Reklama

Tusk szybko zapomniał o swoich wyborcach

Nie minęły cztery dni od nominacji Donalda Tuska, a już wiadomo, że o wiele więcej może zdziałać w Brukseli jako szef polskiego rządu niż w roli przewodniczącego Rady Europejskiej.
Tusk szybko zapomniał o swoich wyborcach

Na początku tego roku Tusk twardo bronił praw socjalnych polskich imigrantów przed zakusami Davida Camerona. Zapowiadał, że zawetuje w tej sprawie wszelkie zmiany prawa europejskiego. Z szefem brytyjskiego rządu rozmawiał jak równy z równym, a nawet – jeśli wierzyć nagraniom ujawnionym przez „Wprost" i relacji ówczesnego rzecznika rządu Pawła Grasia – Camerona ostro przez telefon zrugał.

W ubiegłym tygodniu Tusk znowu zadzwonił do Londynu. Ale tym razem głosu już nie podnosił. Brytyjskie media donoszą, że nadzwyczaj szybko przystał na proponowane przez Davida Camerona oszczędności na polskich imigrantach. Tak nagła zmiana poglądów szefa rządu jest tym bardziej zaskakująca, że blisko milion Polaków żyjących w Wielkiej Brytanii to był do tej pory wierny elektorat Platformy Obywatelskiej: po wygranych wyborach w 2007 roku Tusk specjalnie poleciał nad Tamizę, aby za ich poparcie podziękować.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama