Z tego artykułu się dowiesz:

  • Jakie są wyniki najnowszego sondażu preferencji partyjnych przygotowanego przez OGB?
  • Jak rozkładałyby się mandaty w Sejmie, gdyby wybory parlamentarne odbyły się w najbliższy weekend?
  • Jakie byłoby poparcie dla wspólnej listy koalicji rządzącej, gdyby zdecydowano się na jej wystawienie?

Największy wzrost w badaniu notuje Koalicja Obywatelska – w porównaniu do badania z ubiegłego tygodnia partia Donalda Tuska notuje wzrost o 4,1 punktu proc. i cieszy się poparciem 38,12 proc. ankietowanych. 

Reklama
Reklama

Sondaż: KO z Konfederacją z większością pozwalającą obalać weta prezydenta

Drugie miejsce w sondażu zajmuje PiS, który może liczyć na 29,81 proc. poparcia – co oznacza wzrost o 1,9 punktu proc. w stosunku do poprzedniego badania. 

Na podium znalazła się jeszcze Konfederacja, którą popiera 15,5 proc. ankietowanych (wzrost o 0,9 punktu proc.). Do Sejmu weszłaby jeszcze Konfederacja Korony Polskiej (6,02 proc., spadek o 1,1 punktu proc.).

210

Z szacunków OGB wynika, że tyle mandatów zdobyłaby KO, gdyby wybory do Sejmu odbyły się w najblizszy weekend

Pod progiem wyborczym znalazła się Nowa Lewica (4,13 proc., spadek o 0,1 punktu proc.). Z kolei poniżej progu wyborczego i progu, gwarantującego finansowanie z budżetu (3 proc.), znalazły się PSL (2,78 proc., spadek o 0,9 punktu proc.), Partia Razem (2,03 proc., spadek o 2,2 punktu proc.) oraz Polska 2050 (1,61 proc., spadek o 0,8 punktu proc.). Sondaż przeprowadzono w dniach 15-22 października. 

Czytaj więcej

Michał Szułdrzyński: Jak Donald Tusk wykorzystał sojusz Jarosława Kaczyńskiego z Robertem Bąkiewiczem przeciw Konfederacji

OGB szacuje, że przy takich wynikach KO zdobyłaby w Sejmie 210 mandatów, PiS – 162 mandaty, Konfederacja – 79 mandatów, a Konfederacja Korony Polskiej – 9 mandatów. W porównaniu do sytuacji po wyborach z 15 października 2023 roku KO zyskałaby 53 mandaty (w 2023 roku zdobyła ich 157), PiS straciłby 32 mandaty (w 2023 roku zdobył ich 194), Konfederacja zyskałaby 61 mandatów, a gdyby doliczyć do tego mandaty Konfederacji Korony Polskiej (w 2023 roku Grzegorz Braun i jego partia startowała z listy Konfederacji, która zdobyła wówczas 18 mandatów) – 70 mandatów. 

Oznacza to, że większość mogłyby utworzyć zarówno KO z Konfederacją (289 mandatów), jak i PiS z Konfederacją (241 mandatów). Ta pierwsza większość byłaby wystarczająca do obalania wet prezydenta Karola Nawrockiego (wymagana do tego większość to 3/5 głosów w Sejmie – 276 głosów). 

Wyniki wyborów parlamentarnych w Polsce z 15 października 2023 roku

Prawo i Sprawiedliwość (PiS) – 35,38 proc. (194 mandaty)

Koalicja Obywatelska (KO) – 30,70 proc. (157 mandatów)

Trzecia Droga (Polska 2050 i PSL) – 14,4 proc. (65 mandatów)

Nowa Lewica – 8,61 proc. (26 mandatów)

Konfederacja – 7,16 proc. (18 mandatów)

Bezpartyjni Samorządowcy – 1,86 proc. (poniżej progu)

Polska Jest Jedna – 1,73 proc. (poniżej progu)

Sondaż: Wspólna lista koalicji rządzącej z poparciem bliskim 47 proc. i większością w Sejmie

W sondażu zbadano też poparcie, jakie uzyskałaby wspólna lista KO, Polski 2050, PSL i Nowej Lewicy, gdyby koalicja rządząca zdecydowała się wystawić taką listę w wyborach. Okazuje się, że na blok złożony z partii tworzących obecną koalicję byłoby gotowych zagłosować 46,73 proc. badanych. PiS w takiej sytuacji miałby 28,7 proc. poparcia, Konfederacja – 16,54 proc., Konfederacja Korony Polskiej – 5,84 proc. Poniżej progu wyborczego, z poparciem 2,19 proc., znalazłaby się Partia Razem.

Czytaj więcej

Donald Tusk: Po tamtej stronie PiS i Konfederacja. Po tej - demokraci i patrioci

W przeliczeniu na mandaty – jak wynika z analizy OGB – dałoby to wspólnej liście koalicji rządzącej większość w Sejmie, ponieważ wspólna lista zdobyłaby 236 mandatów. PiS w tym scenariuszu zdobyłby 142 mandaty, a Konfederacja 74. Konfederacji Korony Polskiej przypadłoby osiem mandatów. 

Parlamentarne zaplecze koalicji rządzącej byłoby w takim scenariuszu mniejsze niż po wyborach z 15 października 2023 roku (wówczas formacje, tworzące obecną koalicję, zdobyły 248 mandatów). 236 mandatów to niemal dokładnie tyle, ile gwarantowało PiS większość po wyborach z 2015 i 2019 roku (wówczas było to 235 mandatów). 

KO notuje najwyższe od początku roku poparcie w sondażu preferencji partyjnych przygotowanym przez OGB.