W piątek ruszyły 30-dniowe konsultacje społeczne projektu ustawy o pomocy państwa w oszczędzaniu na cele mieszkaniowe. Państwo będzie mogło wesprzeć ok. 155 tys. osób w staraniu się o własne M. Warunki kredytowe mają być najlepsze na rynku. Aby to ocenić, potencjalni zainteresowani będą musieli jednak najpierw zrozumieć przepisy.

Czytaj więcej

Kredyt 2 proc. na pierwsze mieszkanie. Jest projekt ustawy

Zdaniem prawników specjalizujących się w rynku nieruchomości projekt jest tak kazuistycznie napisany, że jego lektura to zadanie dla ekspertów od bankowości i finansów. Piotr Jarzyński z kancelarii Jarzyński & Wspólnicy po pierwszych pytaniach od klientów przyznaje, że jego zastrzeżenia budzi pomysł zapisania w ustawie limitów kredytu w ramach programu „Pierwsze mieszkanie” (500 tys. zł dla singla i 600 tys. zł dla rodziny).

– Należałoby się zastanowić, czy te maksymalne kwoty nie powinny być określane tylko rozporządzeniem. Nie jesteśmy w stanie przewidzieć np. tego, jakie będą ceny nieruchomości w perspektywie dekady – mówi prawnik.

Projekt ustawy, który zawiera te kwoty, przewiduje, że Rada Ministrów może określić w drodze rozporządzenia ich wyższe wartości. Ma to być uzależnione – jak wylicza Jarzyński – od wyników analiz pokazujących wpływ programu na ceny transakcyjne i ofertowe na rynku nieruchomości mieszkaniowych.

– Wydanie takiego rozporządzenia spowoduje jednak, że w ustawie pozostaną wcześniejsze limity, a w rozporządzeniu będą nowe, co może wprowadzić w błąd przeciętnego obywatela – uważa Piotr Jarzyński.

Prawnicy obawiają się też, że skomplikowana redakcja ustawy zachęci ludzi do kreatywności. Innymi słowy, do wyszukiwania kruczków pozwalających skorzystać z preferencji wbrew intencjom projektodawcy. A to z kolei może się przełożyć na wzmożone kontrole choćby sposobu użytkowania nieruchomości.

– Kto wie, ile razy przez te dziesięć lat urzędnik zastuka do drzwi mieszkania i sprawdzi, czy na pewno o 6.00 rano osobiście kredytobiorca w piżamie otworzy mu drzwi – ironizuje adwokatka Anna Niecikowska.

Dlatego zdaniem ekspertów w dziedzinie prawa nieruchomości potrzebne jest m.in. doprecyzowanie, co ustawodawca rozumie pod pojęciem „trwałego zaprzestania prowadzenia gospodarstwa domowego w lokalu mieszkalnym”.

Ministerstwo Rozwoju i Technologii, które równolegle z konsultacjami wciąż szlifuje projekt, liczy, że nowe prawo uda się uchwalić już w kwietniu br.

Etap legislacyjny: projekt w konsultacjach