Szwajcarski rząd oświadczył, że jest „zdecydowanie zdeterminowany, aby kontynuować rozmowy z USA w celu jak najszybszego obniżenia tych dodatkowych ceł na towary szwajcarskie”. W tym celu będzie „nadal utrzymywał kontakt z władzami amerykańskimi i dotkniętymi sektorami gospodarki” – dodano. „Możliwa ulga dla firm” jest szczegółowo omawiana.
Szwajcarski rząd nie chce ceł odwetowych na towary importowane z USA
Szwajcarski rząd, czyli Rada Federalna, oświadczył również, że „około 60 procent” całego szwajcarskiego eksportu jest objętych karnymi cłami, które weszły w życie wieczorem 6 sierpnia. Ponieważ konflikt handlowy nie leży w interesie Szwajcarii, cła odwetowe na import z USA „obecnie nie są planowane”, ponieważ doprowadziłyby do „dodatkowych kosztów dla szwajcarskiej gospodarki” – w szczególności poprzez wzrost cen importu.
Rada Federalna chce teraz „pracować nad dywersyfikacją stosunków handlowych z jak największą liczbą partnerów międzynarodowych”.
Karin Keller-Sutter, prezydent Szwajcarii i Guy Parmelin, minister gospodarki Szwajcarii po spotkaniach w Departamencie Stanu USA w Waszyngtonie
We wtorek prezydent Szwajcarii Karin Keller-Sutter i minister gospodarki Guy Parmelin udali się do Stanów Zjednoczonych, aby omówić kwestię ceł karnych. Nie przyjęli ich jednak ani prezydent USA Donald Trump, ani sekretarz handlu Howard Lutnick, odpowiedzialny za cła. Przyjął ich za to sekretarz stanu Marco Rubio.
Do tej pory niektóre sektory gospodarki, szczególnie ważne dla Szwajcarii, były bezpieczne i nie groziły im wysokie cła Trumpa. Dotyczyło to między innymi przemysłu farmaceutycznego. Jednak prezydent USA zapowiedział, że zamierza jeszcze w tym tygodniu wprowadzić cła na leki i inne produkty medyczne, które mogą wynieść nawet 250 procent.
Czytaj więcej
Prezydent USA wyznaczył nowe stawki celne dla kilkudziesięciu państw. Większość z nich jest na poziomie 10-15 procent.
Co może zrobić Szwajcaria?
– Niewiele – uważa Santosh Brivio, starszy ekonomista w Migros Bank. Jego zdaniem „kapitulacja” Rady Federalnej była bezlitosna, a konsekwencje gospodarcze dla Szwajcarii są poważne. Brivio powiedział portalowi 20min.ch, że zagrożony jest wzrost gospodarczy oraz wiele miejsc pracy. „Szczególnie gorzkie jest to, że Szwajcaria już dawno zniosła wszystkie cła na produkty amerykańskie – więc nie ma mowy o zasadzie ‘oko za oko’” – powiedział. „Żądania zmniejszenia nadwyżki handlowej są nie do spełnienia w krótkim okresie” – uważa ekonomista Migros Banku.
Według Brivio jedynymi opcjami są teraz umiejętne negocjacje, ścisła współpraca z dotkniętymi sektorami i – w ostateczności – tymczasowe wsparcie dla krajowego przemysłu.
Czytaj więcej
Skokowy wzrost ceł i radykalne cięcia podatków: prezydent marzy o powrocie do USA z XIX wieku. To nie zadziała.
Jakie branże szwajcarskiego przemysłu ucierpią najmocniej
Stany Zjednoczone od lat stanowią największy jednolity rynek zbytu dla szwajcarskich zegarków: w 2024 roku branża wyeksportowała do Stanów Zjednoczonych zegarki o wartości około 7,6 miliarda dolarów – jedną piątą całego szwajcarskiego eksportu zegarków. Branża liczy na to, że amerykańscy klienci nadal będą ufać marce Swiss Made.
Cła stanowią również ogromny problem dla branży technologicznej, jak mówi Jean-Philippe Kohl ze stowarzyszenia branżowego Swissmem: „Stawka celna w wysokości 39 procent obniża każdą marżę – wtedy rynek po prostu przestaje być rentowny”.
Czytaj więcej
Groźba nowych cel Donalda Trumpa sprawiła, że eksport leków i zegarków ze Szwajcarii zmalał w kwietniu o 9,2 proc. do 25,2 mld franków (26,9 mld eu...
Dla wielu firm nowo wprowadzone cła oznaczają, że ich produkty staną się po prostu zbyt drogie w porównaniu z międzynarodową konkurencją z UE lub Japonii i zdrożeją średnio o ponad 20 procent. „Żaden klient nie chce płacić tak wysokich cen w dłuższej perspektywie. Prowadzi to do utraty całych wolumenów zamówień” – mówi Kohl.
Dla większości firm tworzenie zakładu produkcyjnego w USA tylko ze względu na rynek amerykański nie jest opłacalne – byłoby po prostu zbyt kosztowne. Większość dotkniętych tym problemem firm to MŚP. Udział USA w ich działalności wynosi od 10 do 25 procent. Wiele większych firm ma już fabryki w USA. Obecnie przenoszą one również poszczególne etapy produkcji do UE, aby eksportować stamtąd do Stanów Zjednoczonych.
Czytaj więcej
Od piątku 8 sierpnia wchodzą w życie amerykańskie cła w wynegocjowanej wysokości 15 proc. – potwierdziła „Rzeczpospolita” w Komisji Europejskiej. C...
Stany Zjednoczone są drugim co do wielkości odbiorcą sera szwajcarskiego po Niemczech – zwłaszcza gruyère. Producent Emmi musiał podnieść ceny swojego sera w USA już w kwietniu. Oprócz sera, cła dotyczą również innych przetworzonych produktów spożywczych ze szwajcarskimi składnikami, takich jak mleczna czekolada, ciastka i słodycze.
Cios w szwajcarski przemysł farmaceutyczny
Donald Trump zapowiedział też 250-procentowe cła na produkty farmaceutyczne. Celem cła jest zachęcenie producentów do przeniesienia produkcji do USA. W tle znajduje się również dochodzenie Departamentu Handlu, które wykazało, że import produktów farmaceutycznych stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego USA.
Tak wysokie cła miałyby poważne konsekwencje dla szwajcarskiego przemysłu farmaceutycznego oraz dla całej szwajcarskiej gospodarki. W zeszłym roku ponad połowa szwajcarskiego eksportu do USA, o łącznej wartości ponad 64 miliardów franków szwajcarskich, stanowiły produkty chemiczne i farmaceutyczne.