Reklama

Banki wróciły na szczyt. Co dalej z wycenami w 2026 roku?

Po dwucyfrowych wzrostach w 2025 r. notowania wielu spółek sektora są blisko historycznych maksimów. To rodzi pytanie: czy to dopiero przystanek przed kolejną falą wzrostów, czy moment, by zacząć uważnie przebierać w bankowych akcjach?

Publikacja: 02.01.2026 05:08

Banki wróciły na szczyt. Co dalej z wycenami w 2026 roku?

Foto: Adobe Stock

Indeks WIG-Banki w ostatnim dniu giełdowej sesji w 2025 r. sięgnął 19,18 tys. punktów i niemal otarł się o rekord ustanowiony kilka miesięcy wcześniej. 13 sierpnia jego wartość wyniosła 19,62 tys. punktów. To wyraźny sygnał, że po jesiennej słabości, wywołanej rządowym pomysłem podwyżki CIT dla sektora, hossa na bankach wróciła niemal w pełnej skali. W całym 2025 r. WIG-Banki wzrósł aż o 55 proc. Pytanie brzmi, jak w tym kontekście rysują się perspektywy na 2026 r.

Polskie banki wciąż tańsze niż spółki regionu

Zdaniem analityków, mimo wyraźnego wzrostu wycen polskie banki nadal notowane są z dyskontem wobec swoich europejskich odpowiedników. Jednocześnie fundamenty sektora pozostają solidne. Sprzyja im widoczne ożywienie akcji kredytowej oraz fakt, że nawet po spodziewanych obniżkach stóp procentowych ich poziom w Polsce pozostanie relatywnie wysoki. To z kolei daje potencjał do utrzymania wysokich zysków także w 2026 r. Według szacunków ekspertów mogą one sięgnąć 38–40 mld zł, wobec ok. 45 mld zł w 2025 r., co sprzyjać będzie również wypłatom dywidend.

Po stronie ryzyk analitycy wskazują m.in. głębsze od oczekiwań obniżki stóp procentowych, wzrost obciążeń podatkowych w związku z narastającym deficytem budżetowym, możliwą sprzedaż dużych pakietów akcji w formule ABB czy wyższe wymogi kapitałowe. Co istotne, strategie biur maklerskich na 2026 r. pokazują, że nie wszystkie banki mają przed sobą równie dobre perspektywy – także dlatego, że w 2025 r. ich giełdowe zachowanie było mocno zróżnicowane.

mBank: lider wzrostów w 2025 r. Czy to już sufit?

Bardzo ciekawym przypadkiem może być tu mBank. Jeszcze w pierwszych dniach stycznia 2025 r. kursy oscylowały wokół 560 zł za akcję, po czym rozpoczął się ich niemal nieustający marsz w górę, sięgając 1061 zł w ostatnim dniu roku! W połowie listopada kurs sięgnął nawet 1080 zł, co było historycznym maksimum.

Skąd ten wystrzał? Inwestorzy docenili m.in. deklaracje władz banku o rychłym końcu, tj. począwszy od 2026 r., wysokich kosztów sagi frankowej. Dzięki temu mBank może przejść do ofensywy i odważniej zawalczyć o wzrost udziałów w rynku, co zapowiedział w swojej nowej strategii.

Reklama
Reklama

Z drugiej strony, silny wzrost notowań tej spółki zdaje się, był też związany z innymi oczekiwaniami inwestorów. Mogli oni po cichu liczyć na scenariusz, w którym włoski UniCredit, po ewentualnym przejęciu kontroli nad niemieckim Commerzbankiem, stałby się pośrednio większościowym akcjonariuszem mBanku, co wymuszałoby ogłoszenie wezwania.

Nie wiadomo, czy tak się rzeczywiście stanie, za to zdaniem analityków cena powyżej 1000 zł za jeden walor mBanku jest jednak optymalna, a może nawet już zbyt wysoka. I w 2026 r. może raczej korygować się niż rosnąć.

Santander BP: zmiana właściciela bez premii dla akcjonariuszy

Zupełnie inaczej wyglądał miniony rok w przypadku Santander Bank Polska. Akcje wzrosły jedynie o ok. 19 proc., do 545 zł. Zaś wykres notowań przypominał sinusoidę, ze szczytem osiągniętym pod koniec kwietnia, gdy za akcję płacono rekordowe 630 zł.

Wpływ na wyceny miała ogłoszona w maju sprzedaż polskich aktywów Banco Santander na rzecz Erste Group. Dla akcjonariuszy mniejszościowych rozczarowaniem był fakt, że transakcja obejmuje tylko 49 proc. akcji, a więc obyło się bez wezwania i premii. Pod względem operacyjnym przejęcie Santandera rozpocznie się w 2026 r. (w II kwartale nazwa zmienić się ma na Erste Bank Polska), co może powodować dodatkowe koszty. Z tych też powodów rzadko kiedy bank ten znajduje się w tzw. top picks analityków na 2026 r.

Pekao w cieniu polityki i reorganizacji

Pod presją pozostaje również Pekao, głównie z powodu niepewności wokół planowanej reorganizacji grupy Pekao i PZU w holding bankowo-ubezpieczeniowy (co zostało ogłoszone w czerwcu minionego roku). Choć operacja mogłaby uwolnić 15–20 mld zł kapitału, jej los jest niepewny. Swój sprzeciw zgłosili politycy opozycji, a prezydent Karol Nawrocki zasygnalizował, że nie podpisze niezbędnych tu ustawowych zmian. W grudniu 2025 r. władze PZU i Pekao poinformowały zaś, że czas na przeprowadzenie całej operacji został wydłużony do końca 2027 r.

Giełdowe notowania Pekao na koniec grudnia 2025 r. sięgnęły 205 zł za akcję i było to o niemal 50 proc. więcej niż na koniec grudnia 2024 r. Oczekiwania na 2026 r. są dosyć różne. Wedle jednego z zespołów analitycznych, za rok cena kształtować się będzie na poziomie 240 zł, wedle innego – na poziomie 206 zł. „Spośród dużych polskich banków wolimy PKO BP od Banku Pekao” – ocenili eksperci.

Reklama
Reklama

PKO BP: stabilny faworyt analityków

I rzeczywiście, lider polskiego rynku – PKO BP znalazł się wśród najczęściej wymienianych faworytów na 2026 r. Przy czym analitycy nie oczekują tu jakichś spektakularnych wzrostów wycen, stawiają raczej na kurs rzędu 95 zł w perspektywie 12 miesięcy wobec 85 zł na zamknięciu 2025 r.

W całym 2025 r. PKO BP nie wyróżnił się niczym specjalnym, rósł nieco wolniej niż rynek (roczny wzrost kursu wyniósł 42 proc.), choć w sierpniu pobił swoje historyczne maksimum. Ale w 2026 r. może pokazać ponadprzeciętny zwrot na kapitale (wskaźnik ROE) oraz stopę dywidendy na poziomie 7-8 proc. Poza tym, PKO BP nie jest zaangażowany w żadne znaczące procesy fuzji i przejęć, co okazuje się pewnym plusem. Za to koncentruje się na realizacji swojej strategii i rozbudowie ekosystemu usług, m.in. przy współpracy z Allegro.

BNP Paribas BP i reszta stawki: selektywne podejście do sektora

W tzw. top picks na 2026 r. często pojawia się też BNP Paribas BP, którego akcje mogą docelowo skoczyć o ok. 15 proc. w porównaniu ze 130 zł na koniec 2025 r. Co takiego widzą analitycy w tym banku? Przede wszystkim to, że mimo wzrostu kursów o 53 proc. w ciągu ostatniego roku, nadal pozostaje on najtańszą dużą spółką sektora (jeśli chodzi o wskaźnik cena/wartość księgowa). Poza tym, po kilku trudnych latach i wyraźnej utracie udziałów w rynku kredytów, BNP Paribas BP pokazał w końcu poprawę.

Jeśli chodzi zaś o Alior Bank, ING BSK, Bank Millennium czy Citi Handlowy, analitycy mają zwykle lekko pozytywne lub neutralne nastawienie Wśród tych spółek w ciągu ostatniego roku najmocniej wzrosły notowania Millennium – aż o 87 proc. (podobnie jak mBank, pozbywa się on sukcesywnie problemu kredytów CHF). W przypadku ING BSK roczny wzrost wyniósł ok. 41 proc., Aliora – 29 proc., a Citi Handlowego – 19 proc.

Banki
Prezes SGB-Banku: Lokalny bank też można mieć w telefonie
Materiał Promocyjny
Bankowe konsorcjum z Bankiem Pekao doda gazu polskiej energetyce
Banki
Santander BP wkrótce zmieni nazwę na Erste Bank Polska
Materiał Partnera
CyberRescue w Banku Pekao S.A. – prezent dla klientów na bezpieczne święta w sieci
Banki
PZU i Bank Pekao dają sobie więcej czasu na prace nad ewentualną fuzją
Materiał Promocyjny
Technologie, które dziś zmieniają biznes
Banki
Wielkie przejęcie Santandera wchodzi w decydującą fazę
Materiał Promocyjny
Lojalność, która naprawdę się opłaca. Skorzystaj z Circle K extra
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama