Skatował 17-latka. Sąd złagodził wyrok, bo nie bił, by zabić

Sąd Apelacyjny w Poznaniu złagodził wyrok skazujący 22-letniego Dawida F. za zabicie młodszego o dwa lata kolegi w listopadzie 2021 roku. Sąd uznał, że nie było to zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem.

Publikacja: 09.04.2024 14:19

Oskarżony Dawid F. (L) i adwokat Jan Widacki (P) w Sądzie Apelacyjnym w Poznaniu

Oskarżony Dawid F. (L) i adwokat Jan Widacki (P) w Sądzie Apelacyjnym w Poznaniu

Foto: PAP/Jakub Kaczmarczyk

Wyrok Sądu Apelacyjnego jest prawomocny. Strona skarżąca zapowiedziała złożenie kasacji od wyroku.

– Nie zgadzamy się, że nie ma szczególnego okrucieństwa. Sposób zadawania obrażeń, rozbieranie pokrzywdzonego, przemieszczanie po podłodze i kałuża krwi chyba świadczą o tym, że według nas można przypisać tu szczególne okrucieństwo. Gdyby ta kwalifikacja prawna została utrzymana, to kara również zostałaby utrzymana – mówił pełnomocnik matki ofiary adw. Radosław Szczepaniak.

Czytaj więcej

Zabił nożyczkami więzienną psycholog. Dziś usłyszał surowy wyrok

Dawid i Mateusz odurzyli się wódką i lekami

Zmasakrowane ciało  17-letniego Mateusza H. znaleziono w mieszkaniu w Gnieźnie, do którego zaprosił go  19-letni wówczas Dawid F.  Wieczór spędzili na piciu wódki, Mateusz miał też palić marihuanę i zażywać metamfetaminę. Dawid F. twierdzi, że nie brał narkotyków, a lecz zażył clonazepam (lek psychotropowy). Twierdził, że szybko stracił świadomość i nic nie pamięta. 

Nad ranem Dawid uznał, że Mateusz go okradł i zaczął okładać go pięściami po twarzy, krzycząc, by oddał mu pieniądze. Nagrywał to na telefonie komórkowym.  17-latek zmarł w szpitalu. Matka rozpoznała go po tatuażu na ręce.

We wrześniu 2023 r. Sąd Okręgowy skazał Dawida F. na 25 lat pozbawienia wolności za zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem. Takiej kary żądał prokurator. Sąd zasądził też 200 tys. zł zadośćuczynienia na rzecz matki ofiary.

Jednak  wyrok w ogóle jej nie zadowolił, gdyż od początku domagała się skazania zabójcy na dożywocie. Stąd decyzja o zaskarżeniu wyroku.

Sąd: zabójstwo brutalne, drastyczne, ale nie okrutne

Podczas rozprawy apelacyjnej obrona wnosiła o złagodzenie wyroku I instancji z powodu ograniczonej czy wyłączonej niepoczytalności sprawcy.  

Wczoraj Sąd Apelacyjny zmienił kwalifikację czynu – z zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem na zabójstwo z zamiarem ewentualnym. To pociągnęło za sobą obniżenie kary pozbawienia wolności z 25 do 15 lat więzienia. Utrzymany został wymiar kary finansowej. 

Czytaj więcej

Po tragedii w Szczecinie. To nie przypadek, ale celowe działanie

Jak relacjonuje portal Gniezno24, Sąd Apelacyjny nie zgodził się  z argumentem o niepoczytalności Dawida F.

– Biegli wskazując, że oskarżony nie miał świadomości swoich poczynań w czasie czynu, opisali stan biologiczny oskarżonego, nie zaś poczytalność w kategoriach prawnych. Czym innym jest biologiczna nieświadomość swoich poczynań, a czym innym poczytalność jako termin prawniczy. Zamiar sprawcy oceniany być musi w niniejszej sprawie przy przyjęciu artykułu 31 par. 3 Kodeksu karnego z perspektywy osoby w pełni poczytalnej. Odpowiedzialność sprawcy odurzonego ma tutaj charakter obiektywny, sprawca taki odpowiada jako w pełni odpowiedzialny i ponosi pełną odpowiedzialność karną i to w zakresie wszystkich znamion czynu zabronionego – mówiła w uzasadnieniu sędzia Agata Adamczewska. 

Przyznała też, że choć zachowanie oskarżonego było niewątpliwie brutalne i drastyczne, to nie można nazwać go szczególnie okrutnym. Jak wyjaśniła, każde zabójstwo jest samo w sobie okrutne, ale szczególne okrucieństwo jest określeniem prawnym, podlegającym za każdym razem innej ocenie. 

Zdaniem sądu nie można też mówić o bezpośrednim zamiarze zabójstwa, czyli o tym, że Dawid F. bił kolegę po to, by go zabić.

– Należało przyjąć, że Dawid F. działał z zamiarem ewentualnym pozbawienia życia. Oznacza to, że jako osoba w pełni sprawna intelektualnie, co do której przyjmujemy ową fikcję poczytalności określoną w art. 31 par. 3 KK, przewidywał możliwość spowodowania śmierci Mateusza H., a kontynuując swoje zachowanie, na to się zgodził. Wypełnił tym samym znamiona zbrodni zabójstwa z zamiarem ewentualnym – mówiła sędzia Agata Adamczewska. 

Jej zdaniem dotychczasowy tryb życia Dawida F., szczery żal, jaki wyraził po dokonaniu zabójstwa i pełen wgląd w karygodność czynu, którego się dopuścił, przemawiały za znacznym obniżeniem wymiaru kary. Z kolei brutalność działania sprawcy, popełnienie czynu na szkodę osoby małoletniej w zasadzie bez powodu, nie pozwala na orzeczenie kary łagodniejszej niż 15 lat pozbawienia wolności. 

Wyrok Sądu Apelacyjnego jest prawomocny. Strona skarżąca zapowiedziała złożenie kasacji od wyroku.

– Nie zgadzamy się, że nie ma szczególnego okrucieństwa. Sposób zadawania obrażeń, rozbieranie pokrzywdzonego, przemieszczanie po podłodze i kałuża krwi chyba świadczą o tym, że według nas można przypisać tu szczególne okrucieństwo. Gdyby ta kwalifikacja prawna została utrzymana, to kara również zostałaby utrzymana – mówił pełnomocnik matki ofiary adw. Radosław Szczepaniak.

Pozostało 90% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Prawnicy
Jeden z najbardziej znanych prawników w Polsce odsunięty od zajęć ze studentami
Prawo dla Ciebie
Pokłosie afery Collegium Humanum? Będzie zaostrzenie przepisów o studiach podyplomowych
Edukacja i wychowanie
Duże zmiany w szkołach od 1 września 2024 r. Nowacka podpisała rozporządzenie
Samorząd
Krzyże w warszawskich urzędach zakazane. Sprawa trafi do prokuratury
Praca, Emerytury i renty
Czternasta emerytura - rząd proponuje termin