Reklama

Szymon Ossowski o sporze Karola Nawrockiego i Włodzimierza Czarzastego. „Mam nadzieję, że ktoś się jednak opamięta”

- Nasuwa się przysłowie „jak Kuba Bogu tak Bóg Kubie” - tak politolog, prof. Szymon Ossowski z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu komentuje w rozmowie z „Rzeczpospolitą” temat Włodzimierza Czarzastego, który ma pojawić się podczas Rady Bezpieczeństwa Narodowego i odpowiedź Kancelarii Sejmu, która chce rozszerzenia posiedzenia zaplanowanego na 11 lutego o wyjaśnienia dotyczące przeszłości prezydenta.

Publikacja: 04.02.2026 17:00

Karol Nawrocki, Włodzimierz Czarzasty

Karol Nawrocki, Włodzimierz Czarzasty

Foto: PAP/Paweł Supernak, Leszek Szymański

„Rzeczpospolita”: W zapowiedziach dotyczących Rady Bezpieczeństwa Narodowego pojawiły się dwa tematy ogólne – pożyczka na realizację Programu SAFE i zaproszenie Polski do Rady Pokoju i jeden, który wzbudził najwięcej kontrowersji, a który sformułowano tak: „podjęte przez organy państwa działania, mające na celu wyjaśnienie wszelkich okoliczności wschodnich kontaktów towarzysko-biznesowych Marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego”

Prof. Szymon Ossowski: Dwa pierwsze tematy są dość oczywiste. Patrząc merytorycznie, zastanawiam się, na ile ten trzeci temat jest związany z bezpieczeństwem narodowym. Traktuję to jako ewidentną odpowiedź pana prezydenta na politykę pana marszałka. Włodzimierz Czarzasty od razu po tym, jak został marszałkiem dość ostro mówił o relacjach z prezydentem, zapowiedział „weto parlamentarne”, ustawił się od razu w opozycji do głowy państwa. Zakładam więc, że jest to odpowiedź. Także na to wystąpienie Włodzimierza Czarzastego, w którym zapowiedział, że nie poprze wniosku o pokojową nagrodę Nobla dla prezydenta Donalda Trumpa, bo – jak uzasadniał – „na nią nie zasługuje”. Relacje Polska–Stany Zjednoczone są w dużej mierze oparte na osobistych relacjach Karola Nawrockiego z Donaldem Trumpem. Myślę więc, że skoro Włodzimierz Czarzasty od razu zaatakował Karola Nawrockiego, to jego środowisko zaczęło szukać, jak to się robi w polityce, pewnych „haków” na Włodzimierza Czarzastego. I coś znalazło. Nie widziałem tego, nie jestem w stanie ocenić, jaką to ma moc, ale coś znaleziono. Analogicznie do tego, jak to się odbywało w kampanii wyborczej, gdy Karolowi Nawrockiemu wypominano udział w „ustawkach” kibiców. 

Czytaj więcej

Prezydent Karol Nawrocki zwołał posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego

Biorąc pod uwagę historię Włodzimierza Czarzastego, trudno się dziwić jego relacjom ze Wschodem, skoro wywodził się ze środowiska PZPR-u, lewicy jeszcze przed 1989 r. Pewnie każdy z ówczesnych polityków lewicy funkcjonował w jakichś studenckich młodzieżówkach, jeździł na jakieś obozy w latach osiemdziesiątych. Od razu po wyborze Czarzastego na marszałka powstała narracja, że „komuna wraca”. Myślę, że to ustawienie się marszałka w kontrze mogło być efektem tej narracji. Zakładam więc, że to kolejna odsłona konfliktu na linii prezydent–marszałek. Wydaje mi się, że to ma charakter riposty dotyczącej komunikacji politycznej wewnątrz kraju.

Czy prezydent nie wykracza poza narzędzie konstytucyjne? Nie ma w konstytucji mechanizmu nadzoru głowy państwa ani nad Marszałkiem Sejmu, ani nad Parlamentem, ani nad konkretnymi politykami.

Prezydent może jednak zwołać Radę Bezpieczeństwa Narodowego i to on ustala jej plan. Jak rozumiem, tu jest szeroka interpretacja, że kontakty i działalność pana marszałka mogą mieć negatywny wpływ na bezpieczeństwo narodowe Polski. Oczywiście, że prezydent nie ma żadnej możliwości bezpośredniej kontroli. Zakładam, że tu nie chodzi o kwestię prawa, ale polityki. Analogicznie jak w sytuacji, w której politycy przerzucają się tym, kto sobie robił zdjęcie z Władimirem Putinem. Pewnie każdy miał, kto był kiedyś prezydentem lub premierem. Dla mnie to kolejny etap politycznej konfrontacji między pierwszą a drugą osobą w państwie. Teoretycznie, gdyby rzeczywiście coś było, to mogłoby mieć wpływ na funkcjonowanie państwa. Szukano, szukano, i coś znaleziono. Może to będzie „kapiszon”. Jaki to ma kaliber? Pewnie prawnie żaden, ale uznano, że być może politycznie będzie to jakiś punkt uderzenia w marszałka, który będzie się musiał bronić, tłumaczyć. Prawo i Sprawiedliwość zażądało wyjaśnień, dlaczego nie przeszedł procedury bezpieczeństwa i nie posiada poświadczenia dostępu do informacji ściśle tajnych.

Czytaj więcej

Najnowszy ranking zaufania CBOS. Jak Polacy ocenili prezydenta Karola Nawrockiego?
Reklama
Reklama

Również Kancelaria Sejmu opublikowała oświadczenie, w którym stwierdziła, że „Rada Bezpieczeństwa Narodowego nie zastępuje służb”, a sam marszałek „objęty jest stałą, pełną ochroną kontrwywiadowczą i ma dostęp do informacji niejawnych najwyższej klauzuli”.

W polityce po prostu szuka się „haków” na przeciwnika, to jest normalne i tak to interpretuję. Prezydent oczywiście nie zrobi żadnej kontroli, ale ma prawo zabierać publicznie głos w tej sprawie.

Ale czy to nie jest armata na wróble? Są służby, odpowiednie instytucje...

Ależ oczywiście, że to prawdopodobnie temat błahy. Chodzi raczej o poszukiwanie kontekstu politycznego, żeby czymś zaatakować marszałka, który atakuje prezydenta.

Czytaj więcej

Zuzanna Dąbrowska: Ustawka na RBN opłaci się i Karolowi Nawrockiemu, i Włodzimierzowi Czarzastemu

Riposty właśnie się doczekaliśmy. Marek Siwiec skierował do szefa BBN pismo z wnioskiem o rozszerzenie porządku obrad Rady Bezpieczeństwa Narodowego o „wyjaśnienie charakteru kontaktów prezydenta Karola Nawrockiego ze środowiskiem pseudokibiców oraz osobami powiązanymi z przestępczością zorganizowaną” oraz „wyjaśnienie przeszłej pracy Prezydenta w charakterze ochrony w Grand Hotel Sopot, który w latach 90. i na początku XXI wieku był miejscem spotkań przedstawicieli świata przestępczego oraz ewentualnej nielegalnej działalności”.

Można powiedzieć, że odpowiedź adekwatna do zaproszenia. To również tematyka nie związana z bezpieczeństwem narodowym. Jeszcze bardziej kuriozalny pomysł niż prezydencki. W ten sposób politycy ośmieszają konstytucyjny organ państwa jakim jest RBN. Nasuwa się przysłowie „jak Kuba Bogu tak Bóg Kubie”. Mam nadzieje, że ktoś się jednak opamięta. Bo przez takie działania sprawy rzeczywiście ważne są sprowadzane na dalszy plan. Zajmujemy się personalnymi przepychankami zamiast omawiać sprawy ważne dla bezpieczeństwa państwa.

Czytaj więcej

Kancelaria Sejmu chce rozszerzyć posiedzenie RBN. Chodzi m.in. o przeszłość Nawrockiego

Przypomina pan sobie posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego poświęcone konkretnemu politykowi?

Nie, nie przypominam sobie. Posiedzenia RBN były poświęcone raczej temu, co się działo za granicami. Rada Bezpieczeństwa Narodowego to jest raczej ciało, w którym wszystkie strony szukają kompromisu, bo często posiedzenia dotyczyły ważnych spraw związanych z bezpieczeństwem państwa. Rada Bezpieczeństwa Narodowego jest tym ciałem, które często wychodzi poza bieżącą politykę partyjną. Jeśli dobrze rozumiem próbę ataku marszałka przez prezydenta w myśl zasady, że najlepszą obroną jest atak, to RBN chyba nie jest najlepszym miejscem do takiej dyskusji. Wychodzę z założenia, że pan prezydent może to podnieść, ale nie jest to kluczowy temat dla tej Rady, to raczej dodatek do tego spotkania. Natomiast jest to element rywalizacji między tymi dwoma politykami.

Reklama
Reklama

Temat Włodzimierza Czarzastego rzeczywiście zrobił się głośny z dnia na dzień.

Na razie widzę niedomówienia z obu stron. Może nic z tego nie będzie, ale „w mediach coś się powiedziało”.

Politycy z różnych opcji komentują to różnie. Paweł Zalewski przestrzegł prezydenta, by nie traktował RBN jako przestrzeni do politycznych rozgrywek. Wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski uważa, że porządek posiedzenia jest „lekko żenujący”. Z kolei Mateusz Morawiecki i Mariusz Błaszczak cieszą się, że „prezydent wchodzi do gry”, i wspominają o „poważnych wątpliwościach” wobec drugiej osoby w państwie.

Linia podziału jest czytelna: rządzący–opozycja. Zgadzam się, że to nie jest najlepsze miejsce na tego typu spory. Tam powinno się szukać raczej konsensusu niż tego, co dzieli. Konflikty można załatwiać na innych polach, konferencjach prasowych, w indywidualnych wypowiedziach. Pan prezydent wszędzie wstawia bieżącą politykę. Temat „zaciągniętej przez rząd pożyczki na realizację Programu SAFE” też jest mocno polityczny. To kolejne tego typu spotkanie, gdzie odchodzi się od tematyki związanej ściśle z bezpieczeństwem na rzecz pewnej rywalizacji politycznej. Myślę, że termin też nie został ustalony przypadkowo, na ten dzień zaplanowane jest przedstawienie w Sejmie przez wicepremiera, szefa MSZ Radosława Sikorskiego informacji o zadaniach polskiej polityki zagranicznej w 2026 r. Prezydent prawdopodobnie chce odwrócić uwagę od wystąpienia ministra.

Czytaj więcej

Prof. Szymon Ossowski: Karol Nawrocki ma dwa cele, chce być „Tuskiem po prawej stronie”

Czy można spodziewać się ze strony prezydenta kolejnych takich ruchów, które mogą uwikłać Radę Bezpieczeństwa Narodowego w bieżące rozgrywki polityczne?

Pewnie tak. Prezydent pokazuje, że od początku wszystko jest polityczne, wszystko jest partyjne i wszystko jest nastawione na to, żeby osłabić rządzących w kontekście wyborów parlamentarnych. Rada Gabinetowa też była próbą politycznego "pstryczka" dla rządzących, tylko tam akurat prezydent "nadział się" na ripostę premiera i od tego czasu kolejnej Rady Gabinetowej nie było. Prezydent podejmuje liczne działania. Przykład to choćby Rada Parlamentarna, którą powołał, czy spotkania z klubami, choć to akurat nic nowego. Prezydent jest bardzo aktywny i jest twardy. Andrzej Duda raczej był bierny – odpowiadał, występował, ewentualnie wetował. Od początku widać, że Karol Nawrocki jest politykiem narzucającym swoją agendę, jego aktywność jest porównywalna do aktywności premiera Donalda Tuska. Celem są wybory parlamentarne. Jarosław Kaczyński jest w szpitalu, a Karol Nawrocki kolejny raz pokazuje, że ewidentnie wyrasta na lidera prawicy.

Reklama
Reklama

Dziękuję za rozmowę. 

Czytaj więcej

Tomasz Trela: Najgorzej byłoby ustępować Karolowi Nawrockiemu

Prof. UAM dr hab. Szymon Ossowski, dziekan Wydziału Nauk Politycznych i Dziennikarstwa UAM, kierownik studiów podyplomowych "MBA Zarządzanie szkołą wyższą", kierownik studiów podyplomowych "Komunikacja marketingowa i public relations", Zakład Marketingu i Wpływu Społecznego. 

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Polityka
Mateusz Morawiecki kontra Jacek Sasin. Tobiasz Bocheński: Dajcie sobie spokój
Polityka
Czy partia Grzegorza Brauna ma receptę na problemy gospodarcze Polski? Robert Gwiazdowski: Nie
Polityka
Kancelaria Sejmu chce rozszerzyć posiedzenie RBN. Chodzi m.in. o przeszłość Nawrockiego
Polityka
Prof. Dudek komentuje zwołanie RBN. Wskazuje, kiedy nastąpi apogeum konfliktu prezydenta z rządem
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama