Reklama

Sondaż „Rzeczpospolitej”: Polacy wypowiedzieli się na temat budowy Portu Haller

Budowa Portu Haller, nowego projektu infrastrukturalnego zaproponowanego przez PiS, ma więcej zwolenników niż przeciwników, ale dla dużej części wyborców pozostaje inicjatywą nierozpoznawalną. Jakie znaczenie może mieć ten pomysł w zbliżającej się kampanii wyborczej?

Publikacja: 22.01.2026 04:30

Jarosław Kaczyński i poseł PiS Kacper Płażyński

Jarosław Kaczyński i poseł PiS Kacper Płażyński

Foto: PAP/Rafał Guz

Nowa inicjatywa infrastrukturalna wpisuje się w strategię realizowaną przez PiS co najmniej od kilkunastu lat. Propozycję budowy Portu Haller niedaleko powstającej elektrowni jądrowej w gminie Choczewo przedstawili wspólnie prezes Jarosław Kaczyński oraz pomorski poseł Kacper Płażyński. Port ma mieć zastosowanie cywilne oraz – jak podkreślają jego pomysłodawcy – wojskowe jako hub logistyczny.

Na pierwszy rzut oka pomysł przypomina znane idee, szczególnie CPK (dziś, po rebrandingu przeprowadzonym przez rząd Donalda Tuska – Port Polska). Bo PiS lubi melodie, które już dobrze zna. Jednak port morski może nie rozpalać masowej wyobraźni tak jak wielkie lotnisko. Postanowiliśmy więc sprawdzić, jak wygląda społeczne poparcie dla zgłoszonego przez PiS pomysłu.

W najnowszym sondażu IBRiS dla „Rzeczpospolitej” zapytaliśmy więc badanych, czy popierają „przedstawioną przez PiS propozycję budowy Portu Haller w pobliżu elektrowni jądrowej w Choczewie”. Jak się okazuje, 35,9 proc. ankietowanych odbiera ten pomysł pozytywnie, za to 28,6 proc. się mu sprzeciwia. Uderza jednak coś innego: 35,5 proc. badanych nie ma w tej sprawie zdania. To pokazuje, że pomysł nie przebił się jeszcze do świadomości Polaków i PiS czeka sporo pracy, jeśli chce wokół niego budować przekaz kampanii parlamentarnej.

Foto: Tomasz Sitarski

Co na to sami politycy PiS? – Port Haller to przemyślana propozycja, stoją za nią mocne nazwiska ekspertów z branży. Cieszę się, że już teraz nasza koncepcja ma więcej zwolenników niż przeciwników. Jestem pewien, że za kilka miesięcy te proporcje będą jeszcze korzystniejsze. Zależy mi, żeby debata wokół Portu Haller była merytoryczna. I na razie, poza rytualnymi atakami politycznymi, a także kilkoma głosami lobbystów, mam wrażenie, że taka jest – mówi „Rzeczpospolitej” Kacper Płażyński z PiS. – Bardzo ucieszyła mnie pozytywna recenzja Dominika Landy, dyrektora ds. strategii i rozwoju w gdańskim porcie. Port Haller nie będzie konkurencją dla istniejących portów, tylko uzupełnieniem ich luki infrastrukturalnej. Za pięć lat otwarte zostaną dwa międzynarodowe korytarze handlowe. Bez tego portu towary nimi płynące będą trafiać do Skandynawii przez Niemcy, czyli tak jak dotychczas. Jeśli Polska ma się rozwijać, trzeba iść śmiało do przodu i nasz projekt to jeden z takich niezbędnych kroków – dodaje Płażyński. 

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Michał Szułdrzyński: Port Haller – wielki projekt PiS czy próba patriotycznego szantażu?

Kierunek „północny”, o którym mówi pomysłodawca Portu Haller, wpisuje się w najnowsze priorytety polskiej polityki zagranicznej: współpraca obronna ze Szwecją i projekty energetyczne na Bałtyku. PiS argumentuje, że port jako leżący dalej na zachód jest bezpieczniejszy dla militarnych transportów niż Gdynia i Gdańsk. A jak pomysł ten może pomóc partii w wyborczym starciu?

Port Haller, czyli PiS stawia na infrastrukturę. Wcześniej CPK, a także przekop Mierzei Wiślanej i Elbląg jako „IV port RP”

Dawni stratedzy PiS chwalą ten pomysł. – Port Haller to bardzo dobra inicjatywa, ma ogromny potencjał. Właśnie takich pomysłów brakowało głównej partii opozycyjnej przez ostatnie dwa lata. Ten projekt nie tylko może być podstawą do dalszych działań, ale również skutecznie przypomina prorozwojowe inwestycje z czasów rządów tej partii – mówi „Rzeczpospolitej” Piotr Matczuk, weteran kampanii PiS, a teraz komentator i twórca projektu „Taktyka Polityki”. – Sondaż jednak pokazuje, że informacja o tym pomyśle nie dotarła do wielu wyborców. W przypadku takich inicjatyw potrzeba wielu marketingowych działań wokół i ciągłego jej promowania. Nie można czegoś rzucić i zapomnieć – podkreśla Matczuk.

Foto: rp.pl/Weronika Porębska

W PiS słychać jednak pytania, czy w promocję Portu Haller włączy się prezydent Karol Nawrocki, który w swoim niedawnym orędziu dużo mówił o rozwoju i modernizacji Polski. 

W naszym sondażu widać silną partyjną polaryzację. 90 proc. wyborców PiS z 2023 r. popiera budowę portu, ale tylko 9 proc. wyborców KO. I odwrotnie: ponad 50 proc. wyborców KO jest przeciwnych temu pomysłowi, a 38 proc. nie ma zdania. To najlepiej obrazuje sytuację.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Maciej Strzembosz: Aspiracje Polaków, czyli czego nie rozumie Donald Tusk

PiS ma długą historię promowania podobnych projektów. I to z niezłym wyborczym skutkiem. Traktuje je jako narzędzie do mobilizacji „nowego” elektoratu – aspiracyjnego i modernizacyjnego. Elbląg jako „IV port RP” był osią kampanii  Jerzego Wilka w wyborach na prezydenta tego miasta już w 2013 r. Wtedy Elbląg był dla PiS swoistym poligonem przed wyborami parlamentarnymi w latach 2015 i 2019. A kanał na Mierzei Wiślanej został w drugiej kadencji PiS otwarty jako sztandarowa inwestycja rządu. Do tego były: Via Carpatia, Via Baltica, odbudowa Pałacu Saskiego i elektrownia jądrowa właśnie w Choczewie – to wszystko pomysły, które PiS wzięło na swoje aspiracyjno-modernizacyjne sztandary.

Politycy tej partii, jak np. Marcin Horała, mówili zresztą po przegranych przez PiS wyborach parlamentarnych 2023 r., że ta porażka była m.in. efektem zarzucenia tej strategii na rzecz innych pomysłów, jak nadmierna polaryzacja budowana wokół postaci Donalda Tuska. Można więc powiedzieć, że PiS wraca dziś do korzeni. Ale nie jest już jedyną partią na scenie politycznej, która walczy o tzw. wyborcę aspiracyjnego.

KO robi zwrot ku aspiracyjnemu wyborcy. Prom Jantar Unity nową ulubioną zabawką Donalda Tuska 

Po 15 października 2023 r. politycy PiS przekonywali, że losy takich projektów jak CPK są przesądzone, bo KO nie rozumie aspiracji Polaków. Rzeczywistość okazała się jednak inna. Premiera Tuska do nowego lotniska miał przekonywać m.in. Szymon Hołownia. W końcu zdecydowanie poparł on ideę CPK pod warunkiem „urealnienia” całego projektu. Pod koniec zeszłego roku koalicja rządząca przyjęła nową nazwę Port Polska, a jej politycy podkreślają, że w tym przypadku PiS „tylko gadało”, a nowy rząd realnie realizuje projekt, który dotychczas był tylko na papierze.

To dziś najważniejsze hasło koalicji – zderzenie „papierowych” planów PiS z prawdziwą skutecznością rządu Tuska. CPK w licznych badaniach poparcia było i jest projektem popularnym, mającym ok. 60 proc. zwolenników (badanie z początku 2024 r.). Zmiana nazwy to też efekt afery z podejrzaną sprzedażą działki pod CPK, która z kolei okazała się w ubiegłym roku dużym problemem wizerunkowym dla PiS

Czytaj więcej

Zaborów nie widać. Usług publicznych też nie. I zyskuje na tym Konfederacja
Reklama
Reklama

Koalicja mocno też podkreśla sukces, jakim jest budowa promu „Jantar Unity”. I także tu opowiada o swojej skuteczności w zderzeniu ze „stępką Morawieckiego”. Aspiracyjno-modernizacyjne przesłanie rządu Tuska widać także w narracji o Polsce jako 20. gospodarce świata.

Na projekty infrastrukturalne stawiają też ludowcy, którzy zaproponowali budowę metra w 10 miastach. Mocno promują też Zieloną Kaszubię, którą nazywają „megaprojektem”. Chodzi o budowę „zielonego okręgu przemysłowego” opartego na energetyce. To wszystko dobrze ilustruje, że kampania przed wyborami 2027 r. będzie toczyć się wokół aspiracyjnych pomysłów, w które idealnie wpisuje się Port Haller. 

 

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Polityka
Porażka szczytnego rządowego projektu. Powstały tylko trzy Centra Pomocy Dzieciom
Polityka
Rzecznik MSZ Maciej Wewiór: przekazano Kancelarii Prezydenta odpowiedź ws. dołączenia do Rady Pokoju
Polityka
„To już nie klin w NATO, to łom i siekiera”. Kwaśniewski o działaniach Trumpa
Polityka
Dlaczego Donald Trump tworzy Radę Pokoju? Ekspert: Założył, że wywróci stolik
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama