Wojna o miejsca parkingowe na osiedlach powstających na mocy specustawy mieszkaniowej, zwanej lex deweloper, trwała ponad dwa lata. Wiosną 2023 r. uchwalono ustawę deregulacyjną, której częścią jest „lex”. Chodziło o zwiększenie podaży terenów pod budownictwo mieszkaniowe.
Ziemię budującym osiedla inwestorom miały „oddawać” stare centra handlowe i stare biurowce. Wcześniej specmieszkania można było budować tylko na terenach poprzemysłowych i powojskowych.
Czytaj więcej
Na jedno mieszkanie budowane na mocy specustawy wciąż musi przypadać 1,5 miejsca postojowego. Wyśrubowane normy sparaliżowały część inwestycji. Dew...
Długa wojna o parkingi na specosiedlach
Problem w tym, że ustawa deregulacyjna wprowadziła do ustawy wyśrubowane, narzucane odgórnie normy parkingowe. Na jedno mieszkanie musiało przypadać 1,5 miejsca postojowego (jedno w zabudowie śródmiejskiej).
To mocno podnosiło koszty inwestycji. Polski Związek Firm Deweloperskich (PZFD) podaje, że jedno stanowisko w podziemnym garażu to nawet 100 tys. zł. Część inwestycji trafiła więc do zamrażarki, bo budowane w takim trybie mieszkania byłyby bardzo drogie.
Budowniczowie osiedli, samorządy, ale i politycy różnych ugrupowań podkreślali, że normy parkingowe powinny ustalać samorządy, które wiedzą najlepiej, jakie są potrzeby danego miejsca.
„Miejsca parkingowe bez centralnego planowania! Projekt przewiduje odejście od ustalania minimalnej liczby miejsc postojowych przy inwestycjach mieszkaniowych. Decyzje będą podejmowane na poziomie lokalnym, uwzględniając indywidualne potrzeby danej miejscowości”– zapowiadał odpowiedzialny za mieszkalnictwo resort rozwoju i technologii na platformie X w kwietniu ubiegłego roku.
Przepisy, które znosiły obowiązek budowy określonej liczby miejsc postojowych na osiedlach powstających na mocy specustawy mieszkaniowej, znalazły się w projekcie ustawy o społecznych formach mieszkalnictwa (tzw. ustawa o TBS). Na początku lipca Sejm głosami posłów PiS, Konfederacji i Polski 2050 przyjął jednak poprawkę usuwającą ten przepis z rządowego projektu.
Czytaj więcej
11 lipca zacznie obowiązywać tzw. ustawa o jawności cen, zobowiązująca deweloperów do publikowania na stronach internetowych cen ofertowych mieszka...
Koniec centralnego planowania
Ustawa trafiła do Senatu, który 17 lipca wykreślił poprawki dotyczące norm parkingowych. Ustawa wróciła do Sejmu. Ten przyjął dziś poprawkę Senatu, co oznacza, że wskaźnik parkingowy zostaje zlikwidowany. Samorządy odzyskają władzę nad przestrzenią, ustalając współczynnik parkingowy.
Trzeba tu przypomnieć, że na inwestycje „lex deweloper” musi się zgodzić miasto, wydając uchwałę o ustaleniu lokalizacji inwestycji mieszkaniowej. W zamian deweloper buduje szkoły, przedszkola, drogi, tworzy parki. Sztywne normy parkingowe blokowały inwestycje. Samorządy liczyły straty.
– Tylko w Warszawie zamrożone inwestycje w taką infrastrukturę ze względu na odgórnie narzucone wskaźniki parkingowe to nawet 700 mln zł. Tyle prywatnego kapitału miało być przeznaczone na inwestycje „lex” w ramach zgody na zabudowę – szacował PZFD.