Reklama

Armenia chce do UE. Rosja, Iran, Azerbejdżan gwałtownie protestują

Władze w Erywaniu postanowiły rozpocząć proces wstępowania do Unii Europejskiej. Rosja zagroziła bojkotem gospodarczym, Azerbejdżan – inwazją.
Testem dla nowego kursu premiera Nikola Paszyniana będą wybory w Armenii w 2026 roku

Testem dla nowego kursu premiera Nikola Paszyniana będą wybory w Armenii w 2026 roku

Foto: REUTERS/Johanna Geron

Formalnym powodem stał się projekt ustawy o rozpoczęciu negocjacji z Brukselą, zgłoszony przez pięć partii – pozaparlamentarnych, ale w tej kwestii bliskich rządowi – i podpisany przez ponad 50 tys. obywateli.

Opozycja natychmiast stwierdziła, że początek dyskusji o wstąpieniu do UE to próba ratowania popularności premiera Paszyniana przed wyborami w przyszłym roku. – Według różnych badań socjologicznych popularność premiera waha się w okolicach 10–15 proc. Rozmowy (pokojowe) z Azerbejdżanem nie przynoszą rezultatu, gospodarka pada, Paszynian musi pokazać choć jakikolwiek sukces. Z Rosją stosunki są popsute, no to pokazuje, że z Europą jest wszystko w porządku – tłumaczy w rozmowie z Deutsche Welle opozycyjny deputowany Artur Chaczatrian.

Pozostało jeszcze 87% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama