Jak podaje instytut Nielsena 10 lutego, w związku z protestem niezależnych mediów przeciwko propozycji podatku od przychodów z reklam, jaki miałby zostać na nie nałożony (protestujące media - w tym "Rzeczpospolita" - opublikowały list otwarty w tej sprawie), zmieniona została ramówka 58 kanałów telewizyjnych, które nadawały jedynie tekst protestu.

Ze względu na to, że technologia Nielsena wymaga ścieżki dźwiękowej do pomiaru oglądalności, instytut nie jest w stanie z przyczyn technicznych oszacować oglądalności kanałów, które pokazywały wyłącznie planszę bez podkładu dźwiękowego (jak TVN, TVN24 czy Polsat - red.).

W proteście nie brały udziału media publiczne - TVP, TVP2 i TVP Info emitowały swój codzienny program. Stąd w ich wypadku możliwe jest podanie danych o oglądalności.

Udział TVP1 w widowni telewizyjnej (SHR) w Polsce 10 lutego wyniósł 15,9 proc. - wynika z danych Nielsena. Tydzień wcześniej wskaźnik ten wynosił dla TVP1 9,13 proc, dwa tygodnie wcześniej - 9,47 proc.

Z kolei udział TVP2 w widowni telewizyjnej wynosił 10 lutego 15,42 proc. (tydzień wcześniej - 9,47 proc., dwa tygodnie wcześniej - 9,39 proc.).

TVP Info miało 10 lutego udział w widowni na poziomie 8,16 proc. - tydzień wcześniej 3,66 proc., dwa tygodnie wcześniej 3,99 proc.

Nielsen podał też dane dotyczące oglądalności serwisów informacyjnych w TVP1 i TVP2.

"Wiadomości" 10 lutego obejrzało 4 568 185 osób - co oznacza 34,97 proc. udziału programu w widowni telewizyjnej. Dla porównania tydzień wcześniej "Wiadomości" oglądało 2 529 090 osób (udział w widowni - 18,12 proc.), a dwa tygodnie wcześniej - 2 616 434 (17,84 proc.).

"Panoramę" (w TVP2) obejrzało 10 lutego 2 163 957 osób (udział w widowni - 19,7 proc.). Tydzień wcześniej było to 1 477 911 osób (12,66 proc.), dwa tygodnie wcześniej - 1 459 948 (12 proc.).

Autopromocja
Historia Uważam Rze

Odkrywaj karty historii i pogłębiaj swoją wiedzę od starożytności po nowoczesność

ZAMÓW

Z kolei "Teleexpress" obejrzały 10 lutego 3 024 132 osoby (udział w widowni - 30,11 proc.). Tydzień wcześniej program obejrzało 2 359 276 osób (22,06 proc.) a dwa tygodnie wcześniej - 2 395 040 (22,44 proc.).

Uzasadniając plan "długofalowymi konsekwencjami pojawienia się i rozprzestrzeniania się wirusa SARS CoV-2 oraz jego wpływem na zdrowie" rząd PiS, Porozumienia i Solidarnej Polski planuje wprowadzenie opłaty z tytuły reklamy internetowej i konwencjonalnej. Środki z nowej daniny miałyby zasilić Narodowy Fundusz Zdrowia, Narodowy Fundusz Ochrony Zabytków oraz nową instytucję, Fundusz Wsparcia Kultury i Dziedzictwa Narodowego w Obszarze Mediów.

Czytaj także: Posłowie o podatku od reklam: Uderzenie w niezależne media

Przeciwko planom wprowadzenia opłaty wystąpiły polskie media. "To po prostu haracz, uderzający w polskiego widza, słuchacza, czytelnika i internautę, a także polskie produkcje, kulturę, rozrywkę, sport oraz media" - czytamy w liście otwartym do władz Rzeczypospolitej Polskiej i liderów ugrupowań politycznych, podpisanym przez 43 sygnatariuszy, wśród których są m.in. Gremi Media S.A., Agora S.A., Grupa Eurozet, Grupa RMF, Ringier Axel Springer Polska, Telewizja Polsat sp. z o.o. oraz TVN S.A.

W środę biorące udział w proteście media nie nadawały programów i nie publikowały treści w internecie, a strony główne gazet i portali informowały o akcji "Media bez wyboru".

Dowiedz się więcej: Polskie media przeciw podatkowi od reklamy. "To haracz"

Przeciwko planowi wprowadzenia nowego podatku zaprotestował także Zarząd Izby Wydawców Prasy.