Rok temu Ahmad asz-Szara, znany pod pseudonimem wojennym Abu Mohamed al-Dżawlani, dowodził regionalną organizacją islamistów z jaskiń w północno-zachodniej prowincji Idlib. Amerykanie, uznający go za terrorystę, oferowali wówczas za pomoc w schwytaniu Al-Dżawlaniego 10 mln dol. Na początku grudnia 2024 r. był już w stolicy, Damaszku, jako pogromca krwawego dyktatora Baszara Asada.
Teraz Ahmad asz-Szara, prezydent Syrii (czasem z dodatkiem: „tymczasowy” czy „na czas transformacji”), odbywa kolejną triumfalną podróż po świecie. Zaczął od Brazylii, gdzie na szczycie klimatycznym wygłosił przemówienie o ekologicznym charakterze przesłania płynącego z Koranu („Prorok, niech pokój będzie z nim, zabronił wycinania drzew w czasie wojny” i przestrzegał przed marnowaniem wody „nawet jeżeli mieszkasz nad rzeką”). Niektórzy określili to mianem „zielonego islamizmu”.