Z kronikarskiego obowiązku przypomnę, że po bójce między Oskarżycielem i Obrońcą Sędzia zawiesił rozprawę na 12 miesięcy. Na publiczność, która licznie zgromadziła się w ostatnią środę w siedzibie Sądu Okręgowego w Warszawie, czekała jednak niespodzianka. Okazało się, że zarzuty przeciw Rokowi 2024 uległy przedawnieniu, a na ławie oskarżonych stanął teraz Rok 2025 (12 miesięcy temu jeszcze młodociany i używający pseudonimu „Nowy”, dziś już określany mianem „Starego” i odpowiadający przed sądem jako pełnoletni).
– Drożyzna! – wykrzyknął od razu Oskarżyciel i powiódł wzrokiem po sali, zakładając palce za fałdy togi. – Gospodarcze efekty działań „Starego” są skandaliczne. Kawa, którą tak wszyscy lubimy, jest najdroższa w historii, podobnie czekolada… i tytoń… i wszystko inne…
– Czy mój uczony kolega żartuje?! – oburzył się Obrońca. – Oskarżyciel mówi o cenach szkodliwych używek… a przecież staniał cukier… i masło… i wieprzowina. W ogóle ceny przestały już szybko rosnąć, inflacja spadła poniżej celu NBP.
– Ale ceny są nadal wysokie! – grzmiał Oskarżyciel.
– Ale to nie jest wina „Starego” Roku, ale poprzednich, kiedy była wysoka inflacja – odparował Obrońca. – A w 2025 r. płace i emerytury rosły znacznie szybciej od cen.