Nowa strategia PiS: wejść i wyjść z Polskiego Radia i PAP

Największa partia opozycyjna zakończyła interwencję poselską w PAP. Parlamentarzyści szybko opuścili też Polskie Radio.

Publikacja: 29.12.2023 03:00

Posłowie PiS w siedzibie PAP

Posłowie PiS w siedzibie PAP

Foto: PAP/Szymon Pulcyn

– Proszę pozwolić pracować prawdziwym dziennikarzom – krzyczał Mariusz Błaszczak na pracowników Polskiego Radia, gdy ci chcieli usunąć operatorów TV Republika z siedziby spółki. Były minister obrony narodowej z dwójką posłów PiS przyprowadził ich na interwencję poselską do gmachu PR na Malczewskiego.

Posłom towarzyszyła Agnieszka Kamińska, była prezes zarządu Polskiego Radia S.A. – Było nerwowo. Były minister podnosił głos, ale atmosfera szybko się uspokoiła, gdy Telewizja Republika przestała filmować sytuację i posłowie grzecznie wyszli z radia – relacjonuje „Rzeczpospolitej” jeden z uczestników wymiany zdań między byłym ministrem obrony narodowej a Pawłem Majcherem, wyznaczonym przez ministra kultury do likwidacji spółki.

Czytaj więcej

Estera Flieger: Spór o TVP jest dla PiS szansą. Wykorzysta ją czy pogrąży się w starych mitach?

Po kilkudziesięciu minutach słownej potyczki posłowie PiS opuścili gmach Polskiego Radia, a wraz z nimi operatorzy. Michał Rachoń, dotychczasowy pracownik TVP i prowadzący programy w TVP Info, natychmiast po wyłączeniu sygnału nadawania TVP Info rozpoczął pracę w Telewizji Republika, w której awansował na dyrektora programowego stacji.

PiS zakończyło kontrolę poselską również w Polskiej Agencji Prasowej, trwającą od 20 grudnia. – W nowej sytuacji prawnej, czyli tego fikcyjnego, ale jednak stanu likwidacji, dalsze przebywanie tutaj nie miało sensu – oznajmił Przemysław Czarnek w rozmowie z Radiem Wnet. Zmianę sposobu działania potwierdził rzecznik PiS Rafał Bochenek. – Na tę chwilę nie będziemy prowadzić dyżurów w ramach interwencji poselskich w PAP – przekazał.

– PiS ryzykuje. Sytuacja, w której wczorajsi poważni politycy wprost z rządowych limuzyn mają stać się nonkonformistycznymi buntownikami, budowniczymi barykad, uczestnikami ulicznych zadym, to jednak trudne do wyobrażenia dla większości wyborców – ocenił w rozmowie z „Rzeczpospolitą” politolog, prof. Rafał Chwedoruk.

PiS zmienia taktykę działania, po tym jak minister kultury i dziedzictwa narodowego Bartłomiej Sienkiewicz podjął decyzję o postawieniu w stan likwidacji spółek: Telewizja Polska S.A., Polskie Radio S.A. oraz Polska Agencja Prasowa S.A. Posłowie PiS uważają decyzję za nielegalną i mimo że okupują już tylko TVP, wciąż atakują rząd.

Podczas czwartkowego posiedzenia komisji kultury parlamentarzyści ugrupowania Jarosława Kaczyńskiego wnioskowali, by rozszerzyć porządek obrad o informacje na temat zmian w mediach publicznych. Marek Suski oskarżał szefa komisji Bogdana Zdrojewskiego o „dyktatorskie metody” i porównywał działania nowej władzy z Hitlerem i faszystami.

Czytaj więcej

Milionowe zarobki dyrektorów w TVP. "Już wiemy czego tak naprawdę bronią"

Rząd nie rezygnuje z reformy mediów publicznych. Rzecznik praw obywatelskich Marcin Wiącek zwrócił uwagę ministrowi kultury, że: „Przywrócenie stanu zgodności podstaw prawnych funkcjonowania publicznej radiofonii i telewizji z Konstytucją i prawem międzynarodowym wymaga pilnej nowelizacji przepisów”. Wiącek podkreślił, że w ostatnich latach działania publicznej radiofonii i telewizji w Polsce nie odpowiadały standardom zapisanym w ustawie o radiofonii i telewizji „zwłaszcza w zakresie pluralizmu, bezstronności, wyważenia i niezależności przekazu”.

Dariusz Joński, poseł KO, ujawnił wyniki kontroli poselskiej w TVP, z której wynika, że czołowi pracownicy telewizji, zatrudnieni za rządów PiS, zarabiali nawet ok. 1 mln 500 tys. zł rocznie, jak Michał Adamczyk, wyznaczony na prezesa TVP przez Radę Mediów Narodowych, na czele której stoją politycy PiS.

– Proszę pozwolić pracować prawdziwym dziennikarzom – krzyczał Mariusz Błaszczak na pracowników Polskiego Radia, gdy ci chcieli usunąć operatorów TV Republika z siedziby spółki. Były minister obrony narodowej z dwójką posłów PiS przyprowadził ich na interwencję poselską do gmachu PR na Malczewskiego.

Posłom towarzyszyła Agnieszka Kamińska, była prezes zarządu Polskiego Radia S.A. – Było nerwowo. Były minister podnosił głos, ale atmosfera szybko się uspokoiła, gdy Telewizja Republika przestała filmować sytuację i posłowie grzecznie wyszli z radia – relacjonuje „Rzeczpospolitej” jeden z uczestników wymiany zdań między byłym ministrem obrony narodowej a Pawłem Majcherem, wyznaczonym przez ministra kultury do likwidacji spółki.

Pozostało 82% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Polityka
Jacek Sutryk: Wygrana to duża frajda, ale też odpowiedzialność i wyzwanie
Polityka
Izabela Bodnar wyraźnie przegrała we Wrocławiu. Petru: Niezły wynik, jest nieznana
Polityka
Szef izraelskiego wywiadu wojskowego odchodzi. Skutek ataku Hamasu
Polityka
Prezydent Duda mówi o rozlokowaniu broni nuklearnej w Polsce. "Jesteśmy gotowi"
Polityka
Mastalerek porównuje PiS do Partii Republikańskiej: Oni też nie wygrywają w miastach