, że wykonywanie pracy w dotychczasowym miejscu nie jest bezpieczne.

Wysokie sankcje

Jeżeli pracodawca wdroży pracę zdalną bez przeprowadzenia oceny ryzyka zawodowego zgodnie z wymaganiami określonymi w nowym art. 6731 § 5, nie odbierze od pracownika oświadczenia o zapoznaniu się z taką oceną ani oświadczenia, że ten posiada odpowiednie stanowisko pracy zgodne z zasadami bhp, naruszy przepisy o bhp, za co ma grozić mu kara grzywny do 30 tys. zł.

Opinia dla „Rzeczpospolitej”
Bogusław Kapłon, partner Domański Zakrzewski Palinka sp. k.

Ustawodawca, przewidując tak krótkie vacatio legis, wywołał duży problem. Można się spodziewać, że w większości firm początkowy okres stosowania nowych przepisów będzie prowizorką. Mało który przedsiębiorca wszedł już w dialog z organizacjami związkowymi czy przedstawicielami pracowników, czekając na ostateczny kształt regulacji. Co prawda dopóki obowiązuje stan zagrożenia epidemicznego można pracownika wysłać na pracę zdalną w drodze władczego polecenia. Jednak jednocześnie już wtedy trzeba spełniać nowe wymogi, m.in. uregulować zasady komunikacji z pracownikiem, potwierdzania obecności czy rozliczania kosztów. Jak to zrobić w przypadku zatrudniania np. 500 pracowników? Również negocjacje ze związkami nie będą łatwe. Przypominam, że kością niezgody w Radzie Dialogu Społecznego był właśnie zwrot kosztów pracy zdalnej. A brak ustawowych zasad jego ustalania sprawia, że będzie to kwestia ocenna.

22 czerwca odbędzie się pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy – Kodeks pracy oraz niektórych innych ustaw. Przewiduje on możliwość prowadzenia prewencyjnych kontroli pracowników na obecność alkoholu lub środków działających podobnie oraz wprowadzenie regulacji pracy zdalnej jako rozwiązania stałego.

Bardzo mało czasu

Pozostało 93% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
ZUS
ZUS przekazał ważne informacje na temat rozliczenia składki zdrowotnej
Materiał Promocyjny
Wykup samochodu z leasingu – co warto wiedzieć?
Prawo karne
NIK zawiadamia prokuraturę o próbie usunięcia przemocą Mariana Banasia
Aplikacje i egzaminy
Znów mniej chętnych na prawnicze egzaminy zawodowe
Prawnicy
Prokurator Ewa Wrzosek: Nie popełniłam żadnego przestępstwa
Prawnicy
Rzecznik dyscyplinarny adwokatów przegrał w sprawie zgubionego pendrive'a