Choć ładowność pikapów przemawia za uznaniem ich za ciężarówki, to jednak dla celów akcyzowych liczą się noty wyjaśniające do klasyfikacji towarowej CN (tzw. Nomenklatrury Scalonej). A te uzależniają uznanie pikapa za ciężarówkę od jego wyglądu i wymiarów przestrzeni ładunkowej.

Wyrok był finałem dziewięciu połączonych spraw dotyczących tego, czy samochody Mitsubishi L200 i Nissan Navara są pojazdami osobowymi czy ciężarowymi. Wszystkie sprowadziła w latach 2009–2010 z krajów UE spółka Auto Handel Kanama z Chojnic. Pojazdy miały zagraniczną homologację ciężarową i wówczas nikt nie domagał się od nich akcyzy. Dwa lata później, pod koniec 2012 r., pomorscy celnicy doszli do wniosku, że to jednak osobówki i nałożyli akcyzę. Argumentowali, że w wyjaśnieniach do CN opisano pikap jako pojazd, w którym długość skrzyni ładunkowej przekracza 50 proc. rozstawu osi. W spornych pojazdach nie przekraczała. Brakowało kilku centymetrów.

W tej sprawie Departament Polityki Celnej MF instruował izby celne, że trzeba uznawać pikapy za ciężarówki (sygn. PC-ST-8640/48/EG/ 2007/2400 z 20 sierpnia 2007 r.). Opinia Ministerstwa Finansów nie miała dla NSA znaczenia.

Sędzia Barbara Stukan-Pytlowany, uzasadniając wyrok, stwierdziła, że nie ma ono charakteru interpretacji ogólnej. Zauważyła, że do celów akcyzy stosuje się przede wszystkim noty wyjaśniające do CN, a nie przepisy o homologacji ciężarowej.

NSA (sygn. akt I GSK 1303/12) nie uwzględnił też dołączonej do akt sprawy tzw. Wiążącej Informacji Taryfowej dotyczącej pikapów, uznającej je za ciężarówki klasyfikowane do kodu CN 8704.

– Gdy ukaże się pisemne uzasadnienie wyroku, rozważymy skierowanie skargi do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka – zapowiada radca prawny Rafał Szczerbicki. Jego zdaniem gdy urzędy celne i sądy zignorowały kryteria ładowności pojazdu, a na dodatek przedsiębiorcy działali w zaufaniu do ministerialnych pism, nastąpiła sytuacja niepewności prawnej, szkodliwa dla przedsiębiorców.

– Na dodatek sąd w ustnym uzasadnieniu nie powiedział, dlaczego właściwie nie można brać pod uwagę cechy ładowności pojazdu – dodaje pełnomocnik spółki.

Wyrok może mieć znaczenie dla wielu podobnych postępowań, ponieważ celnicy w całym kraju sięgają w przeszłość i znajdują sprowadzone z zagranicy pikapy i terenówki, od których nie zapłacono akcyzy. Stowarzyszenie Niezależnych Dealerów Samochodowych ocenia, że w całym kraju trwa ok. 40 tys. spraw.