Sprawa dotyczyła seniora, do którego zadzwoniły osoby podające się za doradców inwestycyjnych. Rozmawiając z nim, „doradcy” doprowadzili do zawarcia na jego dane umowy kredytowej na tzw. klik. Jest to szybka pożyczka udzielana w formie elektronicznej, bez udziału pracownika banku oraz bez podpisania tradycyjnej umowy.
Szybka pożyczka na cudze nazwisko. Oszuści zmanipulowali starszą osobę
Bezpośrednio po wypłacie kwoty pożyczki wykonano nieautoryzowane transakcje płatnicze z konta seniora na rachunek osoby, której ten nie znał. Bank zażądał od seniora zwrotu pożyczonej kwoty wraz z odsetkami – łącznie około 74 tys. złotych.
Senior nie zapłacił, więc sprawa trafiła do sądu na skutek powództwa banku. Wówczas dowiedział się o niej Rzecznik Finansowy, który postanowił wesprzeć starszą osobę. Po zapoznaniu się ze sprawą uznał, że mężczyzna padł ofiarą oszustów, którzy manipulując klientem, doprowadzili do zawarcia umowy pożyczki, a następnie skradli pożyczone pieniądze w wyniku tzw. nieautoryzowanych transakcji.
Czytaj więcej:
Kredyt na „klik”. Bank nie dochował należytej staranności
Prawnicy Rzecznika Finansowego argumentowali, że senior nie przejawiał woli wzięcia pożyczki i nie miał o tym wiedzy – do momentu sprawdzenia stanu rachunków, więc nie doszło do złożenia przez niego oświadczenia woli w rozumieniu art. 60 kodeksu cywilnego.