Reklama

Andrzej Łomanowski: Donald Trump zmienia zdanie. Teraz to Władimir Putin ma problem

W środku morderczej, rosyjskiej kampanii powietrznej przeciw ukraińskim miastom i infrastrukturze przemysłowej, amerykański prezydent Donald Trump nagle ogłosił, że Ukraina może wygrać wojnę. Na Kremlu zapadła cisza.
Władimir Putin

Władimir Putin

Foto: Sputnik/Mikhail Metzel/Pool via REUTERS

„To nie przynosi chwały Rosji. Odwrotnie, wygląda na to, że jest podobna do »papierowego tygrysa«” – tak Donald Trump podsumował w swojej sieci społecznościowej Truth Social dotychczasowe zdobycze Rosji po trzech latach wojny z Ukrainą.

Dla rosyjskiej elity skupionej wokół Putina i dla niego samego jest to potężny cios propagandowy i wizerunkowy. A sformułowanie o „papierowym tygrysie” brzmi jak dawna definicja Rosji „kolos na glinianych nogach” czy nazywanie Rosji przez Johna McCaina „stacją benzynową udającą państwo” (były szef unijnej dyplomacji Josep Borrell sparafrazował te słowa nazywając Rosję „stacją benzynową uzbrojoną w broń atomową”). Zabrzmiało jak mocno wymierzony policzek.

Pozostało jeszcze 84% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama