- Kwiecień pod względem sprzedaży mieszkań był dla deweloperów słaby. Znacznie lepsze wyniki w maju mogą więc robić wrażenie. Jednak to wciąż za wcześnie, by stwierdzić z całą stanowczością, że we wszystkich metropoliach popyt na nowe mieszkania jest już na fali wnoszącej – zaznacza Marek Wielgo, ekspert portalu RynekPierwotny.pl.
Klienci deweloperów mogą liczyć na rabaty
Z danych BIG DATA RynekPierwotny.pl wynika, że w Warszawie, Krakowie, Wrocławiu, Trójmieście, Łodzi, Poznaniu i w miastach Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii deweloperzy znaleźli w maju chętnych na ok. 4,5 tys. mieszkań. To aż o jedną czwartą więcej niż w kwietniu. – Warto jednak przypomnieć, że podobny do majowego wynik sprzedaży deweloperzy odnotowali już w lutym tego roku, a kolejne dwa miesiące przyniosły spore spadki – mówi Marek Wielgo.
Czytaj więcej
Ok. 156,5 tys. – tyle mieszkań na krajowym rynku wtórnym oferowano na sprzedaż w maju. Co z cenami lokali?
Ekspert dodaje, obniżka stóp procentowych poprawiła dostępność kredytów, ale ceny mieszkań są na tyle wysokie, a oferta tak duża, że wielu potencjalnych nabywców może uznać, że nie warto się spieszyć z transakcją.
- Tym bardziej, że do tej pory czas grał na korzyść kupujących mieszkania. W tych rejonach metropolii, gdzie inwestycji deweloperskich jest najwięcej, mogą oni liczyć na spore rabaty – mówi Marek Wielgo.
W Warszawie pod koniec maja w ofercie firm deweloperskich było niemal 16,7 tys. mieszkań (o 1 proc. mniej w porównaniu z kwietniem), w Krakowie – ok. 11,4 tys., Wrocławiu – ok. 11,1 tys., Trójmieście – ok. 8,6 tys. (wzrost aż o 11 proc.), Łodzi – ok. 9,9 tys. (minus 2 proc.), Poznaniu – ok. 8,1 tys. (minus 1 proc.), a w miastach Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii - 11,1 tys. lokali (plus 6 proc.).
Marek Wielgo mówi o majowej „hiperaktywności” firm deweloperskich w Trójmieście i Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii. - W tej pierwszej metropolii wprowadzili do sprzedaży niemal dwuipółkrotnie więcej mieszkań niż sprzedali, a w tej drugiej – niemal dwukrotnie więcej – mówi zauważa ekspert. - Miesiąc wcześniej podobnie było w Krakowie i Wrocławiu. Hamowanie nowej podaży widać w Warszawie, Łodzi i Poznaniu.
Czytaj więcej
Wielopokojowe duże mieszkania często wyprzedają się szybciej niż małe. Ich ceny za metr są niższe nawet o 20 proc. Oferta nie jest imponująca.
Jak się zmieniają ceny nowych mieszkań
Nie miało to jednak wpływu na średnią cenę metra kwadratowego mieszkań oferowanych przez deweloperów. - Pięć miesięcy tego roku upłynęło pod znakiem stabilizacji. Oczywiście zdarzały się miesiące, gdy średnia cena rosła, bo w sprzedaży pojawiła się pula drogich – jak na dany rynek – lokali – przypomina Wielgo. - W maju taką sytuację mieliśmy w Warszawie, gdzie średnia cena metra kwadratowego mieszkań wprowadzonych na rynek przekraczała 20,2 tys. zł, a także w Trójmieście (blisko 18,8 tys. zł) i Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii (ok. 12,3 tys. zł).
W efekcie o 2 proc. wzrosła średnia cena metra kwadratowego nowych mieszkań w Trójmieście (do ponad 16,8 tys. zł/mkw.) i o 1 proc. w Warszawie (do 18,1 tys. zł/m kw.) i Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii (do blisko 11,3 tys. zł/m kw.). - Warto odnotować, że Trójmiasto zepchnęło na trzecie miejsce w rankingu najdroższych metropolii Kraków (niespełna 16,7 tys. zł/mkw.), do którego wróciła stabilizacja po 1-proc. podwyżce w kwietniu. Z kolej w stolicy średnia cena metra kwadratowego przebiła w maju symboliczny pułap 18 tys. zł – podaje Marek Wielgo.
Ekspert dodaje, że stabilizacja cen trwa już od sierpnia ubiegłego roku w Łodzi (11,5 tys. zł/mkw.), a od lutego tego roku – w Poznaniu (13,4 tys. zł/mkw.). O 1 proc. spadła średnia cena metra kwadratowego nowych mieszkań we Wrocławiu (do ok. 14,8 tys. zł/mkw.).
- I to właśnie Poznań i Kraków mają dziś największe szanse na tytuł najbardziej stabilnego cenowo miasta w 2025 r. W obu tych miastach średnia cena metra kwadratowego nowych mieszkań była w maju zaledwie o 2 proc. wyższa niż w analogicznym okresie roku ubiegłego. Już tylko w Trójmieście podwyżka jest dwucyfrowa (10 proc.) – podaje Marek Wielgo.
Czytaj więcej
Mimo że ceny mieszkań wakacyjnych przyprawiają o zawrót głowy, chętnych na drugi dom w kurortach nie brakuje.
– Przy czym na podwyżkę w Trójmieście zapracował Gdańsk, o którym wielokrotnie pisaliśmy, że jest specyficzną metropolią. Ze względu na jej atrakcyjność turystyczną powstaje tu dużo drogich mieszkań w projektach ulokowanych m.in. w pobliżu Zatoki Gdańskiej oraz Śródmieścia – tłumaczy ekspert.
W Warszawie zmiana średniej ceny metra kwadratowego w okresie 12 miesięcy wynosiła w maju tylko 3 proc., w Łodzi – 4 proc., a w Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii i Wrocławiu – 6 proc.
- Kolejna obniżka stóp procentowych, której rynek spodziewa się w lipcu, może zadziałać jak impuls psychologiczny. Ożywienia sprzedaży w czerwcu i lipcu może być bowiem odebrane jako sygnał, że kończy się czas dużych ustępstw cenowych ze strony deweloperów – mówi Marek Wielgo.