Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie są oczekiwania Ameryki wobec Ahmada asz-Szary w kontekście stosunków z Izraelem?
- Jak Ahmad asz-Szara, jako prezydent Syrii, przygotowuje się do transformacji kraju?
- Jakie są kluczowe motywy spotkania Donalda Trumpa z Ahmadem asz-Szarą?
- Jakie są perspektywy stabilizacji politycznej i gospodarczej w Syrii pod rządami Asz-Szary?
Rok temu Ahmad asz-Szara, znany pod pseudonimem wojennym Abu Mohamed al-Dżawlani, dowodził regionalną organizacją islamistów z jaskiń w północno-zachodniej prowincji Idlib. Amerykanie, uznający go za terrorystę, oferowali wówczas za pomoc w schwytaniu Al-Dżawlaniego 10 mln dol. Na początku grudnia 2024 r. był już w stolicy, Damaszku, jako pogromca krwawego dyktatora Baszara Asada.
Teraz Ahmad asz-Szara, prezydent Syrii (czasem z dodatkiem: „tymczasowy” czy „na czas transformacji”), odbywa kolejną triumfalną podróż po świecie. Zaczął od Brazylii, gdzie na szczycie klimatycznym wygłosił przemówienie o ekologicznym charakterze przesłania płynącego z Koranu („Prorok, niech pokój będzie z nim, zabronił wycinania drzew w czasie wojny” i przestrzegał przed marnowaniem wody „nawet jeżeli mieszkasz nad rzeką”). Niektórzy określili to mianem „zielonego islamizmu”.
O czym będą rozmawiali w Białym Domu Donald Trump i Ahmad asz-Szara? „Pragmatyczny przywódca, z którym można robić interesy”
W poniedziałek będzie w Waszyngtonie, gdzie przyjmie go prezydent Donald Trump. Dotychczas żaden prezydent niepodległej od ośmiu dekad Syrii nie był gościem w Białym Domu. Syria jest ważnym elementem budowy przez Trumpa nowego Bliskiego Wschodu.
– Głównym tematem będzie dołączenie Syrii do koalicji anty-ISIS i zapewne także sprawa rozmów na temat jakiegoś porozumienia Syrii z Izraelem – mówi „Rzeczpospolitej” Julien Barnes-Dacey, ekspert ds. syryjskich, dyrektor Programu Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej w think tanku European Council on Foreign Relations (ECFR).
– Administracja Trumpa postawiła na Asz-Szarę, jej zdaniem przeobraził się w pragmatycznego przywódcę, z którym można robić interesy. Odrzucenie przez niego ekstremistycznej przeszłości uznała za szczere. I ma nadzieję, że może być partnerem nie tylko w stabilizowaniu Syrii, ale także w promowaniu szerszych wspólnych interesów. W tym, nieco paradoksalnie, w trwającej wciąż walce z ISIS, choć to z tej organizacji wyrósł jako przywódca Asz-Szara – dodaje Barnes-Dacey, podkreślając, że ISIS jest aktywne w Syrii, choć na tyle osłabione, że nie stanowi zagrożenia strategicznego jak w poprzedniej dekadzie.
Jakie stosunki może mieć Syria z Izraelem? Izraelczycy bombardowali Pałac Prezydencki w Damaszku, gdy był w nim Ahmad asz-Szara
Donald Trump wrócił w ostatnich dniach do promowania Porozumień Abrahamowych, normalizacji stosunków krajów arabskich, a nawet szerzej muzułmańskich, z ulubionym amerykańskim sojusznikiem – Izraelem. Prezydent USA pytany o to, czy będzie rozmawiał z Asz-Szarą o dołączeniu do tych porozumień (za jego poprzedniej kadencji podpisały je Zjednoczone Emiraty Arabskie, Bahrajn, Maroko i Sudan), nie udzielił konkretnej odpowiedzi, ale chwalił syryjskiego przywódcę za „wielki postęp”, którego dokonał w ojczyźnie.
Czytaj więcej
Oceniam na podstawie czynów, faktów, a nie oczekiwań. To, co widzę od obalenia reżimu Baszara Asada, oceniam pozytywnie – mówi Anwar al-Bunni, szef...
Sam Ahmad asz-Szara sugerował, że jest gotów na inną umowę z Izraelem – o bezpieczeństwie, ale bez normalizacji stosunków dyplomatycznych. Miesiąc temu w wywiadzie dla amerykańskiej telewizji krytykował Izrael za ataki na jego kraj. Dwukrotnie Izraelczycy ostrzelali Pałac Prezydencki w Damaszku, raz wtedy, gdy on w nim przebywał. „To była deklaracja wojny. Ale Syria nie chce wojny i nie zamierza zagrażać Izraelowi ani nikomu innemu” – stwierdził.
Po upadku Baszara Asada Izrael przejął kontrolę nad terenami przygranicznymi, w pobliżu Wzgórz Golan, okupowanych od 1967 r., a anektowanych w 1981 r. Dla Asz-Szary Wzgórza Golan to strony rodzinne, przywiązanie do nich widać w angielskiej wersji pseudonimu wojennego Al-Golani (w polskiej: Al-Dżawlani).
Julien Barnes-Dacey uważa, że jeżeli Trump będzie zdeterminowany, to i dołączenie Syrii do Porozumień Abrahamowych nie jest niemożliwe. A w dłuższej perspektywie niewykluczony jest i jakiś kompromis w sprawie Wzgórz Golan. Izraelczycy mogliby się stamtąd wycofać częściowo, co pozwoliłoby Asz-Szarze przedstawić to rodakom jako sukces.
Syria, by się rozwijać, potrzebuje całkowitego zniesienia sankcji
Dla prezydenta Syrii najważniejszym celem spotkania z Trumpem jest ostateczne zniesienie sankcji przez USA. Dlatego powinien być skłonny do ustępstw w sprawach ważnych dla lubiącego kończyć konflikty prezydenta USA.
Czytaj więcej
W sześć lat po upadku tzw. państwa islamskiego tysiące cywilów, zwłaszcza kobiet i dzieci z terenów byłego samozwańczego kalifatu, mogą jedynie mar...
Część sankcji Trump zniósł, część zawiesił. W czwartek sankcje na Asz-Szarę i szefa syryjskiej dyplomacji („wymierzone w członków i zwolenników ISIS i Al-Kaidy”) zniosła Rada Bezpieczeństwa ONZ.
Kongres USA nie podjął jednak jeszcze decyzji o całkowitym odejściu od sankcji zwanych Caesar (od pseudonimu nadanego Syryjczykowi, który dostarczył dowody na to, że reżim Asada torturował i mordował zatrzymanych opozycjonistów). Jak mówi „Rzeczpospolitej” Anwar al-Bunni, syryjski prawnik i obrońca praw człowieka mieszkający w Berlinie, Syria potrzebuje ich zniesienia. To ułatwi przyciągnięcie inwestycji i rozwój gospodarczy krajowi, wyczerpanemu długoletnią wojną domową i jeszcze dłuższą dyktaturą Asadów.
Al-Bunni był prześladowany przez reżim Asada, w Niemczech, do których wyemigrował, stanął na czele syryjskiego Centrum Studiów i Badań Prawnych. Na berlińskiej ulicy rozpoznał swojego oprawcę pułkownika służb bezpieczeństwa, który też uzyskał w Niemczech azyl. Dzięki niemu pułkownik Anwar Raslan został w 2022 r. skazany przez niemiecki sąd na dożywocie za „zbrodnie przeciwko ludzkości”. Jeszcze w listopadzie ten sam sąd ma wydać wyroki na kolejnych ludzi Asada, których wytropiło Centrum prowadzone przez Al-Bunniego.
Czy Ahmad asz-Szara może zostać nowym syryjskim dyktatorem? Po co Syrii Rosja?
Jak ten obrońca praw człowieka i na dodatek chrześcijanin ocenia rządy byłego dżihadysty Asz-Szary? – Jestem optymistą. Były błędy, nawet zbrodnie – na wybrzeżu wobec alawitów [do których społeczności należy Asad] i w prowincji Suwajda – ale reformy w zakresie bezpieczeństwa, budowa armii narodowej, wymagają czasu i pieniędzy. Doceniam wysiłki nowych władz – mówi Anwar al-Bunni. I dodaje, że nie obawia się, że Asz-Szara stanie się nowym dyktatorem. – Syryjczycy na to nie pozwolą. A sunniccy muzułmanie, stanowiący większość, nie pozwolą także na to, by w kraju zapanowały radykalne idee islamskie.
– W porównaniu do epoki Asada jest znaczący postęp, Syryjczycy mają więcej praw i więcej ochrony, społeczeństwo obywatelskie ma więcej przestrzeni – mówi Julien Barnes-Dacey, dodając, że dla Asz-Szary demokracja i pluralizm polityczny nie są jednak teraz priorytetem, myśli o wieloletnim okresie przejściowym. Na razie dąży do centralizacji władzy. Dla niego najważniejsza jest jak najszybsza stabilizacja i poprawa sytuacji ekonomicznej.
W połowie października Asz-Szara złożył wizytę Władimirowi Putinowi w Moskwie. Rosja przez lata wspierała politycznie i zbrojnie Baszara Asada, udzieliła mu też schronienia, gdy został obalony. – Mimo że Rosja odpowiada za zbrodnie na narodzie syryjskim, nadal odgrywa ważną rolę w Syrii, ma bazy morską i lotniczą. Polityka to nie są przede wszystkim rozliczenia i prawa człowieka – mówi Al-Bunni.
A ekspert ECFR podkreśla, że społeczeństwo syryjskie jest znacznie bardziej wrogo nastawione do Iranu, który również wspierał Asada. – Jest natomiast skłonne uznać konieczność utrzymywania pragmatycznych stosunków z Rosją – mówi Barnes-Dacey.