Reklama

Kicz prezydencji

Raz w roku, pierwszego czerwca, do Sejmu zwożone są tłumy dzieciaków i nastolatków. Z okazji dnia milusińskich obraduje wtedy Sejm Dzieci i Młodzieży (raczej tej drugiej, ją tam widać).

Dzieciaki mają dzień frajdy, a sejmowa wierchuszka - ta realna - okazję do wygłoszenia rytualnych komunałów. Co rok tych samych - żeby ta młodzież nie uczyła się obyczajów od obecnych polityków; albo, żeby ci obecni uczyli się od młodzieży zgodnego obradowania. Takie tam gaworzenie. Kompletnie infantylne, ale cóż taki dzień.

Można to wytrzymać, bo to tylko raz w roku. Zresztą to tylko konwencja. Gorzej, gdy zdziecinnienie dotyczy sprawy nadzwyczajnej, ważnej dla nas wszystkich. Od której nie można się wypisać. Coraz silniejsze jest wrażenie, że ogólnonarodową wersję Sejmu dzieci i młodzieży rozpoczęliśmy 1 lipca. I będzie to trwało pół roku.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama