Komisja Europejska w tym tygodniu przedstawiła doroczny raport o postępach 10 krajów kandydujących do UE. Ale sama zwleka z odrobieniem pracy domowej. Jeszcze w 2023 r. Francja i Niemcy uznały, że Unia poszerzyć się nie może, zanim nie zreformuje swoich instytucji. Chodzi w szczególności o zniesienie prawa weta w niektórych kluczowych obszarach – np. w polityce zagranicznej. Oraz zniesienie zasady, że każdy kraj ma swojego komisarza. W Paryżu i Berlinie panuje przekonanie, że bez tego Wspólnocie trzydziestu kilku państw grozi paraliż. Po części wynika to z gorzkich doświadczeń po przyjęciu do UE krajów Europy Środkowej w 2004 r. Państwa, które deklarowały nieograniczone umiłowanie integracji, za rządów PiS i Fideszu podważały zasady rządów prawa i blokowały funkcjonowanie Unii. Miały opory przed dzieleniem się suwerennością.