Metaverse to koncepcja stworzona początkowo w twórczości science fiction, oznaczająca świat wirtualny, w którym ludzie kontaktują się ze sobą za pośrednictwem swoich awatarów. W ostatnich latach staje się coraz bardziej realna, a różne firmy technologiczne rozwijają swoje projekty. Najbardziej znana jest propozycja wirtualnego świata, nad którą pracuje firma Marka Zuckenberga (rok temu zmieniła nawet nazwę na Meta). Ale już dwadzieścia lat temu podobny wirtualny świat stworzyła spółka Linden Research. Jak wskazuje jego nazwa: „Second Life”, poprzez swoje awatary użytkownicy prowadzą w nim „drugie życie”. Choć jednak aktywność ta jest całkowicie wirtualna, pozwala osiągnąć jak najbardziej realne dochody. Według danych BBC, w ciągu ostatnich 12 miesięcy na nieruchomości w Metaverse wydano co najmniej 2 mld funtów. Z kolei w raporcie przygotowanym przez kancelarię Kochański & Partners, w 2021 r. transakcje na rynku nieruchomości w Metaverse przekroczyły 500 mln dol.

– Niezależnie od tego szacuje się, że w kolejnych pięciu latach rynek nieruchomości wirtualnych może osiągnąć wartość 5 mld dol. – mówi Jakub Dittmer, assosiate w Kochański & Partners, jeden z autorów raportu. – Firmy nauczone doświadczeniem z ubiegłych lat tym razem nie chcą się spóźnić na kolejny odjeżdżający technologiczny pociąg, jak w przypadku kryptowalut.

Czytaj więcej

Zamiana kryptowalut bez podatku

Zainteresowanie Metaverse rośnie, a swoje siedziby w wirtualnym świecie otwiera coraz więcej firm: jak JP Morgan, Samsung, Nike czy UPC, a z polskich przykładowo PKO BP. Autorzy wspomnianego raportu wskazują, że ten wzrost zainteresowania Metaverse rodzi też pytanie, czy – i jak – należy opodatkować choćby dochody z obrotu wirtualnymi siedzibami czy też wynajmu przestrzeni biurowej w wirtualnym świecie. Ale także za organizowanych w nim wydarzeń, takich jak koncerty czy wystawy dzieł sztuki.

Pytanie to staje się coraz mniej teoretyczne, a w niektórych krajach toczyły się już nawet w tej kwestii spory sądowe. Przykładowo w Niemczech Federalny Sąd Podatkowy zbadał Federalny Sąd Skarbowy – sprawa dotyczyła podatnika, który nabył ziemię we wspomnianym Second Life, a następnie wynajmował ją innym użytkownikom. Zdaniem niemieckiego fiskusa była to usługa cyfrowa, od której powinien zapłacić podatek. Sąd był innego zdania, gdyż najem odbywał się w świecie wirtualnym i gdyby ten został zamknięty, cała wartość dodana by przepadła. Należy zatem traktować te działania jako podejmowane w celach hobbystycznych w ramach gry. Jest to o tyle uzasadnione, że za sprzedaż wirtualnych nieruchomości najczęściej płaci się w kryptowalutach. A te na podstawie polskiego prawa podlegają opodatkowaniu dopiero po zamianie ich na towar, usługę lub walutę oficjalną. Parcele w metawerse sprzedawane są jako niepowtarzalane tokeny NFT.

– Mimo że Metaverse ma być odwzorowaniem świata rzeczywistego, co do zasady na dziś nie ma podstaw, aby w sensie prawnym traktować zdarzenia w nim występujące analogicznie do zdarzeń w świecie rzeczywistym – mówi Sławomir Wnuczek, również współautor raportu, assosiate w Kochański & Partners. –Transakcje w nim przeprowadzane zasadniczo nie różnią się od tych dokonywanych dla gier online – dodaje.