Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie zmiany w karach za obrazę uczuć religijnych zostały zaproponowane?
- Dlaczego rząd zdecydował się na zmianę przepisów dotyczących obrazy uczuć religijnych?
- W jaki sposób wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka wpłynął na nowelizację kodeksu karnego?
- Jakie były wcześniejsze stanowiska polskiego Trybunału Konstytucyjnego w sprawie obrazy uczuć religijnych?
Zgodnie z obecnie obowiązującymi przepisami kodeksu karnego, za obrazę uczuć religijnych innych osób można zostać skazanym maksymalnie na dwa lata pozbawienia wolności. Ministerstwo Sprawiedliwości chce jednak, aby w katalogu kar przewidzianych za ten czyn pozostały jedynie grzywna i ograniczenie wolności. To krok w odwrotnym kierunku niż za rządów Zjednoczonej Prawicy, kiedy to przymierzano się do zaostrzenia kary za obrazę uczuć religijnych. Domagała się tego Solidarna (później Suwerenna) Polska.
Zmiany w kodeksie karnym po wyroku w sprawie Dody. Nie będzie więzienia za obrazę uczuć religijnych
Chodzi o zmianę art. 196 kodeksu karnego. Przewiduje on karalność za obrazę uczuć religijnych innych osób poprzez znieważenie publiczne przedmiotu czci religijnej lub miejsca przeznaczonego do publicznego wykonywania obrzędów religijnych.
Jak czytamy w uzasadnieniu do projektu zmiany, którą opublikowano na stronie Rządowego Centrum Legislacji, potrzeba zmian podyktowana została wyrokiem, jaki we wrześniu 2022 r. zapadł w sprawie Rabczewska przeciwko Polsce (sygn. akt: 8257/13). Piosenkarka Doda została wówczas skazana na karę grzywny za obrazę uczuć religijnych, poprzez określenie w jednym z wywiadów autorów Biblii mianem „naprutych winem i palących jakieś zioła”. Europejski Trybunał Praw Człowieka uznał, że polskie państwo – każąc ją – naruszyło jej prawo do wolności słowa, a tym samym i europejską konwencję praw człowieka.
Wcześniej artystka przegrała sprawę przed polskim Trybunałem Konstytucyjnym, który uznał, że karanie za znieważanie na tle religijnym jest uzasadnione, bo czyny te naruszają wolność i godność człowieka. TK zauważył wówczas jednak, że może kara więzienia, nawet potencjalna, jest zbyt restrykcyjna.