Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:
- codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
- pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump i sekretarz obrony Pete Hegseth podczas szczytu NATO w Hadze
W blisko 80-letniej historii NATO nie było jeszcze szczytu, który zakończyłby się tak krótką deklaracją. Ale nigdy też walka o każde słowo nie była tak zacięta. I to o sprawy zdawałoby się podstawowe.
Już w samolocie, którym Donald Trump leciał we wtorek do Hagi, amerykański prezydent wywołał popłoch wśród europejskich aliantów, oświadczając, że artykuł 5 traktatu północnoatlantyckiego podlega „interpretacji” i zależnie od niej Ameryka przyjdzie lub nie przyjdzie na odsiecz zaatakowanym sojusznikom. Jednak w środę prezydent USA przyznał, że „będzie do końca” z europejskimi partnerami. I już w pierwszym punkcie haskiej deklaracji znalazło się zobowiązanie do przestrzegania przez wszystkich 32 sojuszników zasady „atak na jednego z nas będzie atakiem na nas wszystkich”.
Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji: