Na konferencji prasowej, na której wraz z ministrem zdrowia Adamem Niedzielskim zachęcał do oddawania osocza osoby, które przeszły COVID-19, premier Mateusz Morawiecki został zapytany o wypowiedź ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry dotyczącą negocjacji unijnego budżetu i możliwości zastosowania przez Polskę weta.

Ziobro powiedział wcześniej, że różne państwa stosowały już weto lub groziły jego użyciem, wymienił w tym kontekście Holandię. - To są negocjacje. W negocjacjach nie można być, za przeproszeniem, "miękiszonem", trzeba być twardym, trzeba potrafić dbać o interesy własnego kraju, Polski - mówił lider Solidarnej Polski. - Premier Holandii ma prawo dbać o interesy Holandii, ale Polska i polski premier ma dbać o interesy Polski - dodał.

Czytaj także:
Senat wzywa rząd do przyjęcia wynegocjowanego projektu budżetu UE

Mateusz Morawiecki został zapytany, jak po takich słowach wyobraża sobie dalszą współpracę ze Zbigniewem Ziobrą.

- Ja sobie wyobrażam tę współpracę bardzo dobrze, znakomicie, tak jak do tej pory. Nie mam z tym żadnych problemów - odparł premier. - Każdy zajmuje się różnymi obszarami, bardzo ważnymi dla życia społecznego, życia gospodarczego - dodał.

- Nasze negocjacje oczywiście prowadzimy w sposób zasadniczy, twardy, jednoznaczny - zapewnił.

Szef rządu zachęcał do sięgnięcia do jego niedawnego wystąpienia w Sejmie.  - W tym wystąpieniu pokazałem, w jaki sposób zamierzamy prowadzić cały proces negocjacyjny - stwierdził.

Morawiecki powiedział, iż jest bardzo mocno zbudowany tym, że Polska ma bardzo dobre relacje z kilkoma partnerami w UE, "w szczególności oczywiście z bardzo podobnie myślącymi Węgrami i Słowenią, ale również z innymi państwami".

- Nie tylko my obawiamy się tego, że rozporządzenie (w sprawie uzależnienia wypłat unijnych środków od przestrzegania reguł praworządności - red.) będzie swego rodzaju pałką polityczną - zaznaczył.

Dodał, że poprzez arbitralne, nie oparte o jasne kryteria, motywowane politycznie decyzje "jedno państwo, które akurat nie podoba się komuś w Brukseli, będzie mogło być ukarane".

- A inne, które grzechy ma dziesięciokrotnie większe, siedzi sobie grzecznie na krzesełku i korzysta z tzw. świętego spokoju. My oczywiście jako Polska dbamy o równość wobec prawa, o pewność prawa i o praworządność - powiedział Morawiecki. - To jest właśnie ta walka, którą toczymy w Unii Europejskiej - oświadczył.