Wobec zwyrodniałych sprawców sąd miałby orzekać zakaz warunkowego przedterminowego zwolnienia. Dziś może jedynie zaostrzyć jego warunki. Taki jest cel przygotowanego przez Prawo i Sprawiedliwość projektu zmian w kodeksie karnym. Jego pierwsze czytanie zaplanowano na rozpoczynające się w tym tygiodniu posiedzenie Sejmu.
Krajowa Rada Sądownictwa negatywnie ocenia propozycje. Uważa, że ich wprowadzenie jest nieuzasadnione, a sama treść nieprecyzyjna.
Jeden z pomysłów przewiduje, że [b]w wyroku za przestępstwo przeciwko rodzinie sąd będzie mógł orzec nowy środek karny – utratę praw rodzicielskich lub opiekuńczych. Decydować o tym będzie mógł sąd karny (dziś jedynie sąd rodzinny)[/b].
Środek taki byłby orzekany na czas od roku do dziesięciu lat. Kiedy okres jego obowiązywania będzie dobiegał końca, sąd rodzinny zbada sytuację i zdecyduje, czy nie należy go przedłużyć.
– Myślę, że to nietrafiony pomysł – ocenia wrocławski sędzia rodzinny Waldemar Kutyka. Dodaje, że dzisiejsze przepisy o relacjach między sądami karnym i rodzinnym są wystarczające.
Z kolei [b]wyrok na sprawcę, który dopuścił się przestępstwa przeciwko wolności seksualnej i obyczajności na szkodę małoletniego, miałby (obowiązkowo) być podawany do wiadomości publicznej. Takie skazanie nigdy nie uległoby zatarciu.[/b]
Posłowie proponują też, by do kodeksu karnego wprowadzić [b]możliwość orzeczenia przez sąd zakazu warunkowego przedterminowego zwolnienia[/b].
Regułą jest, że dziś ubiegać się o nie może skazany po odbyciu połowy kary. W wyjątkowych sytuacjach sąd może jednak zaostrzyć warunki i orzec zwolnienie np. po 20 czy 40 latach; nie może go jednak całkowicie zakazać.
Kilka lat temu, kiedy taki pomysł się pojawił po raz pierwszy, karniści grzmieli, że jest antyludzki i odbiera skazanym nadzieję i motywację do zmiany na lepsze.
– W odniesieniu do najbardziej niebezpiecznych sprawców najcięższych zbrodni – wobec nieobecności w naszym prawie kary śmierci – możliwość taka ochroni społeczeństwo przed najcięższą przestępczością, w tym wymierzoną przeciw dzieciom – uzasadniają autorzy.