„Największe osiągnięcie nie polega na tym, by nigdy nie przegrywać, ale na tym, by powstać po porażce” – mówił legendarny amerykański trener, Vince Lombardi. Brzmi to jak wyświechtana mantra, ale zaskakująco dobrze opisuje dziś kondycję koalicji rządzącej. Pasuje też do samego Donalda Tuska, który lubi motywacyjną retorykę.
Nasi rozmówcy z koalicji – zarówno w KO, jak i Lewicy – nie tylko mają przekonanie, że ostatnie miesiące jej posłużyły, ale z optymizmem patrzą w przyszłość. W badaniach CBOS rosną notowania rządu. W koalicji jest spora nadzieja, że trend się utrzyma. Jej pokłady lokowane są w dobrych nastrojach wyborców, które są efektem rządowych programów („Aktywny Rodzic”), a przede wszystkim inwestycji z KPO.