Nie, to nie będzie kolejny tekst o ślimaczym tempie przywracania praworządności w sądach. Tu, jak pewnie już wszyscy wiedzą, spektakularnych sukcesów brak, podobnie jak widoków na to, że coś się na tym polu zmieni w najbliższej przyszłości.
Okazuje się jednak, że dostosowanie zdemolowanego w ostatnich latach prawa karnego do wiążących Polskę umów międzynarodowych, regulacji Unii Europejskiej oraz standardów konstytucyjnych także przerasta obecny rząd.
Czytaj więcej
Z projektu nowelizacji kodeksu karnego, który miał odwrócić wątpliwe zmiany przeforsowane przez Zbigniewa Ziobrę, wypadło 95 proc. przepisów. Minis...
Jakie zmiany w kodeksie karnym przeforsował Zbigniew Ziobro?
Pamiętają Państwo o oburzeniu, jakie towarzyszyło przepychaniu przez Zbigniewa Ziobrę przepisów dopuszczających sądzenie 14-letnich dzieci jak dorosłych i wsadzanie ich do więzienia? Albo o głosach ekspertów wyjaśniających, że kolejne nowelizacje - coraz bardziej wiążące sędziom ręce, wzmacniające pozycję prokuratorów czy podwyższające kary – cofają nas do czasów PRL i kompletnie rozmijają się z wymogami rzeczywistości? Nie mówiąc o tym, że świat odchodzi od polityki karnej, której efektywność mierzy się liczebnością tłumu za kratami?
Wszystko to miała naprawić reforma opracowana przez reaktywowaną Komisję Kodyfikacyjną Prawa Karnego, w której szeregi minister Adam Bodnar zaprosił najtęższe prawnicze głowy z karnistycznym zacięciem.
Czytaj więcej
Obniżenie maksymalnej kary z 30 do 25 lat, likwidacja bezwzględnego dożywocia, ograniczenie roli nielegalnych dowodów – zakłada projekt komisji kod...
Efekty? Najpierw komisyjne propozycje zostały mocno okrojone już na etapie przekuwania ich w oficjalny rządowy dokument, a teraz resort sprawiedliwości cichcem wygumkował 95 proc. z nich z projektu czekającego na przyjęcie przez Radę Ministrów.
Rozumiem, że łatwiej „sprzedaje” się obywatelom informacje o tym, że przestępcy będą gnić w więzieniu, niż tłumaczy, że warto ich resocjalizować i stosować kary wolnościowe, bo to z reguły przynosi większy pożytek społeczeństwu (i przy okazji mniej kosztuje).
Czytaj więcej
Nie można oglądać się na prezydenta. Sejm musi przygotowywać zmiany najbardziej niekonstytucyjnych przepisów, to wręcz obowiązek – mówi prof. Andrz...
Luz decyzyjny sędziów i niezależność prokuratury to teoria
Rozumiem też, że jak przychodzi co do czego, każda władza, zwłaszcza ta mająca przemożny wpływ na prokuraturę (bo przecież projekt rozdziału funkcji ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego też utknął w czeluściach rządowych szuflad), niechętnie pozbywa się narzędzi wpływania na przebieg postępowań karnych. Politycy, mimo wynoszenia niezawisłości sędziowskiej na sztandary, lubią też tak skonstruować przepisy, by orzekający nie mieli zbyt dużej swobody przy wydawaniu wyroków.
Nie mam jednak pojęcia, po co rządzący stracili tyle energii krytykując przepisy ukute na modłę Zbigniewa Ziobry i jego akolitów, zapowiadając reformę „deformy”.
Niepotrzebnie też Adam Bodnar zawracał głowę ekspertom sprawiając wrażenie, że ich głos jest dla niego kluczowy. Ziobro był pod tym względem bardziej szczery – komisje kodyfikacyjne po prostu rozgonił.
Czytaj więcej
Na miejscu prof. Włodzimierza Wróbla nie próbowałbym tu remontów, tylko zaczął budowę od nowa.