Orędzie szefa rządu zostało wyemitowane w telewizji i w rządowych kanałach w mediach społecznościowych w czwartek o godz. 20.00. – Co to był za rok! Komentatorzy na całym świecie prześcigają się w epitetach: „rollercoaster”, „scenariusz dreszczowca”, „początek nowej ery”, „koniec znanego świata”. Nawet ostatni dzień roku na drogach, nad morzem i w górach okazał się dla wielu poważnym wyzwaniem – rozpoczął premier.

Reklama
Reklama

W noworocznym wystąpieniu Donald Tusk przekonywał, że w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy Polska odnotowała wiele sukcesów. – Tak, na świecie wydarzyło się i zmieniło bardzo wiele. Wcale nie na lepsze. Dla nas jednak najważniejsze jest to, że chociaż świat dookoła trzęsie się w posadach, Polska rozwija skrzydła – oświadczył.

Czytaj więcej

Noworoczne orędzie Karola Nawrockiego. „Potrzebna jest zmiana"

Orędzie noworoczne premiera. Donald Tusk mówi, że Polacy zaczęli wracać z emigracji

Premier mówił, że rok 2025 był dla Polski „rokiem przełomu”, w którym „wzrost gospodarczy ruszył z kopyta”. – Skończyła się drożyzna. Rozpoczęliśmy wielkie inwestycje, inne oczyściliśmy z absurdów poprzednich lat. Uszczelniliśmy granice. Naprawiliśmy zabagnione relacje z Europą i odzyskaliśmy nasze, polskie miliardy. Polacy zaczęli wracać z emigracji, a największe zagraniczne gazety piszą o Polsce jako absolutnym fenomenie, nazywają naszą gospodarkę złotowłosą, czyli taką, jak ma być, a Warszawę uznają za najbardziej perspektywiczne miasto kontynentu – kontynuował. – I to wszystko w roku, który wielu rozwiniętym krajom przyniósł widmo kryzysu i załamania – podkreślił.

Donald Tusk zaznaczył, że 2025 r. obchodzona była tysięczna rocznica koronacji Bolesława Chrobrego. – Jubileusz piastowskiej koronacji przypomina nam, że nie ma sensu narzekać na trudne czasy. Państwo musi sobie radzić w każdych czasach – powiedział, dodając, że „tysiąc lat własnej historii pozwala nam wyciągać własne wnioski”.

– Bez oglądania się na innych wiemy, co nam daje siłę i sukces, a co przynosi słabość i przegraną. Silna armia – bezpieczeństwo i wygrana. Warcholstwo i liberum veto – słabość i przegrana. Poszanowanie prawa, równość, wolność, tolerancja – nasze polskie wartości to rozwój i potęga. Korupcja, oligarchia, polityczna klientela to zepsucie i upadek. Takie jest nasze polskie doświadczenie – mówił w orędziu Tusk. Ocenił, że te „proste prawdy” stanowią „prawdziwy skarb, nasz fundament”. – Nie możemy ich zgubić. Choćby świat dookoła do końca oszalał, my musimy być mądrzy, silni, musimy być sobą – stwierdził.

Obietnice Donalda Tuska. Jakie deklaracje w orędziu złożył premier?

W okolicznościowym wystąpieniu Donald Tusk przekonywał, że rok 2026 „będzie rokiem polskiego przyspieszenia”. – Przyspieszymy budowę najsilniejszej armii w Europie. Przyspieszymy wielkie inwestycje infrastrukturalne. To będzie rok szybkiego zdobywania Bałtyku – naszego polskiego Bałtyku. Intensywna repolonizacja i odbudowa przemysłu, w tym przemysłu obronnego. Zasada lokal content, czyli najpierw polskie, stanie się na dobre żelazną regułą w zamówieniach publicznych – obiecywał.

– Dociśniemy śrubę przestępcom wszelkiej maści – czy to będzie król kiboli, handlarz narkotyków czy skorumpowany polityk czy prorosyjski bojówkarz. Każdy, bez wyjątku, kto łamie prawo, w nadchodzącym roku gorzko tego pożałuje. Nie pozwolimy, żeby grupy przestępcze znów podniosły głowę, a na ulicę powróciła przemoc. Polska ma być i będzie oazą bezpieczeństwa – mówił premier.

Czytaj więcej

Kto wygra „wojnę o pokój”? Donald Tusk i Karol Nawrocki szykują nowy pojedynek w 2026 r.

Szef rządu wyraził pogląd, że rok 2026 będzie prawdopodobnie inny, niż wszyscy przewidują. – Jaki by jednak nie był, moje, nasze zadanie się nie zmienia. To musi być kolejny dobry rok dla Polski. Tysiąc pierwszy rok naszego państwa i tego nam wszystkim życzę – zakończył.