Sąd: fiskus nie może naciągać przepisów, żeby dostać PIT

Przedawnienie zobowiązań cywilnoprawnych w przypadku podatników, którzy nie mają firmy nie powoduje powstania przychodu.

Publikacja: 06.04.2023 14:35

Sąd: fiskus nie może naciągać przepisów, żeby dostać PIT

Foto: Adobestock

W teorii każdy dług powinien być spłacony, ale w praktyce zdarza się, że dłużnicy często ich nie regulują tak długo aż należność się przedawni. I tu pojawia się problem, bo fiskus upiera się, że przedawnienie długu to przysporzenie, od którego zawsze należy mu się PIT. Tymczasem w świetle przepisów wartość przedawnionych zobowiązań cywilnoprawnych, może być przychodem, ale tylko u osób prowadzących działalność gospodarczą. I nie można tego rozciągać na zwykłych podatników, co znów potwierdził Naczelny Sąd Administracyjny. 

Policyjne dylematy

Sprawa została zainicjowana przez komendanta policji. We wniosku o interpretację wyjaśnił, że występuje jako wierzyciel należności z różnych tytułów. To m.in. opłaty za pobyt do wytrzeźwienia i za depozyt broni, kary transportowe, czy nawiązki orzeczone na podstawie kodeksu wykroczeń.

Komendant zauważył, że zgodnie z ustawą o finansach publicznych należności cywilnoprawne i publicznoprawne,  mogą być umarzane z urzędu lub na wniosek dłużnika. Długi podlegają również przedawnieniu, którego termin jest zależny od rodzaju należności. Dlatego zapytał fiskusa czy umorzenie przez niego opisanych należności lub ich przedawnienie powoduje powstanie przychodu do stronie dłużnika i należy mu wystawić PIT?

Sam był przekonany, że tylko wartość umorzonych należności cywilnoprawnych stanowi przychód z innych źródeł w rozumieniu ustawy o PIT. W przypadku umorzenia i przedawnienia należności publicznoprawnych nie dojdzie do powstania przychodu po stronie dłużnika. Tak samo będzie przy przedawnieniu należności o charakterze cywilnoprawnym.

Sprawę inaczej widział fiskus. Stwierdził, że umorzenie wymagalnych należności cywilnoprawnych ciążących na dłużnikach, stanowi dla nich przysporzenie skutkujące powstaniem dochodu podlegającego opodatkowaniu PIT. Przysporzenie to jest realne i wymierne, dzięki bowiem umorzeniu jego beneficjent zostaje zwolniony z obowiązku świadczenia kosztem swojego majątku. Fiskus nie miał więc wątpliwości, że umorzenie wymagalnych należności, wiążące się z przyznaniem korzyści majątkowej bez ekwiwalentu, to przychód z nieodpłatnego świadczenia. Tylko umorzenie i przedawnienie należności o charakterze publicznoprawnym nie będzie stanowiło źródła przychodu.

Co do skutków podatkowych przedawnienia wierzytelności cywilnoprawnych urzędnicy też uznali, że w momencie upływu tego terminu, powstaje przychód podatkowy. Skutki finansowe przedawnienia zobowiązania dłużnika są bowiem analogiczne jak przy umorzeniu. Dłużnik uzyskuje kosztem wierzyciela realne przysporzenie majątkowe. Przychód z innych źródeł powstanie w tym przypadku w wysokości zadłużenia, które było wymagalne na moment przedawnienia. W konsekwencji na komendancie jako płatniku, ciąży obowiązek wystawienia i przesłania PIT-11 fiskusowi i dłużnikowi, w którym jako przychód z innych źródeł należy wykazać wartość przedawnionego zobowiązania.

Komendant nie zgodził się, że przedawnienie zobowiązań o charakterze cywilnoprawnym powoduje po stronie dłużnika nieprowadzącego działalności przychodów. Zaskarżył tę część interpretacji i wygrał. Uwzględniając jego skargę Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie podkreślił, że przedawnienie nie powoduje wygaśnięcia roszczenia i nie pozbawia go przymiotu zaskarżalności. Może być ono nadal dochodzone przez uprawnionego aż do chwili podniesienia zarzutu przedawnienia przez dłużnika. Przy tym w pewnych sytuacjach nawet to może nie zostać uwzględnione.

WSA za błąd uznał argumentację fiskusa opartą na założeniu, że należy zrównać sytuację umorzenia zobowiązania z jego przedawnieniem. Co prawda ustawodawca w art. 14 ust. 2 pkt 6 ustawy o PIT zaliczył wartość umorzonych, a także przedawnionych zobowiązań, do przychodów z działalności gospodarczej. W świetle tego przepisu skutki podatkowe umorzenia i przedawnienia zobowiązań są tożsame w tym znaczeniu, że ich wartość zalicza się do przychodów objętych opodatkowaniem. Dotyczy to jednak wyłącznie przychodów z działalności gospodarczej. A sąd nie dopatrzył się w ustawie o PIT uzasadnienia dla zrównania skutków umorzenia czy przedawnienia zobowiązań cywilnoprawnych i stosowania jako zasady także do podatników nieprowadzących firmy.

Czytaj więcej

Sławomir Pilarczyk: NSA wyposażył podatników w solidne argumenty

Nie ma równości

Podstaw do opodatkowania wartości przedawnionych zobowiązań cywilnoprawnych u zwykłych podatników nie dopatrzył się również NSA. Zgodził się, że w spornym przypadku nie można zrównywać umorzenia należności z jej przedawnieniem. Ma to inny charakter w przypadku przedawnienia, bo wierzytelność jeszcze istnieje. Rację ma też WSA, że w art. 14 ust. 2 pkt 6 ustawy o PIT zaliczył wartość umorzonych, a także przedawnionych zobowiązań do przychodów z działalności gospodarczej. Zatem to zrównanie umorzenia i przedawnienia ustanowiono tylko w ramach przychodów uzyskiwanych z działalności. A w spornej sprawie nie chodziło o przedsiębiorców. Dlatego jak zauważył sędzia NSA Jerzy Płusa skutków przedawnienia i umorzenia, wierzytelności w obrocie pozagospodarczym nie można utożsamiać. A stanowisko to było już akcentowane w orzecznictwie NSA. Wyrok jest prawomocny.

Sygnatura: akt: II FSK 2405/20

Opinia dla „Rzeczpospolitej”
Robert Krasnodębski - radca prawny, doradca podatkowy

Stanowisko NSA w zakresie podatników nieprowadzących działalności gospodarczej jest słuszne. Niemniej trzeba też zwrócić uwagę na inny aspekt problemu. Co prawda w obydwu ustawach o podatkach dochodowych, zasadniczo wartość przedawnionego zobowiązania wskazana została wprost przez ustawodawcę jako źródło przychodu podatnika. Jednak nie sprecyzowano momentu jego powstania. Oczywistym jest, że analiza skutków upływu terminu przedawnienia danego zobowiązania na gruncie prawa podatkowego musi odbywać się z uwzględnieniem jego prawnej natury. W przypadku zasadniczej większości zobowiązań cywilnoprawnych, upływ terminu przedawnienia, skutkuje ich przekształceniem w tzw. zobowiązania naturalne. Powoduje to, że choć nie mogą skutecznie być dochodzone przez wierzyciela to nadal istnieją i ciążą na dłużniku – który z różnych powodów – może być zainteresowany ich spełnieniem. Dopóki zobowiązanie istnieje, trudno mówić o definitywnym przysporzeniu majątkowym dłużnika, a tym samym o uzyskaniu przez niego dochodu podlegającego opodatkowaniu. Z tego punktu widzenia fakt, że zobowiązanie związane jest z działalnością gospodarcza dłużnika też nie powinien mieć samodzielnego znaczenia.

W teorii każdy dług powinien być spłacony, ale w praktyce zdarza się, że dłużnicy często ich nie regulują tak długo aż należność się przedawni. I tu pojawia się problem, bo fiskus upiera się, że przedawnienie długu to przysporzenie, od którego zawsze należy mu się PIT. Tymczasem w świetle przepisów wartość przedawnionych zobowiązań cywilnoprawnych, może być przychodem, ale tylko u osób prowadzących działalność gospodarczą. I nie można tego rozciągać na zwykłych podatników, co znów potwierdził Naczelny Sąd Administracyjny. 

Pozostało 91% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Podatki
Sprzedali odziedziczone mieszkanie. Zapędy fiskusa musiał zastopować sąd
Zawody prawnicze
Czystki w krakowskich prokuraturach. To ewenement w skali całego kraju
Sądy i trybunały
Pracownicy sądów i prokuratur przedstawili swoje żądania Bodnarowi
Zadania
Zielona rewolucja w polskich miastach. Muszą stworzyć plany klimatyczne
Sądy i trybunały
Ujawniono drugi przypadek inwigilowania Pegasusem sędziego w Polsce
Prawo karne
Polak skazany na dożywocie w Kongu jest już na wolności