Marika, to 24-letnia aktywistka oraz studentka (media donoszą, że w przeszłości była działaczką Młodzieży Wszechpolskiej), która podczas Marszu Równości w 2020 r. próbowała wyrwać innej osobie tęczową torbę. Okolicznościami obciążającymi kobietę było działanie razem z innymi osobami oraz krzywda wyrządzona na ciele pokrzywdzonej.
Wyrokiem z 26 sierpnia 2021 r. Sąd Rejonowy Poznań – Stare Miasto w Poznaniu skazał ją na 3 lata bezwzględnego pozbawienia wolności za rozbój o charakterze chuligańskim.
W jej sprawę zaangażował się Instytut Ordo Iuris. "To jeden z najbardziej skandalicznych wyroków z jakimi się kiedykolwiek zetknąłem. 21-letnia Marika – aktywna społecznie studentka Politechniki Poznańskiej – została skazana na 3 lata bezwzględnego więzienia za… nieudaną próbę wyszarpnięcia lnianej torby w barwach flagi LGBT" - napisał adw. Jerzy Kwaśniewski – prezes Ordo Iuris.
Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro poinformował w sobotę na konferencji prasowej, że na podstawie art. 568 Kodeksu postępowania karnego postanowił o zarządzeniu przerwy w wykonywaniu kary pozbawienia wolności Mariki M. Prokurator Generalny zapowiedział, że będzie wnioskował do Prezydenta Andrzeja Dudy o ułaskawienie młodej kobiety.
- Marika została prawomocnie skazana za usiłowanie rozboju na 3 lata pozbawienia wolności. Ale Marika nie popełniła żadnego rozboju. Jeżeli możemy mówić o rozboju, to jego ofiarą stała się sama Marika. Okradziono ją z wolności, roku jej młodzieńczego życia, który spędziła za kratami. Użyto przemocy sądowej, by wtrącić ją do więzienia - podkreślił Zbigniew Ziobro.
- Orzeczona wobec oskarżonych kara jest drastyczna i całkowicie niewspółmierna wobec innych kar orzekanych w podobnych sprawach - uważa.
Czytaj więcej
Minister Sprawiedliwości, prokurator generalny Zbigniew Ziobro spędził weekend na aktywnym działaniu na rzecz skazanej 24-letniej aktywistki Mariki...
Do sprawy w mediach społecznościowych odniosła się Jolanta Jeżewska, sędzia Sądu Rejonowego w Gdyni, która specjalizuje się w sprawach karnych. Jednocześnie jest członkiem Stowarzyszenia Sędziów Polskich "Iustitia".
- Skoro skazana odbywa karę to oznacza, że wyrok jest prawomocny - zauważa sędzia, która wyjaśnia, że wyrok prawomocny to taki od którego złożono apelację i nie została ona uwzględniona bądź apelacji w ogóle nie było. - W tym przypadku z dotychczasowych ustaleń wynika, że takiej apelacji w sprawie Mariki nie było, czyli nawet ona sama nie kwestionowała tego wyroku - wskazuje sędzia.
Jeżewska zwraca uwagę, że minister sprawiedliwości unika podania szczegółów tej sprawy, w przestrzeni publicznej nazwał wyrok sądu "absurdalnie niesprawiedliwym" i zagroził postępowaniami dyscyplinarnymi. - Tymczasem od piątku w tej sprawie stanowiska nie zajęli ani prokuratorzy ani przedstawiciel sądu - podkreśla karnistka.
- Te przykłady moim zdaniem pokazują w sposób jawny do czego jest nam potrzebna niezależna prokuratura i dlaczego minister sprawiedliwości nie może sprawować nadzoru nad sądami. Właśnie dlatego, że może manipulować informacjami i postępowaniami - komentuje sędzia.