Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie porozumienia celne zawarły Szwajcaria i USA oraz jakie mają one znaczenie dla obu stron?
  • Jakie są obawy szwajcarskich rolników dotyczące importu amerykańskiego mięsa?
  • Dlaczego kwestia „kurczaków chlorowanych” stała się ponownie przedmiotem dyskusji w Szwajcarii?
  • Jakie anegdoty i nieformalne interakcje miały miejsce między szwajcarskimi menedżerami a prezydentem USA Donaldem Trumpem?

„Po stronie Szwajcarii jesteśmy gotowi. W USA potrzeba nieco więcej czasu. Mam nadzieję, że wszystko będzie gotowe na początek grudnia, ale naciskamy” – powiedział Parmelin w rozmowie z SRF.

Czytaj więcej

Nowa umowa handlowa USA–Szwajcaria: cła w dół, inwestycje w górę

Kiedy Biały Dom obniży cła na szwajcarskie towary

Parmelin powiedział na początku tygodnia gazecie „Aargauer Zeitung”, że rząd spodziewa się, iż wprowadzenie niższych stawek celnych do systemu zajmie 10–12 dni roboczych, jednak odmówił podania dokładnej daty.

14 listopada Szwajcaria i Stany Zjednoczone osiągnęły wstępne porozumienie w sprawie obniżenia ceł do 15 proc., ponad trzy miesiące po tym, jak prezydent USA Donald Trump nałożył stawkę 39 proc. – najwyższą na jakikolwiek kraj w Europie.

Czytaj więcej

Szwajcarski eksport pod presją ceł. Donald Trump zapowiada porozumienie

Parmelin powiedział SRF, że wkrótce mają rozpocząć się szczegółowe rozmowy po osiągnięciu porozumienia wstępnego. Zaznaczył, że Szwajcaria może mieć możliwość ubiegania się o dodatkowe wyłączenia ponad te, które już uzyskała w ramach proponowanej ogólnej stawki celnej na poziomie 15 proc.

„Nie można zapominać, że my także możemy o coś poprosić… Możemy również powiedzieć, że chcemy więcej wyjątków w tym obszarze. Uważamy, że to, co już daliśmy, może zostać jeszcze obniżone” – powiedział.

Nie wszyscy są zadowoleni z umowy celnej między Szwajcarią a Stanami Zjednoczonymi

Tymczasem nie wszyscy w Szwajcarii są zadowoleni z porozumienia celnego z USA. Markus Ritter, prezes Szwajcarskiego Stowarzyszenia Rolników, apeluje o wprowadzenie środków mających na celu ochronę rolnictwa po zawarciu przez Szwajcarię nowej umowy celnej ze Stanami Zjednoczonymi – poinformował SRF.

Czytaj więcej

Swatch odpowiada Donaldowi Trumpowi na cła nowym zegarkiem

Umowa ta przyzna bezcłowe kontyngenty na amerykańską wołowinę, drób i mięso bawole – ustępstwa, które niepokoją Rittera.

W wywiadzie dla gazety „Sonntagsblick” przyznał, że porozumienie ma swoją polityczną logikę, zauważając, że Rada Federalna musi żyć z Donaldem Trumpem i uprawiać realpolitik oraz z zadowoleniem podkreślił, że najgorszy scenariusz dla szwajcarskiej gospodarki został uniknięty. Mimo to twierdzi, że rolnicy będą potrzebować dodatkowego wsparcia, w tym pomocy strukturalnej i inwestycyjnej na modernizację lub odbudowę infrastruktury gospodarstw. „Szwajcarskie rolnictwo nie może ucierpieć wskutek umowy celnej” – podkreśla.

Czytaj więcej

Szwajcaria nie nałoży ceł odwetowych na towary z USA

Ustalenia te ożywiły odwieczny spór o „kurczaki chlorowane” – amerykański drób poddawany płukaniu w roztworach chloru, praktyce zakazanej w Szwajcarii i w całej Europie. Ritter opowiada się za utrzymaniem zakazu. Guy Parmelin, minister gospodarki, wypowiadał się mniej stanowczo. W rozmowie z SRF podkreślił, że ewentualna zmiana wymagałaby formalnego procesu politycznego; jednak w wywiadzie dla „Sonntagszeitung” wyraził gotowość do dopuszczenia niewielkiej kwoty importowej wynoszącej 1500 ton, z obowiązkowym oznakowaniem.

Co zawiera porozumienie celne Szwajcaria–USA

Guy Parmelin i Helene Budliger Artieda, sekretarz stanu, wynegocjowali ostatnio obniżenie amerykańskich ceł na towary szwajcarskie z 39 proc. do 15 proc., co zbliża je do poziomów unijnych. W zamian Szwajcaria zaoferuje bezcłowe kontyngenty obejmujące 500 ton wołowiny, 1500 ton drobiu i 1000 ton mięsa bawolego.

Zgodnie z informacją Białego Domu uproszczone zostaną także szwajcarskie zasady importu amerykańskich produktów mleczarskich.

Złoty Rolex w zamian za obniżenie ceł

Czołowi szwajcarscy menedżerowie spotkali się z Donaldem Trumpem w Białym Domu na początku tego miesiąca. Rolex, szwajcarski producent luksusowych zegarków, zaprosił również prezydenta oraz grupę jego urzędników na finał US Open w tenisie we wrześniu. Po przybyciu Trump „zażartował, pytając, czy zostałby zaproszony, gdyby nie cła” – ujawnił po spotkaniu Jean-Frédéric Dufour, prezes Rolex. Jak dodał, był to „moment, który wywołał salwy śmiechu wśród wszystkich obecnych”.

Czytaj więcej

Szwajcaria też traci na cłach Donalda Trumpa

Dufour zaprzeczył, jakoby Rolex prowadził „jakiekolwiek negocjacje” ze Stanami Zjednoczonymi w sprawie ceł. Trump otrzymał w prezencie złoty zegar stołowy od Rolexa, który później zauważono na jego biurku w Gabinecie Owalnym. Mówi się również, że inna firma podarowała mu grawerowaną sztabkę złota.