Ministerstwo Sprawiedliwości chce złagodzić kary za obrazę uczuć religijnych. Zgodnie z ministerialnym projektem za to przestępstwo nie będzie groziła już kara pozbawienia wolności. Czy to dobry pomysł?
Jest to drobny krok w dobrym kierunku i wykonuje on wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w sprawie Rabczewska przeciwko Polsce, ale niestety w niepełnym zakresie. Od lat trybunał ten podkreśla, że za obrazę uczuć religijnych nie może grozić kara pozbawienia wolności. W tej sprawie strasburski trybunał uznał jednak nie tylko, że za to przestępstwo nie można trafić do więzienia, ale także, że tak skonstruowany przepis jest za szeroko stosowany przez sądy i w sposób nieproporcjonalny narusza swobodę wypowiedzi.
Czytaj więcej
Kara pozbawienia wolności nie będzie już groziła za obrazę uczuć religijnych – to główne założeni...
Czy oznacza to, że z kodeksu karnego powinno zniknąć przestępstwo obrazy uczuć religijnych?
Takich zmian dokonały: Wielka Brytania, Holandia, Malta, Irlandia, Grecja i państwa te nadal dobrze funkcjonują. W mojej ocenie i w ocenie HFPC przestępstwo to powinno zostać całkowicie wyeliminowane z kodeksu karnego. W obecnym brzmieniu prawo umożliwia karanie nawet wtedy, kiedy poziom zagrożenia uczuć religijnych nie jest duży i niestety do takich przypadków nierzadko dochodzi. Nie widzę potrzeby utrzymywania tego przepisu. Mamy bowiem inne zapisy, które pozwalają na pociągnięcie do odpowiedzialności za wypowiedzi zagrażające pokojowi religijnemu albo uderzające w czyjeś wartości. Mam na myśli m.in. art. 257 k.k., czyli napaść z powodu przynależności religijnej, art. 119 k.k., czyli przemoc lub groźba z powodu m.in. przynależności wyznaniowej czy art. 288 k.k. sankcjonujący zniszczenie mienia i inne. Jeżeli ministerstwo nie decyduje się na wykreślenie przestępstwa obrazy uczuć religijnych, to należałoby go doprecyzować chociażby co do kwestii zamiaru, w jakim ten czyn zabroniony może zostać popełniony.
Czy nie obawia się pan, że wykreślenie z kodeksu karnego przestępstwa obrazy uczuć religijnych spowoduje, że wartości religijne i porządek publiczny nie będą odpowiednio chronione?
Nie obawiam się tego, ponieważ – jak wspomniałem – mamy inne przepisy karne i cywilne, które umożliwiają odpowiednią reakcję państwa. Przepis 196 k.k. jest za to stosowany w Polsce za często i nieproporcjonalnie.
Co w praktyce oznaczać będzie proponowana przez resort zmiana?
Zmiana ta wyeliminuje karę pozbawienia wolności z katalogu kar, które mogłyby być wymierzone za obrazę uczuć religijnych. Reforma nie wpłynie jednak na kwestię stosowania tymczasowego aresztowania czy ścigania z urzędu. Do tymczasowych aresztów w tych sprawach dochodzi niezwykle rzadko, a ściganie publicznoskargowe nadal będzie stosowane. Resort sprawiedliwości przekonuje w uzasadnieniu projektu, że orzekane za to przestępstwo kary grzywny będą łagodniejsze, ale uważam to raczej za pobożne życzenie. Wymiar grzywny zależy bowiem wyłącznie od sędziów, którzy są niezależni i niezawiśli w swoich orzeczeniach.