Prawo i Sprawiedliwość odpuszcza niezwykle kontrowersyjny projekt ustawy gwarantującej wieloletnią nieusuwalność prezesów największych strategicznych państwowych spółek nawet po przegranych przez tę partię wyborach w przyszłym roku. Ale próżno się tu doszukiwać dobrej woli czy jakiegoś eleganckiego gestu: PiS nie zrobiło tego z powodów wizerunkowych. Choć owszem, ten projekt został odebrany jako wyraz paniki i braku wiary w to, że partia Jarosława Kaczyńskiego może wygrać przyszłoroczne wybory. A także jako brutalny skok na stołki, który opozycja szybko ochrzciła mianem „Koryto+”. I nic dziwnego, że prezydent Andrzej Duda miał interweniować, że takiego kolesiostwa swoim podpisem firmować nie będzie. Nie takie rzeczy jednak PiS robiło, nie takie decyzje podejmował Jarosław Kaczyński.