[b]Mam podpisaną umowę z operatorem telewizji cyfrowej. W mojej okolicy przeszła powódź i przez kilka miesięcy nie byłem w stanie korzystać z jego usług. Operator naliczał opłaty, mimo że nawet nie zakończył instalacji sprzętu. Inni operatorzy nie pobierają opłat. Co mogę zrobić? [/b]
[b]Z zasady operator nie ma obowiązku stosowania taryf ulgowych w umowach na wypadek wystąpienia nadzwyczajnych okoliczności [/b](np. klęski żywiołowej). Umorzenie opłat stosowane przez innych operatorów wynika z ich dobrej woli, nie z przepisów prawa.
[b]Jednak w sytuacji przedstawionej przez czytelnika, operator nie może żądać opłat za czas, kiedy sam nie świadczył swojej usługi.[/b] Nie może żądać świadczenia wzajemnego (należności).
Jeśli czytelnik uiścił już opłatę abonamentową, to może żądać jej zwrotu powołując się na świadczenie nienależne; płacił nie wiedząc, że nie był do tego zobowiązany (art. 410 – 411 [link= http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=86F27ADE2102E1D67842E76D535F1BD1?id=70928]kodeksu cywilnego[/link]).
Czytelnik może zrezygnować z umowy na dwa sposoby.
[srodtytul]Sposób pierwszy [/srodtytul]
Jeżeli operator telewizji cyfrowej zobowiązał się do świadczenia usług czytelnikowi, a po podpisaniu umowy nie zainstalował w odpowiednim czasie urządzeń do odbioru lub nie świadczył usługi z innego powodu, czytelnik może zrezygnować z umowy. Taką możliwość daje większość operatorów.
Należy odszukać odpowiedni paragraf umowy i powołując się na niego sporządzić oświadczenie na piśmie o [b]odstąpieniu od umowy[/b].
Pismo najlepiej nadać pocztą za zwrotnym potwierdzeniem odbioru i zachować jego kopię (w celach dowodowych).
[srodtytul]Sposób drugi[/srodtytul]
Jeżeli umowa nie zawiera odpowiedniego paragrafu, czytelnik również może rozwiązać umowę.
[b]Gdy nastąpiło zdarzenie niezależne od woli stron umowy (np. powódź) i operator nie może dostarczyć sygnału, to tym samym nie może żądać od czytelnika opłat za abonament[/b]. O tym stanowi art. 495 § 1 k.c.
W tej sytuacji najlepszym rozwiązaniem byłaby ugoda, na skutek której telewizja anulowałaby umowę. Wówczas firma musiałaby umorzyć czytelnikowi wszelkie zaległości.
W razie sporu warto skorzystać z pomocy powiatowego/miejskiego rzecznika konsumentów lub organizacji konsumenckiej (zobacz [link=http://www.rp.pl/artykul/55680,345230-Gdzie-konsument-moze-szukac-pomocy-.html]Gdzie konsument może szukać pomocy?[/link])
[b]Czytaj również artykuły:[/b]
- [link=http://www.rp.pl/artykul/84394,384645_Jak-skutecznie-rozwiazac-umowe-z-telewizja-.html]Jak skutecznie rozwiązać umowę z telewizją?[/link]
- [link=http://www.rp.pl/artykul/345254,468244_Kiedy-bezpiecznie-zerwiesz-umowe-z-telewizja-.html]Kiedy bezpiecznie zerwiesz umowę z telewizją?[/link]
[ramka][b]Zapoznaj się z naszymi serwisami:
- [link=http://www.rp.pl/temat/55670.html]rp.pl » Prawo dla Ciebie » Konsumenci » Umowy » Umowy z operatorami telekomunikacyjnymi[/link]
- [link=http://www.rp.pl/temat/55662.html]rp.pl » Prawo dla Ciebie » Konsumenci » Reklamacja i rezygnacja z umowy [/link][/b][/ramka]