Sejm uchwalił 20 grudnia 2008 r. zmiany w kodeksie karnym wykonawczym.

Dzięki noweli skazani i tymczasowo aresztowani będą mogli przebywać w wydzielonych pomieszczeniach, np. sądowych, do czasu, aż będą potrzebni sądowi czy prokuraturze albo minie ulewa lub powódź.

Taka możliwość istniała do 2 września 2008 r., potem ją uchylono. Ale szybko okazało się, że jej brakuje.

Chodzi o nieprzewidziane losowo sytuacje, gdy konwojowanie oskarżonego lub skazanego z innej miejscowości wiązałoby się z nadmiernymi kosztami (dotyczy to sądów znacznie oddalonych od aresztów).

Często koszty paliwa i konwoju są zbyt wysokie, by wozić aresztanta tam i z powrotem w ciągu kilku godzin. Osoby te byłyby umieszczane w specjalnych pomieszczeniach, gdy dalsze konwojowanie byłoby niemożliwe, np. ze względu na powódź, mgłę, awarię samochodu czy inne zdarzenia losowe.

[b]Maksymalny czas osadzenia w takim pomieszczeniu ustalono na osiem godzin.[/b] Skazany czy aresztowany miałby szansę na odpoczynek, spożycie posiłku czy przygotowanie się do rozprawy.

Decyzja o umieszczeniu w takim miejscu będzie pod kontrolą. Będzie to możliwe jedynie w wypadku zarządzenia prezesa sądu i za zgodą sądu, natomiast w wypadku aresztowanego taką zgodę musi wydać sędzia penitencjarny.

Do wprowadzenia przepisów dotyczących specjalnych pomieszczeń dla konwojowanych więźniów zobowiązuje nas statut Międzynarodowego Trybunały Karnego.

Nowela trafi teraz do Senatu.