Z tego artykułu się dowiesz:
- Jakie wydarzenia miały miejsce w rejonie palestyńskiej wsi Beita?
- Dlaczego izraelscy osadnicy atakują palestyńskich zbieraczy oliwek?
- Jakie były konsekwencje ataków dla palestyńskich rolników i dziennikarzy?
- Jaka jest reakcja służb bezpieczeństwa na te incydenty?
- Jak sytuacja na Zachodnim Brzegu wpływa na międzynarodowe prawo?
- Jak organizacje praw człowieka oceniają działania władz Izraela?
Około 30 mieszkańców wsi i aktywistów, a także około 10 dziennikarzy, zebrało się na żniwa oliwne, gdy napadła na nich grupa kilkudziesięciu mężczyzn.
W wyniku ataku, podczas którego napastnicy używali kijów, pałek oraz rzucali kamieniami, ucierpiała m.in. dziennikarka Reutersa Raneen Sawafta oraz towarzyszący jej doradca ds. bezpieczeństwa, oboje w kamizelkach z napisem „Press”. Oboje odnieśli obrażenia, a sprzęt dziennikarki został zniszczony. Kilku Palestyńczyków również wymagało pomocy medycznej.
Jonathan Pollak, izraelski aktywista na rzecz praw człowieka, który był świadkiem incydentu, powiedział, że w napaści brało udział około 50 zamaskowanych osadników. Dodał, że ci, którzy zaatakowali Sawaftę, bili ją bez litości, podobnie jak każdego, kto chciał jej pomóc, w tym towarzyszącego jej doradcę. Poszkodowani trafili do szpitala w Nablusie.
Czytaj więcej
Awdah Hathaleen, współtwórca nagrodzonego Oscarem filmu dokumentalnego „No Other Land”, został zastrzelony Podejrzany podlegał sankcjom USA, ale pr...
Ataki izraelskich osadników na Palestyńczyków i osoby wspierające ich podczas zbiorów oliwek nasiliły się w ostatnich latach, szczególnie od wybuchu wojny w październiku 2023 roku. Medialne i bezpośrednie wsparcie izraelskich i zagranicznych aktywistów oraz obecność dziennikarzy mają dokumentować sytuację i zapewniać minimalne poczucie bezpieczeństwa podczas prac w gajach oliwnych.
Izraelskie media, takie jak Times of Israel, informują, że izraelscy osadnicy-terroryści zdewastowali dziesiątki należacych do Palestyńczyków drzew oliwnych. W piątek zniszczyli również paszę dla owiec w Khirbet al-Tawil i podpalili palestyńskie pola uprawne.
Brak reakcji służb bezpieczeństwa
Świadkowie zdarzenia podkreślają, że mimo powiadomienia izraelskich służb, żołnierze nie pojawili się na miejscu podczas trwania ataku. Izraelskie wojsko w przesłanym komunikacie potępiło wszelkie akty przemocy i zapowiedziało kontynuację działań mających na celu utrzymanie porządku oraz zapewnienie bezpieczeństwa w regionie. Zapowiedziano także policyjne dochodzenie w tej sprawie.
Niezależni obserwatorzy zwracają jednak uwagę, że tego rodzaju incydenty są rzadko wyjaśniane, a sprawcy zwykle nie ponoszą konsekwencji.
Wojsko nie skomentowało również piątkowych informacji palestyńskiej agencji informacyjnej WAFA, w których stwierdzono, że żołnierze osłaniali osadników atakujących palestyńskich zbieraczy oliwek w Sinjil, na północ od Ramallah, i otworzyli ogień do Palestyńczyków protestujących w pobliżu Tulkarem i dojeżdżających do pracy przez punkt kontrolny Atara na północ od Ramallah.
Czytaj więcej
Czy to już pokój w Strefie Gazy? Czy Hamas zgodzi się na wszystkie elementy planu przedstawionego przez Donalda Trumpa? Czy Izrael powstrzyma się p...
Coraz więcej przemocy na Zachodnim Brzegu
Osiedla osadnicze na Zachodnim Brzegu, które mogą obejmować skupiska przyczep kempingowych lub solidniejsze konstrukcje, nie posiadają zgody władz Izraela. Palestyńczycy i większość narodów uważa wszelkie osiedla za nielegalne w świetle prawa międzynarodowego. Izrael temu zaprzecza.
Tylko w październiku izraelscy osadnicy przeprowadzili na Zachodnim Brzegu ponad 260 ataków na Palestyńczyków – to najwyższy miesięczny bilans od czasu, gdy ONZ zaczęła rejestrować takie zdarzenia w 2006 roku.
Czytaj więcej
Omar Mohammed Saada Rabea, 14-letni Palestyńczyk, który posiada też obywatelstwo USA, został zastrzelony przez izraelskich żołnierzy na okupowanym...
Organizacje praw człowieka podkreślają, że większość tych przypadków nie kończy się ukaraniem sprawców. Sytuacja pozostaje napięta, a rokroczne zbiory oliwek stają się czasem szczególnego zagrożenia dla palestyńskich rodzin i pracujących z nimi dziennikarzy.
Redakcja agencji Reuters zdecydowanie zaapelowała do władz Izraela o przeprowadzenie dochodzenia i pociągnięcie sprawców do odpowiedzialności, a także o zagwarantowanie dziennikarzom prawa do wykonywania swoich obowiązków w bezpiecznych warunkach. W ocenie lokalnych obserwatorów oraz organizacji międzynarodowych, nierespektowanie tych apeli podkopuje prawa człowieka oraz wzmacnia poczucie bezkarności.