Reklama
Rozwiń
Reklama

Piotr Kładoczny: Przestępstwo obrazy uczuć religijnych powinno zniknąć z kodeksu karnego

Proponowane przez Ministerstwo Sprawiedliwości łagodzenie kar za obrazę uczuć religijnych to drobny krok w dobrym kierunku. Przestępstwo to powinno jednak zostać całkowicie wyeliminowane z kodeksu karnego – twierdzi dr Piotr Kładoczny z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka.

Publikacja: 08.01.2026 04:45

Zdjęcie ilustracyjne. Łańcuch sędziowski i zbiór karny w Sądzie Okręgowym w Przemyślu

Zdjęcie ilustracyjne. Łańcuch sędziowski i zbiór karny w Sądzie Okręgowym w Przemyślu

Foto: Darek Delmanowicz/PAP

Ministerstwo Sprawiedliwości chce złagodzić kary za obrazę uczuć religijnych. Zgodnie z ministerialnym projektem za to przestępstwo nie będzie groziła już kara pozbawienia wolności. Czy to dobry pomysł?

Jest to drobny krok w dobrym kierunku i wykonuje on wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w sprawie Rabczewska przeciwko Polsce, ale niestety w niepełnym zakresie. Od lat trybunał ten podkreśla, że za obrazę uczuć religijnych nie może grozić kara pozbawienia wolności. W tej sprawie strasburski trybunał uznał jednak nie tylko, że za to przestępstwo nie można trafić do więzienia, ale także, że tak skonstruowany przepis jest za szeroko stosowany przez sądy i w sposób nieproporcjonalny narusza swobodę wypowiedzi.

Czytaj więcej

Bez kary więzienia za obrazę uczuć religijnych? Projekt ustawy

Czy oznacza to, że z kodeksu karnego powinno zniknąć przestępstwo obrazy uczuć religijnych?

Takich zmian dokonały: Wielka Brytania, Holandia, Malta, Irlandia, Grecja i państwa te nadal dobrze funkcjonują. W mojej ocenie i w ocenie HFPC przestępstwo to powinno zostać całkowicie wyeliminowane z kodeksu karnego. W obecnym brzmieniu prawo umożliwia karanie nawet wtedy, kiedy poziom zagrożenia uczuć religijnych nie jest duży i niestety do takich przypadków nierzadko dochodzi. Nie widzę potrzeby utrzymywania tego przepisu. Mamy bowiem inne zapisy, które pozwalają na pociągnięcie do odpowiedzialności za wypowiedzi zagrażające pokojowi religijnemu albo uderzające w czyjeś wartości. Mam na myśli m.in. art. 257 k.k., czyli napaść z powodu przynależności religijnej, art. 119 k.k., czyli przemoc lub groźba z powodu m.in. przynależności wyznaniowej czy art. 288 k.k. sankcjonujący zniszczenie mienia i inne. Jeżeli ministerstwo nie decyduje się na wykreślenie przestępstwa obrazy uczuć religijnych, to należałoby go doprecyzować chociażby co do kwestii zamiaru, w jakim ten czyn zabroniony może zostać popełniony.

Czy nie obawia się pan, że wykreślenie z kodeksu karnego przestępstwa obrazy uczuć religijnych spowoduje, że wartości religijne i porządek publiczny nie będą odpowiednio chronione?

Nie obawiam się tego, ponieważ – jak wspomniałem – mamy inne przepisy karne i cywilne, które umożliwiają odpowiednią reakcję państwa. Przepis 196 k.k. jest za to stosowany w Polsce za często i nieproporcjonalnie.

Co w praktyce oznaczać będzie proponowana przez resort zmiana?

Zmiana ta wyeliminuje karę pozbawienia wolności z katalogu kar, które mogłyby być wymierzone za obrazę uczuć religijnych. Reforma nie wpłynie jednak na kwestię stosowania tymczasowego aresztowania czy ścigania z urzędu. Do tymczasowych aresztów w tych sprawach dochodzi niezwykle rzadko, a ściganie publicznoskargowe nadal będzie stosowane. Resort sprawiedliwości przekonuje w uzasadnieniu projektu, że orzekane za to przestępstwo kary grzywny będą łagodniejsze, ale uważam to raczej za pobożne życzenie. Wymiar grzywny zależy bowiem wyłącznie od sędziów, którzy są niezależni i niezawiśli w swoich orzeczeniach.

Reklama
Reklama

Według resortu Waldemara Żurka zmiany są konieczne z uwagi na obowiązek dostosowania prawa do wyroku trybunału w Strasburgu w sprawie piosenkarki Doroty Rabczewskiej. Czy Polska rzeczywiście musi dokonać reformy?

Zaproponowana zmiana nie wykonuje wyroku w całości, a zgodnie z konwencją jesteśmy zobowiązani do realizowania orzeczeń ETPC. Oznacza to nie tylko wypłatę zadośćuczynienia pani Rabczewskiej, ale także konieczność dostosowania naszego prawa do wyroku.

Pojawiają się opinie, że złagodzenie kar oznacza przyzwolenie na obrażanie uczuć religijnych i w konsekwencji przestępstwo to może być coraz częściej popełniane. Czy nie obawia się pan tego?

Nie zgadzam się z tym. Od popełniania przestępstw ludzi nie powstrzymuje wymiar kary, ale jej nieuchronność. Jest to widoczne w szczególności w naszym systemie, w którym na prawomocny wyrok trzeba czekać latami. Jestem przekonany, że wyeliminowanie kary pozbawienia wolności nie zachęci do popełniania tego przestępstwa.

Zgoła inaczej na tę kwestię patrzy prawica. Partia Zbigniewa Ziobry domagała się jeszcze niedawno zaostrzenia przepisów za obrazę uczuć religijnych. Politycy tego ugrupowania twierdzili, że obecne prawo jest mocno dziurawe i zachęca do bezkarności, poniżania, szykanowania wyznawców religii. Co pan o tym sądzi?

Te twierdzenia to nieprawda. Prawo nie zachęca do bezkarności. Mamy inne przepisy, które można zastosować i art. 196 k.k. nie jest potrzebny, a generuje niezgodne z Konwencją ingerencje w wolność wypowiedzi. Część państw zniosła to przestępstwo i nie zaobserwowano wzrostu tego typu przestępczości.

Czytaj więcej

Jest decyzja SN. Bez kary za Matkę Boską z tęczową aureolą.

Za obrazę uczuć religijnych odpowiadali w ostatnich latach m.in. wspomniana piosenkarka Doda, Jerzy Urban czy Grzegorz Braun. Jak często i kiedy dochodzi do tego przestępstwa?

Z danych za lata 2016-2024 wynika, że w okresie tym toczyło się 179 spraw dotyczących obrazy uczuć religijnych. Orzeczenia wydano wobec 389 osób. Mowa zatem o kilkudziesięciu przypadkach w roku. Nie jest to duża skala, ale nawet taka liczba postępowań może wywołać efekt mrożący. Sprawy te najczęściej dotyczą niszczenia przedmiotów związanych z kultem religijnym: oddanie moczu w świątyni, zdjęcie krzyża ze ściany, zniszczenie figurki Matki Boskiej. Do przestępstwa tego sądy zaliczają także złośliwe przeszkadzanie w odprawianiu obrzędu. Wątpię jednak, czy wszystkie z tych czynów kwalifikują się do obrazy uczuć religijnych.

Czytaj więcej

Ewa Szadkowska: Panie ministrze, a co z art. 212 Kodeksu karnego?
Reklama
Reklama

Czy wierzy pan, że proponowana przez resort nowelizacja wejdzie w życie? Potrzebny jest do tego podpis prezydenta. Czy widzi pan szansę na kompromis w tej sprawie?

Podejrzewam, że prezydent nie będzie skłonny do podpisania tej ustawy. Nie powinno to jednak powstrzymywać rządzących od wykonywania wyroków ETPC i modernizacji polskiego prawa. Nie bardzo widzę też możliwość kompromisu dotyczącego budowy przepisu, w którym nowelizacja niewiele zmienia. Nie ma tu czego negocjować.

dr Piotr Kładoczny jest prawnikiem, wiceprezesem zarządu Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, członkiem zespołu ekspertów prawnych Fundacji im. Stefana Batorego

Podatki
Od 7 stycznia nowe zasady rozliczania podatku od spadków i darowizn
Nieruchomości
Trudniej będzie zablokować sąsiadowi budowę. Wchodzą w życie nowe przepisy
Prawo dla Ciebie
Abonament RTV w górę. Tyle zapłacimy w 2026 r.
Praca, Emerytury i renty
Kiedy wypłaty 800 plus w styczniu 2026? Zmiany w terminach przelewów
Nieruchomości
SN: Współwłaściciel nie ma prawa żądać całego odszkodowania za czynsz
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama