Początek nowego tygodnia na giełdzie w Warszawie przyniósł płytką korektę zeszłotygodniowych wzrostów, choć początkiem sesji głównym indeksom udało się jeszcze wyznaczyć nowe szczyty hossy. WIG po raz pierwszy w historii przekroczył poziom 111 tys. pkt, a WIG dotarł do 3032 pkt. Chwilę później dała o sobie znać podaż, która zepchnęła główne wskaźniki pod kreskę. WIG20 finiszował 0,92 proc. na minusie wracając poniżej 3 tys. pkt. Postawa inwestorów handlujących w Warszawie korespondowała z zachowaniem pozostałych europejskich parkietów, które korygowały zeszłotygodniowe wzrosty. Spadki głównych indeksów nie były jednak przesadnie głębokie. Zeszłotygodniowy optymizm wywołany w dużej mierze nadziejami na przełom w wojnie Rosji z Ukrainą ulotnił się z rynków, które weszły teraz w stan wyczekiwania na spotkanie prezydentów USA i Rosji, które może być rozstrzygające dla dalszych losów wojny za nasza wschodnią granicą.