Specyfika wyborów samorządowych powoduje, że w kilkanaście godzin po zamknięciu lokali wyborczych każda z partii ogólnokrajowych „wyciąga” z nich to, co uznaje za najważniejsze. Dla KO – już w trakcie wieczoru wyborczego było to widoczne – liczy się jednoznacznie przede wszystkim wynik Rafała Trzaskowskiego, który zdecydowanie wygrał w I turze. Przed wyborami samorządowymi powstała zresztą teza, że kampania i wynik będą swoistym sprawdzianem dla prezydenta Warszawy przed drugim startem w wyborach w 2025 roku.