55 posłów głosowało za ratyfikacją umowy „W sprawie określenia ram udziału Armenii w operacjach zarządzania kryzysowego UE między Republiką Armenii a Unią Europejską”. 24 wstrzymało się od głosu.

Łatwiej o wspólne misje 

Podczas dyskusji nad projektem w komisji parlamentarnej wiceminister spraw zagranicznych Armenii Mnatsakan Safaryan oświadczył, że umowa, podpisana 30 czerwca 2025 r., ma na celu ustalenie ogólnych warunków udziału Armenii w operacjach zarządzania kryzysowego UE, eliminując potrzebę ustalania odrębnych warunków dla każdej misji.

– Współpraca między Armenią a UE w ostatnich latach objęła również kwestie bezpieczeństwa i obrony. Ratyfikacja umowy stanowi ważny krok w kierunku pogłębienia współpracy – stwierdził, cytowany przez rosyjską agencję Interfax. 

Czytaj więcej

Armenia nie chce już być sojusznikiem Rosji. Czy premier straci za to stanowisko?

„Praktyczny krok pogłębienia współpracy Armenii z UE”

Safaryan oświadczył też, że status personelu wysyłanego przez Armenię do udziału w operacjach UE będzie regulowany obowiązującymi porozumieniami w sprawie statusu sił zbrojnych, misji lub innymi porozumieniami zawartymi przez strony. – Podpisanie umowy postrzegane jest jako praktyczny krok w kierunku pogłębienia współpracy Armenii z UE i wdrożenia europejskich standardów zgodnych z polityką zagraniczną Armenii – powiedział Safaryan.

Czytaj więcej

Armenia chce do UE. Rosja, Iran, Azerbejdżan gwałtownie protestują

W środę, 26 listopada pojawiły się doniesienia o możliwym wystąpieniu Armenii z Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym (ODKB), do której należy także Rosja, Białoruś, Kazachstan, Kirgistan i Tadżykistan. Erywań odmawia płacenia składek do budżetu tej organizacji od maja ubiegłego roku. Jak wyjaśnił premier Armenii Nikol Paszynian, Erywań jest rozczarowany obojętnością ODKB wobec sytuacji w Górskim Karabachu i niewystarczającą ochroną, jaką zapewnia ta organizacja.