Reklama

Korwin-Mikke: Elektrownia atomowa - tak. Ale po co do tego prezydenci?

- Całe życie mówiłem, że jak robi się elektrownię atomową, to ze Stanów Zjednoczonych. Ale do tego celu nie są potrzebni prezydenci - ocenił Janusz Korwin-Mikke.

Aktualizacja: 26.06.2020 18:19 Publikacja: 26.06.2020 18:11

Korwin-Mikke: Elektrownia atomowa - tak. Ale po co do tego prezydenci?

Foto: Fotorzepa/ Marian Zubrzycki

qm

Prezydent Andrzej Duda nie przywiózł z wizyty w USA konkretów dotyczących budowy pierwszej w Polsce elektrowni jądrowej, ale potwierdził, że nasz kraj chce wykorzystać w tym biznesie amerykańską technologię. Zapowiedział też, że w najbliższym czasie zostanie podpisana umowa pomiędzy USA i Polską, która umożliwi rozpoczęcie prac projektowych. Także wicepremier i minister aktywów państwowych Jacek Sasin potwierdził, że Amerykanie będą strategicznym partnerem Polski w tym przedsięwzięciu i że liczy ponadto na ich kapitałowe zaangażowanie w projekt.

Dowiedz się więcej: Zanim doczekamy się atomu, system może paść przez pogodę

Szacuje się, że łączny koszt inwestycji w energetykę jądrową o mocy 6–9 GW sięgnie 100–135 mld zł.

Plany budowy elektrowni atomowej w Polsce komentował w Polskim Radiu 24 Janusz Korwin-Mikke. - To, że powinniśmy różnicować energię, to jest oczywiste. Dobrze jest mieć energię z węgla, z oleju, z wody, z powietrza również na wszelki wypadek - acz jest to bardzo droga energia w tej chwili, ale na wszelki wypadek taką baterię można mieć - mówił.

- Trzeba to różnicować i bardzo rozsądne jest, że robimy elektrownię atomową - dodał lider Konfederacji, zaznaczając, że „tego nie powinni robić prezydenci, bo prezydenci się na tym nie znają”.

Reklama
Reklama

- Ja całe życie mówiłem, że jak robi się elektrownię atomową, to ze Stanów Zjednoczonych. Ale do tego celu nie są potrzebni prezydenci, tylko po prostu robi się przetarg w Polsce i jakaś firma amerykańska - ich jest bardzo dużo - na pewno wygra, a może wygra jakaś inna, może japońska, i wtedy buduje. Po co do tego celu prezydenci? - zastanawiał się Korwin-Mikke.

Rządowy plan przewiduje, że uruchomienie pierwszego bloku jądrowego o mocy ok. 1–1,5 GW nastąpi w 2033 r. W kolejnych latach planowane jest uruchomienie kolejnych pięciu takich bloków w odstępach dwóch, trzech lat.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Polityka
Czego się spodziewać po Radzie Przyszłości Donalda Tuska? „Rzeczpospolita” zapytała ekspertów
Polityka
W PiS jak w „Sukcesji”, Brzoska i jego plany rozgrzewają emocje, podział w Polsce 2050 a koalicja
Polityka
Spór o SAFE. Ilu Polaków wierzy, że program służy Niemcom?
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama