Kwestia przywracania praworządności – tak istotna i wyraźnie akcentowana przed wyborami do parlamentu w 2023 r. – tym razem została zepchnięta na boczny tor debaty publicznej. Okazało się, że w przypadku pretendentów do najwyższej godności w państwie kluczowe jest posiadanie (lub nie) tatuaży, zażywanie (lub nie) snusów czy udział (lub nie) w kibolskich ustawkach. No i oczywiście legalność (lub nie) przejęcia kawalerki, które jednakowoż pokazało przynajmniej biegłość jednego z kandydatów w wyszukiwaniu luk czy raczej pewnych niedoskonałości w przepisach i praktyce.
Czytaj więcej
– Mam wrażenie, że Prawo i Sprawiedliwość bardzo szukało czegoś na Rafała Trzaskowskiego i nie mogą nic znaleźć, a z drugiej strony nie trzeba się...
Poglądy kandydatów na prezydenta w sprawie gospodarki, bezpieczeństwa, zmian klimatu, czyli długa lista przemilczanych tematów
Spora w tym „zasługa” mediów – tu wrzucam też kamyczek do własnego ogródka – które chętniej opisywały, kto co komu wręczał podczas debat i jak bardzo wyglądał na zmęczonego, niż co powiedział w odniesieniu do spraw fundamentalnych.
Przywróćmy zatem rzeczom właściwą miarę. W sądach mamy ponad 3 tys. sędziów, których status jest kwestionowany, a orzeczenia podważane, co w drastycznych przypadkach kończy się wypuszczeniem na wolność ludzi skazanych np. za zabójstwo. Mamy skłóconą wewnętrznie prokuraturę z prokuratorem krajowym, którego powołania nie uznaje część (choć raczej ta mniejsza) podwładnych. Mamy Sąd Najwyższy z pierwszą prezes, której decyzje kontestuje i publicznie piętnuje wielu tzw. starych sędziów SN. Mamy jedną izbę SN, której nie uznają europejskie trybunały i drugą, której tryb obsady budzi zastrzeżenia natury konstytucyjnej. Mamy Krajową Radę Sądownictwa – lub, jak kto woli, neo-KRS – bojkotowaną przez część środowiska sędziowskiego i marginalizowaną przez ministra sprawiedliwości. Mamy kadłubkowy Trybunał Konstytucyjny, który niemal nie orzeka, na czele z prezesem, który uważa, że w Polsce doszło do zamachu stanu.
Czytaj więcej
– Wszyscy wiedzą, że chłopcy, zwłaszcza mocni, męscy, jak są młodzi, to lubią się poszarpać i zachowują się jak małe niedźwiadki, małe tygrysy, wal...
Chaos w wymiarze sprawiedliwości. Jak przywrócić praworządność w sądach?
Mamy niewydolne i wciąż czekające na prawdziwą cyfryzację sądy, z kiepsko opłacanym aparatem urzędników i procedurami, które po kilku „reformach” wdrożonych przez poprzednią ekipę rządzącą tylko wydłużyły procesy.
Mamy w wymiarze sprawiedliwości po prostu nieprawdopodobny chaos. Niepomierny udział w jego wywołaniu miał obecny prezydent. Dobrze byłoby wiedzieć, jak kandydaci na jego następcę widzą swoją rolę w zaprowadzaniu porządków. I co dokładnie rozumieją pod nieco zdewaluowanym pojęciem „strażnika konstytucji”.