Z tego artykułu się dowiesz:

  • W jaki sposób zmieniło się stanowisko Zbigniewa Ziobry na przestrzeni lat?
  • Jakie działania Zbigniewa Ziobry wpłynęły na jego obecne problemy prawne?
  • Dlaczego PiS jest zmuszone do obrony byłego ministra sprawiedliwości?
  • W jakim stopniu obecna sytuacja Zbigniewa Ziobry wpływa na wizerunek i przyszłość PiS?

Zbigniew Ziobro zakiwał się. Jeszcze w listopadzie 2023 r. mówił w Sejmie do obecnie rządzących: – Mam nadzieję, że nie okażecie się fujarami, jak w przypadku głosowania nad Trybunałem Stanu – nawiązując do nieudanej próby postawienia go przed Trybunałem Stanu. Ziobro był przekonany, że ekipa Tuska będzie, jak mówił również „miękiszonami” i nie osądzi go.

Reklama
Reklama

Mimo ataków na ówczesnego ministra i prokuratora generalnego Adama Bodnara w PiS wierzono, że do realnych rozliczeń ich rządów nie dojdzie. Młyny sprawiedliwości mielą w Polsce wolno i Bodnar przygotował to, co dzisiaj finalizuje jego następca Waldemar Żurek. I Ziobrę obleciał strach. Uzasadniony.

Czytaj więcej

Zbigniew Ziobro w Budapeszcie. „Otrzymałem informację, że mam być zatrzymany po powrocie”

Czy Zbigniew Ziobro zbiegł na Węgry i podzieli losy Marcina Romanowskiego?

Jeszcze kilka dni temu najbliższe otoczenie wiceprezesa PiS zakładało, że Ziobro wróci do Polski z Budapesztu i z otwartą przyłbicą będzie mierzył się z zarzutami w kraju. Uchylenie immunitetu Ziobrze jest formalnością. Nie jest jednak przesądzone, że większość parlamentarna będzie optować za aresztem dla polityka.

Ziobro z pełną odpowiedzialnością po uchyleniu immunitetu chciał się bronić i mierzyć z zarzutami, o czym mówił podczas czwartkowej konferencji z Budapesztu. Jest posłem i powinien brać udział w posiedzeniu Sejmu, które trwa, a jest na Węgrzech, mimo że nie ma przeciwwskazań, żeby uczestniczył w obradach. Podczas konferencji powiedział, że będzie uczestniczył w obradach komisji regulaminowej, która zajmie się wnioskiem o uchylenie mu immunitetu, zatrzymanie i tymczasowy areszt. Tylko jak Ziobro może uczestniczyć w pracach komisji, skoro jest na Węgrzech? Do słów wiceprezesa PiS nie należy się przywiązywać. Dzisiejszy Ziobro zaprzecza Ziobrze sprzed lat.

Ziobro zmienia zdanie we wszystkich niewygodnych dla siebie sprawach

– Uczciwi nie mają się czego bać – mówił w marcu 2016 r. Zbigniew Ziobro. Dzisiaj polityk nie chce wrócić do Polski i ucieka przed wymiarem sprawiedliwości, unikając odpowiedzialności po tym, jak zostanie pozbawiony immunitetu. A przecież jeszcze jako lider partii Solidarna Polska chciał walczyć z „białymi kołnierzykami” i apelował do wszystkich formacji o zniesienie immunitetu parlamentarnego.

W rozmowie z „Rzeczpospolitą” zapowiedział, że sam nie zrzeknie się immunitetu. A przecież w 2012 r. proponował zmianę Konstytucji, która miała na celu zniesienie immunitetu dla „świętych krów” – posłów, prokuratorów i sędziów.  

Czytaj więcej

Adam Bodnar: Zbigniew Ziobro powinien trafić do aresztu. Zachodzi obawa mataczenia lub ucieczki

Jeszcze kilka lat temu Ziobro postulował: – Projekt zmiany konstytucji, który będzie likwidować immunitety, które czynią z ludzi, którzy mają służyć prawu, ludzi, którzy stoją ponad prawem, ponad państwem, ludzi, którzy są świętymi krowami – argumentował. – Wobec prawa wszyscy powinni być równi – mówił dzisiejszy wiceprezes partii Jarosława Kaczyńskiego. Czy Zbigniew Ziobro chce być ponad prawem?

Dzisiaj pokazuje Polakom, że jest „świętą krową”, która może więcej. Bo który Polak może skutecznie zabiegać o przychylność premiera Węgier? Kto może sobie pozwolić na spotkanie i kolację z Victorem Orbánem, który nie pozwoli zrobić krzywdy koledze? Który Polak może sobie pozwolić na robienie konferencji prasowych poza granicami Polski, odnosząc się do zarzutów prokuratorskich, ale nie poddając się odpowiedzialności prawnej? Ziobro chciał być szeryfem, a okazał się wyjętą spod prawa „świętą krową”.

Czytaj więcej

Immunitet pod znakiem zapytania. Czy Zbigniew Ziobro stanie przed sądem?

PiS ma problem z Ziobrą. Wizerunkowo partia Kaczyńskiego traci na spektaklu jednego aktora

Ziobro zasłaniał się chorobą, ale w rozmowie z „Rzeczpospolitą” pokazał się w dobrej formie. Również podczas wystąpień publicznych tryska energią. Ziobro liczy na współczucie społeczne dla chorego, ale przecież pokonał chorobę. PiS ma z nim problem. Ziobro gra tylko na siebie tak, jak podczas wcześniejszych wystąpień publicznych i próby doprowadzenia go przed komisję śledczą, gdzie TV Republika broniła go przed policją. Plan był inny.

Czytaj więcej

Zbigniew Ziobro zatrzymany przez policję w holu TV Republika

Ziobro, jak szeryf miał zmierzyć się z „bodnarowcami” i „żurkowcami”. Tymczasem wykorzystał swoją uprzywilejowaną pozycję i wyjechał z kraju. Czy wróci? Czy będzie ubiegał się o azyl? Decyzje podejmuje na bieżąco. Kaczyński nie ma na niego wpływu. Gdyby, jak Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik, trafił do aresztu, politycznie mógłby budować mit męczennika. Tymczasem wybrał wygodę i życie „białego kołnierzyka”, który może więcej od przeciętnego Kowalskiego.

PiS nie ma wyjścia i musi bronić Ziobrę, ale partia na tym nie zyska. Polaryzacja nie pomoże formacji Kaczyńskiego, gdy Ziobro sam okazuje się „fujarą” i „miękiszonem” unikającym prawa, które dla wszystkich miało być równe.

Dzisiaj Zbigniew Ziobro stawia się ponad prawem i staje się zaprzeczeniem prawa i sprawiedliwości. – Wszystkie zwierzęta są sobie równe, ale niektóre są równiejsze od innych – pisał George Orwell w „Folwarku zwierzęcym”. Ziobro pokazuje, że jest równiejszy od innych i może więcej. Nie o tym mówił przez całą swoją polityczno-prawną karierę.

Czytaj więcej

Kataryna: Zbigniew Ziobro jako osoba bez zasad ma komfort